Grafika się nie liczy? Dlaczego oszukujemy samych siebie?
Ten temat nie posiada streszczenia.
Aktualnie ten wątek przeglądają: 1 gości
Subskrybuj ten wątek Odpowiedź
Akainu

Legendarny pierwszy oficer

Licznik postów: 1,370

Akainu, 03-05-2013, 13:32
Witam, chce poruszyć poważny problem szeroko rozumianej hipokryzji w tych czasach.

Bardzo dużo osób w dzisiejszych czasach mówi że grafika się nie liczy, że ważna jest fabularna strona danego tytułu, że ważny jest klimat i tego typu podobne aspekty w grze.

Niestety, rzeczywistość i to co się dzieje, pokazują że są to kompletne bzdury. Owszem, są ludzie dla których grafika faktycznie nie ma znaczenia, ale jest takich osób jak na lekarstwo co jasno oznacza, że dużo osób deklarujących iż grafika nie gra roli (nie jest ważna) jest hipokrytami.
Mówię absolutnie poważnie w tym momencie.

Dowody?

Aż rzucają się w oczy. Szał na punkcie konsol nowej generacji, a są one właściwie tylko po to, by móc zaoferować jeszcze lepszą grafikę w grach.
Ekscytowanie się, podniecanie wręcz tytułami nastawionymi właściwie na grafikę, bo czegoś oryginalnego czy fabularnego absolutnie nie wnoszą, u tu np nowy Killzone :
http://www.youtube.com/watch?v=JUZJTjns6Qg
(wystarczy spojrzeć ile jest łapek w górę a ile w dół)

Albo Battlefield 4, mega, naprawdę mega odgrzewany kotlet a ludzie się również jarają jak tylko się dowiedzieli że będzie super grafika :
http://www.youtube.com/watch?v=U8HVQXkeU8U
(również łapki w dół i w górę).

Gry ze słabą grafiką w większości (po za małymi wyjątkami jak minecraft) są obrzydliwie oceniane, co rusz jest minusowana ich oprawa graficzna itp. Nie gramy przecież już w gry na pegazusa, czy na inne emulatory, mimo że wiele gier na nich miało kosmiczną fabułę i wzruszającą, bo chcemy po prostu lepszej grafiki i iść z duchem czasu.

Co rusz gdzie nie zajrzę, to widzę składania nowych to sprzętów, najczęściej słowa te padają po trailerach jakiejś ciekawej gry, no sytuacja jest dla mnie śmieszna tym bardziej żyjąc w świecie, gdzie padają zdania że grafika się nie liczy, tylko fabuła. Otóż jestem święcie przekonany że to fałsz i hipokryzja, bo nigdzie nie widzę u znajomych by grano w tak legendarne i mocarne tytuły jak chociażby planescape torment. Co z tego że stara i słaba graficznie, jak fabularnie i klimatycznie (czyli podobno tego co oczekują gracze) po prostu miażdży całkowicie konkurencje, i ja mógłbym tak pisać o masie tytułów, z różnych emulatorów, z różnych czasów, każdy również by mógł jakieś dopisać, ale przecież nie gramy w takie gry. Spójrzmy na oczy, gramy teraz w Skyrima (a nie starsze, bardziej klimatycznie części cyklu jak Morrowind czy Daggerfall), kolejne części Call of Duty, Crysisa 3, chcemy co raz lepszej grafiki, nowych konsol, nowych silników graficznych, co raz lepszych PC, no to aż wylewa się i widać to wyra??nie gołym okiem jak bardzo liczy się grafika w tych czasach.
Chociażby mega jaranie się nowym silnikiem Unreal Engine 4 :
http://www.youtube.com/watch?v=RSXyztq_0uM&noredirect=1

Pomijając szał, podniecanie się nowymi generacjami konsol i tytułami na nie przeznaczone, to podobnie jest z innymi równolegle rozwijającymi się dziedzinami technologicznymi, chcemy co raz lepszych i szybszych smartfonów, chcemy co raz lepszych kamer cyfrowych (bo co raz lepszy chcemy mieć zapisywany obraz), co raz lepsze aparaty cyfrowe, co raz lepszej grafiki chcemy

Po prostu nie znoszę na tym świecie 95% hipokrytów mówiących że grafika się dla nich nie liczy, skoro jest zupełnie inaczej i to widać. Gdyby ludzie otwarcie mówili ze grafika jest dla nich bardzo ważna, to problemu by nie było. Ale gdy mówią coś co jest nie zgodne z ich przekonaniami, to jest to mega wkurzające.

Dziękuje, dobranoc.
Sather

Król piratów

Licznik postów: 3,176

Sather, 03-05-2013, 14:10
Skoro obecnie duża część gier nie oferuje nic prócz ładnej grafiki to co się dziwić, ale i tak według mnie mocno przesadzasz. Wystarczy spojrzeć na popularność Kickstartera, gdzie gry są robione niskim kosztem i nie mają super nowoczesnej grafiki. Produkcje które zostały ostatnio zapowiedziane:

- Torment: Tides of Numenera
- Divinity: Grzech Pierworodny
- Project Eternity
- Shadowrun Returns
- Wasteland 2

i sporo innych. Wszystkie te gry przypominają klasyczne produkcje z lat 90, nie ma w nich grafiki i efektowności z Call of Duty, a jednak pełno osób wyłożyło swoje pieniądze, żeby wesprzeć twórców.

Więc ludziom brakuje na rynku czegoś, co stawia fabułę i grywalność na pierwszym miejscu.

Ale grafika oczywiście się liczy, ja jako fan np. Arx Fatalis chciałbym kiedyś zobaczyć remake tej gry, na nowym silniku i z ładną grafiką. Dzięki temu gra byłaby jeszcze lepsza.

Zresztą nie wiem w ogóle gdzie ty masz tak wiele graczy którzy mówią, że grafika się nie liczy. Jak dla mnie to jest margines i rzadko się z tym spotykam.
legoras

Kapitan z paradise

Licznik postów: 376

legoras, 03-05-2013, 14:33
Obecnie grafika ma ogromne znaczenie przy sprzedaży, bo to ona przyciąga najwięcej ludzi (wyjątek minecraft - jego grafika zachęca w inny sposób) którzy zakupią grę. No dobra, wysokie znaczenie ma też tytuł - patrz Diablo III który był lipny a sprzedał się ogromnie dzięki swojej nazwie. Dzięki temu 3/4 modów do skyrima to zmiany graficzne, obecnie już każdego elementu gry Smile Ludzie chcą grać i patrzeć w coś co wygląda dobrze i daje przyjemność z patrzenia. Oczywiście liczy się fabuła, ale jak bardzo? większość ludzi jak kupuje grę to patrzy jak ona wygląda, dopiero potem co zapewnia.

Sather: piszesz o popularności gier niezależnych z kickstartera, ale te gry są prawdę mówiąc, tytułami niszowymi których sprzedasz się nie wybija szczególnie. Poza kilkoma wyjątkami od początku "jego" działalności.

A odnośnie tego iż gracze mówią iż grafika się nie liczy, to ja także często sie z tym spotykam na serwisach o sprzęcie komputerowym/grach. Najzabawniejsze jest to, iż 2 czy 3 osoby których nicki kiedyś zapamiętałem i mówiły o tym iż grafia się w grach nie liczy! narzekały na to iż Call of Duty nie ma nowego silnika graficznego i wygląda tak "żałośnie" na tle Battlefielda. :rotfl:
Heros

Joy Boy

Licznik postów: 7,533

Heros, 03-05-2013, 14:37
Teza dobra. Dowody maksymalnie do dupy (by nie rzec, że kompletnie idiotyczny)
Co ma wysoka sprzedaż konsol/gier "nowej generacji" do przedkładania fabuły nad niuanse techniczne? Absolutnie nic. Nawet ludzie, którzy cenią fabułę ponad grafę lubią sobie popatrzeć na efekty nowej myśli ludzkiej w dziedzinie graficznej. Przełożę to na grunt filmowy. Jeżeli grupa ludzi woli stare filmy w stylu Rocky'ego, Titanica, Indiana Jonesa itp. (przykłady mogą się wydawać dziwne, ale one pełnią rolę WYŁÄ„CZENIE przykladów) i uważa je za lepsze, to czy kupując masowo Avatary, Transformersy i inne tego typu filmy staje się hipokrytami? Bynajmniej. Tak samo w przypadku gier. Bycie oldfagiem to jedno, bycie FANEM STARYCH GIER to drugie. Odpowiem na przykładzie swoim i części swoich znajomych z podobnym podejściem. Tak, wolimy stare gry. Tak, przekładamy klimat i grafę nad resztę. Tak, gramy w nowe gry dla grafiki. Teraz pytanie - co jest w tym złego albo kłamliwego? Nic. A to, że większość to szeroko rozumiani debile (hipokryci, pajace chcące się przypodobać innym etc.) to tak zawsze było jest i będzie. Około 70% ludzkości to kretyni.
Co do gier tego typu tak nisko ocenianych... no cóż, to już jest od... dawna? Pewnym punktem w historii, który zaczął ten "etap" są okolice roku 1998. "Oldfagi" powinny pamiętać taką grę jak "Heart of Darkness". Twórca tej gry w jednym z wywiadów powiedział, że pewna era tworzenia gier jest za nami. ??e teraz liczą się bardziej korporacje i szybkie "tłuczenie" gier. ??e tacy pojedynczy twórcy liczą się coraz mniej. Mniej więcej to mówił (innymi słowami to napisałem, ale sens zachowałem i jestem o tym pewny). Można obecne zjawisko traktować jako następstwo wydarzeń zapoczątkowanych tamtym okresem czasu.
Na całe szczęście czas "pionierów" wraca dzięki Kickstarterowi.
Sather

Król piratów

Licznik postów: 3,176

Sather, 03-05-2013, 14:59
legoras napisał(a):Sather: piszesz o popularności gier niezależnych z kickstartera, ale te gry są prawdę mówiąc, tytułami niszowymi których sprzedasz się nie wybija szczególnie. Poza kilkoma wyjątkami od początku "jego" działalności.

Ponieważ ludzie jeszcze nie przekonali się do takiego sposobu płatności, a wpłacenie kasy na coś co nie jest nawet gotowe, z nadzieją, że za 2-3 lata będą mogli sobie zagrać mogłoby się wydawać dosyć nierozsądne, ale pomimo tego kilkadziesiąt tysięcy osób zdecydowało się wpłacić niemałe pieniądze.

To pokazuje jak bardzo zależy im by wreszcie móc pograć coś co nie stawia tylko na grafikę i efektowność.

Obstawiam, że po premierze tych gier spokojnie nabiją 1-2 miliony sprzedaży, a patrząc na koszty produkcji to będzie ogromny sukces. Możliwe, że za kilka lat coraz więcej będzie pojawiało się takich "niszowych gier". A to, że nowy Call of Duty i tak sprzeda się lepiej to bez znaczenia. Kiedyś było tak samo, te ładniejsze rzeczy były bardziej przystępne dla większości i lepiej się sprzedawały. Więc tu się z Tobą zgadzam.
Drakham

Pierwszy oficer

Licznik postów: 1,214

Drakham, 03-05-2013, 15:09
Grafika się nie liczy? Liczy, ale momentami za bardzo mam wrażenie. Odnoszę durne wrażenie, że dzisiaj gracze zwracają tylko uwagę na fajne, kolorowe obrazki, bo grafika ładna więc musi być dobre. Absurd.

Dla mnie grafika to sprawa drugorzędna. Dowód?
W Planescape: Torment gra się do dziś, mimo iż gra jest prawie moim równolatkiem. A kto dziś pamięta/gra w pierwszego Crysisa, co to grafą powalał na kolana?
Viva watashi!
Dahaka

Król piratów

Wiek: 33
Licznik postów: 3,793

Dahaka, 03-05-2013, 15:13
Mówienie, że grafika się nie liczy jest głupie. Tak samo jak mówienie, że u kobiet nie liczy się wygląd(i vice versa też). Facet może sobie i innym wmawiać ile chce, zgrywając wielkiego dżentelmena i jednostkę ponadprzeciętną, ale jedyna różnica między nami jest taka, że jedni mówią wprost, że brzydoty się nie tykają, a inni zręcznie to ukrywają. Tak działa natura, ludzi ciągnie do lepszych genów i tyle.
Ale wracając do grafiki to tak jak mówiłem - ona zawsze się liczy. I tak jak przy ocenianiu potencjalnych obiektów westchnień tak i przy grze, jest kwestia tylko tego, czy potrafimy zajrzeć za tę grafikę i pomimo jej brzydoty dostrzec wewnętrzne piękno, czyli w tym wypadku np. wspaniały gameplay. Ja potrafię, co przejawiam uwielbieniem np. NiERa czy Deadly Premonition (mówiąc o dzisiejszych grach).
Przeciętny amerykanin, który gra tylko w CODa i tona dzieciaków nie są w stanie przyjąć to wiadomości, że za brzydką oprawą może czekać coś świetnego, więc po prostu oceniają książki po okładce i dlatego ładne gry są popularniejsze(YT mi przykładem, ile to ja komentarzy o gównianej grafie i porównań do CODa się naczytałem przy trailerach deadly premonition?) Takiego betonu jest dużo.

Poza tym istnieje jeszcze druga kwestia - gry, który mają gorszą grafiką zazwyczaj są również gorsze na wszystkich innych płaszczyznach (mówię tutaj ciągle o dzisiejszych grach). Nawet wspomniane przeze mnie DP pomimo rewelacyjnego klimatu jest pełne bugów, archaizmów i innych rzeczy, które ciągnął w dół ocenę całości(chociaż mnie one w ogóle nie przeszkadzają, a wręcz nadają jeszcze większego klimatu.
Także jeśli gra nie ma tylko słabej grafiki, to ciężko się dziwi, że zbiera gorsze oceny i słabiej się sprzedaje.
A co do oldschoolowych gier - ludzie nie chcą w to grać nie tylko ze względu na grafikę. Kiedyś gry były inne, cały system i game desing były inaczej skonstruowane. I często to jest właśnie bariera nie do przeskoczenia, a nie sama grafika.

No i te nowe konsole. Nie, tu nie chodzi tylko o grafikę. Rozwój technologiczny to nie tylko ładniejsze efekty. Lepsze bebechy mogą usprawnić tonę rzeczy, które z grafiką mają małe wspólnego. Po pierwsze klimat - Bioshock np. jest nieosiągalny na takim PSXie. Po drugie fizyka - na jej podstawie można stworzyć TONĘ nowych gameplayowych patentów. Po trzecie - rozbudowanie gry. Większa moc daje możliwość wykoreowania większych światów, większej ilości postaci na ekranie, szerszej siatki AI, i mnóstwo innych rzecz, który bezpośrednie wpływają na gameplay. Po czwarte - mnóstwo usprawnień w działaniu samej konsoli i nowe funkcje jak np. możliwość nagrywania powtórek ze swojej gry, które mozna wrzucić na YT i wiele innych.

Także lepsza technologia to nie jest tylko lepsza grafika. To jest brama, która otwiera zupełnie nowe możliwości, na każdej płaszczy??nie. Na killzonie czy BF4 tego nie widać, ale takie gry w końcu wypłyną. No i już nie wspominam o tym, że na nowe konsole i tak się trzeba przesiąść, bo na stare przestaną w końcu wychodzić gry, więc to chyba normalne, że ludzie się interesują tym. To samo ze składaniem nowych PC - nie można stać w miejscu, bo wymagania rosną. Chcesz iść dalej, to trzeba się dostosować.
frogi16

Piracki oficer

Licznik postów: 638

frogi16, 03-05-2013, 15:17
Ja powiem tylko jedno.
"To the Moon".
Sturmir

Wiceadmirał

Wiek: 30
Licznik postów: 1,484
Miejscowość: ECCLES MASTERRACE!

Sturmir, 03-05-2013, 16:55
Jedyna rzecz jaka się liczy to zaangażowanie developera i uczciwość wobec graczy. Jeśli developer wypuszcza grę w dniu premiery z niedziałającymi trybami, bugami i ma gdzieś opinię graczy to życzę takiej produkcji i jej twórcom rychłej i bolesnej śmierci (najlepszy przykład to niedawno wydany Star Trek). Dlatego jedyne gry jakie mam obecnie na swojej supermaszynie to League of Legends, Team Fortress 2 i Castle Crashers. Tego nie można nazwać super zaawansowanymi graficznie tytułami.
Akainu

Legendarny pierwszy oficer

Licznik postów: 1,370

Akainu, 03-05-2013, 20:28
Słyszałem od znajomych, że dużo narzekań na jakość grafiki w nowych grach jest, ale nie w tym sensie że jest za brzydka, ale że wymagania są kompletnie nie adekwatne i zdecydowanie zawyżone do tego, co oferuje pod względem graficznym dana gra. Czyli że wymagania rosną, a grafika właściwie od sześciu lat z bardzo drobnymi poprawkami stoi w miejscu. Nie orientuje się w nowych grach ze względu na słabą maszynę, ale..... serio?
Serio twórcy gier aż takie numery odwalają, że wsadzają grafikę podobną albo gorszą do starego Crysisa 1 a wymagania wrzucają większe od niego? Serio wymagania zaczynają być śmieszne w porównaniu do tego co oferuje dana gra? W sensie że wymagania rosną, a grafika "ta sama".
Dahaka

Król piratów

Wiek: 33
Licznik postów: 3,793

Dahaka, 03-05-2013, 20:31
PC ich po prostu nie obchodzą zbytnio. Konsole to główne ??ródło dochodów dla "wielkich wydawców.". Dlatego nie przejmują się zbytnio optymalizacją i często gry wychodzą z opó??nieniem na PC
Heros

Joy Boy

Licznik postów: 7,533

Heros, 03-05-2013, 23:17
Cytat:Serio twórcy gier aż takie numery odwalają, że wsadzają grafikę podobną albo gorszą do starego Crysisa 1 a wymagania wrzucają większe od niego? Serio wymagania zaczynają być śmieszne w porównaniu do tego co oferuje dana gra? W sensie że wymagania rosną, a grafika "ta sama".
Mają to w dupie, bo PC to resztki z pańskiego stołu w porównaniu do zysków z konsoli. Na miejscu wydawców też srałbym na PC.
Drakham

Pierwszy oficer

Licznik postów: 1,214

Drakham, 04-05-2013, 17:51
Cytat:Mają to w dupie, bo PC to resztki z pańskiego stołu w porównaniu do zysków z konsoli.

Sraty-taty. Największym ??ródłem kasiory z gier są i będą MMO oraz e-sport, a na tym polu monopol ma PC.
Viva watashi!
Akainu

Legendarny pierwszy oficer

Licznik postów: 1,370

Akainu, 19-05-2013, 11:47
Niestety grafika liczy się w tych czasach, a naprawdę szkoda, mówię to całkiem poważnie.
Przez to że rozwija się grafika, gry tracą swój "klimat", czy jak można to określić. Przykładowo, nie ma tak rozbudowanej i genialnej gry jak Fallout 2, żaden nowszy następca serii nie dorównał poziomem rozbudowania i interakcji właśnie z tym tytułem.
Podobnie w grę którą gram obecnie, Might&Magic 6, gra jest tak długa, rozbudowana, pełna lokacji i możliwości, zadań, że Skyrim który jest w tych czasach ubóstwiany jest na kolanach, i to dosłownie.
Uważam że przez to że gry idą w grafikę, klimat i rozbudowanie gier drastycznie maleje, najgorsze jest jedynie to, że nikomu to nie przeszkadza, Skyrim się popularyzuje, ma co raz więcej "fanów", a gry naprawdę mega rozbudowane, długie, klimatyczne tak mocno że w bani się to nie mieści, schodzą powoli do grobu.
Naprawdę jestem pewien że Daggerfall, Might&Magic 6 czy nawet inne starsze gry są bardziej rozbudowane niż nowe produkcje, mogę dać sobie nawet palec za to uciąć, inną sprawą jest fakt, że gracze teraz lecą na grafikę i "łatwość" gry, w starszych grach trzeba było dużo myśleć, analizować, teraz gry tworzone są tak, by mógł je przejść sam gracz, jak i jego mama.
Czemu nie ma już gier wojennych tak długich jak chociażby pierwszy Medal of Honor? Co się stało z grami rpg? Grafika przyćmiła prawie wszystko, dla mnie strzelanka na 6 godzin to nie strzelanka, a już tym bardziej gdy jest pełna skryptów.
Blek

Imperator

Licznik postów: 2,588

Blek, 19-05-2013, 14:10
Cytat:Czemu nie ma już gier wojennych tak długich jak chociażby pierwszy Medal of Honor? Co się stało z grami rpg?

Nie wiem, czy wiesz, ale Call of Duty 2 jest magnum opus strzelanek w realiach IIWŚ. A gry RPG mają się dobrze. Skyrim jest grą rewelacyjną, znacznie lepszą od Obliviona i Morrowinda. Powstaje również kilka tytułów dzięki wsparciu graczy na kickstarterze. I to gier z rzutem izometrycznym!
To nie grafika zmienia gry, a to ty się starzejesz i tylko sentyment sprawia, że uważasz starsze gry za lepsze. One wytyczały kierunki rozwoju, były krokami milowymi. Teraz ciężko stworzyć grę innowacyjną, ale wielu twórców stara się tworzyć gry ambitne i ze świetnym klimatem. Nowy Bioshock, RDR i wieele innych.
Gdyby grafika stała w miejscu, to tak naprawdę gry cofałyby się w rozwoju ;p
Subskrybuj ten wątek Odpowiedź