Grafika się nie liczy? Dlaczego oszukujemy samych siebie?
Ten temat nie posiada streszczenia.
Aktualnie ten wątek przeglądają: 1 gości
Subskrybuj ten wątek Odpowiedź
Heros

Joy Boy

Licznik postów: 7,533

Heros, 19-05-2013, 14:44
Bl3k dokładnie tak. Jest tak, jak pisałem na sb kilkukrotnie. Kiedyś gier było "mało" i znacznie łatwiej było znale??ć grę dobrą/odpowiadającą naszym oczekiwaniom. Teraz tych gier jest nieporównywalnie więcej -> trudniej znale??ć te dobre.
Akainu

Legendarny pierwszy oficer

Licznik postów: 1,370

Akainu, 19-05-2013, 15:19
Bl3k napisał(a):Skyrim jest grą rewelacyjną, znacznie lepszą od Obliviona i Morrowinda.

Skyrim jest lepszy od Obliviona, ale od Morrowinda? Dużo osób uważa właśnie że to Morrowind jest najlepszą częścią serii oraz Daggerfall (z wielkością mapy na poziomie wielkiej brytanii)
Dahaka

Król piratów

Wiek: 33
Licznik postów: 3,793

Dahaka, 19-05-2013, 15:37
Nie zmienia to faktu, że w branży growej zachodzi homogenizacja. Gry robione na jedno kopyto, są łatwe i dla wszystkich. Skyrim także jest uproszczony w stosunku do swoich poprzedników, aby zachęcić nowych graczy. Splinter cell ze spokojnej skradanki zrobił się holiłódzką grą akcji, Tomb Raider z platoformowej przygodówki - strzelanką z elementami skakania, gry RPG stawiają coraz mniej na RPGowatość a coraz więcej na akcję, jak mass effect czy. dragon age 2. Interakcja z otoczniem to jest jakaś porażka. Duke Nukem 3D miał większą interakcję z otoczeniem, niż jakakolwiek gra na tej generacji konsol. Jaka była ostatnia gra, w której można było podnieść jakieś śmieci np i nimi rzucić? Half Life 2 chyba. Wszelakie efekciarstwo zawdzięczamy tylko i wyłącznie skryptom, które występują teraz w każdej grze, aby uczynić ją efekciarską. Dobre "klasyczne" platformówki nie istnieją, poza raymanem i nintendo, a jRPGi żyją tylko na kieszonkonsolach. Brak dobrych survival horrorów na konsolach. Gry nie mają ??ADNYCH oryginalnych pomysłów, wszystko to jest tylko jedna wielka zrzynka z innych produkcji okraszona inną szatą graficzną. Gry są zabugowane na większa skalę, do tego stopnia, że pojawiają się day1 patche. W czasach PSX czy PS2 nie do pomyślenia ibyły bugi, które uniemożliwiają przejście gry, a teraz? Brak płynnego frameratu z co drugiej grze.
Już nie wspominam o wszelakich online passach, wycinaniu trybów/zakończeń z gry i kazanie sobie płacić dodatkowa kase za nie, lub blokowanie czegoś, co jest już na płycie i wycenienie tego na 5$, aby można było odblokować.
Odkąd gry zaczęły być biznesem na skalę światową, stały się po prostu słabsze. Nie są robione dla fanów, tylko dla wszystkich. A jak coś jest do wszystkiego, to jest do niczego. Branża growa jest w chwili obecnej jak hollywood. Heros - analogia jak z transformersami. Gry konsolowe są właśnie jak ten film. Ludzie się jarają ale tak naprawdę taki Splinter Cell to jest 30% tego czym powinien być, a 70% tym czym nie powinien i fani są załamani=/
Akainu

Legendarny pierwszy oficer

Licznik postów: 1,370

Akainu, 19-05-2013, 15:44
Bl3k napisał(a):Gdyby grafika stała w miejscu, to tak naprawdę gry cofałyby się w rozwoju ;p

Nie do końca. To co widzimy teraz, to dla mnie stanie w miejscu, a raczej cofanie się pod względem interakcji, możliwości. Mamy Skyrima który jest banalny i strasznie łatwy do przejścia, obfituje w świetną i rewelacyjną grafikę, ale bardziej rozbudowany, większy, obszerniejszy był Might&Magic 6 czy Daggerfall i te gry dawały więcej możliwości.
Do dziś Half-Life 1 czy Fallout 1/2 są uznawane za najlepsze gry w historii dla wielu współczesnych graczy, nowe produkcje po za rewelacyjną grafiką, dają mnóstwo skryptów i upośledzają interakcje, wręcz cofają się w rozwoju.
Kompletnie lepszym rozwiązaniem by było tworzenie gier takich jak Might&Magic 6 i Daggerfall z lepszymi możliwościami i z jeszcze lepszą oprawą - wtedy bym nie narzekał, ale jak w rozwoju idzie jedynie grafika tak właściwie, a interakcja i możliwości cofają się w rozwoju, to ja dziękuje.
Dahaka, fajnie to podsumowałeś Smile
Drakham

Pierwszy oficer

Licznik postów: 1,214

Drakham, 19-05-2013, 15:56
Cytat:Skyrim jest grą rewelacyjną, znacznie lepszą od Obliviona i Morrowinda.

[Obrazek: 1291450694_143939664_1-Zdjecia--Oddam-sa...450694.jpg]

No, ale żarty na bok.
Wybacz, ale żadna siła na tym czy innym świecie nie wmówi mi że Skyrim jest lepszy od Morrowinda. to juz nie sentyment, po prostu Morrowind miał lepszą, lepiej opowiedzianą fabułę, która w Skyrimie była nieco zbyt... heroiczna, lekka i przystępna jak na standardy tego uniwersum, którego klimat jest całkiem ciężki.

Cytat:To nie grafika zmienia gry, a to ty się starzejesz i tylko sentyment sprawia, że uważasz starsze gry za lepsze.

Planescape: Torment, Baldur's Gate, Icewind Dale, Lionheart - te gry poznałem dość pó??no, nie były one moimi pierwszymi tytułami. Zaczynałem właśnie od tych nowszych, a i tak wolę "antyki", więc ciężko tu mówić o sentymencie.

Cytat:Teraz ciężko stworzyć grę innowacyjną

Bez urazy, ale ten tekst dławi się własną brodą - głoszono go bardzo często. "Wszystko co można było wynale??ć, zostało już wynalezione". Nieprawda - mówiono to przed pojawieniem się takich figur jak Peter Molyneux czy Bioware z jego pierwszymi RPG. Zawsze można stworzyć coś nowego.

Problem polega na tym iż można... ale się nie chce. I można winić za to nie twórców a graczy właśnie. Ponieważ dziś dla graczy wyznacznikiem grywalności jest grafika. Ma być ładnie kolorowo, efektownie, wizualnie - i taki "sos" przykrywający faktyczną formułę gry która jest po prostu odgrzewanym po raz enty kotletem zupełnie zadowala lwią część klienteli. I twórcy, chcący zwyczajnie zarobić jak ludzie, tworzą to, czego chcą gracze - te same gry z ładniejsza grafiką.
Dlatego też z takim przestrachem patrze na zbliżająca się nowa generację gier, która póki co nie oferuje niczego poza grafiką własnie. Znakomitą, zjawiskową, ale tylko grafikę. A gry to znacznie więcej.

Zaś pod słowami Dahaki, gdyż gorzka, acz prawda, nie sposób się nie podpisać

Chyba się zapomniałeś i to dość poważnie - Saki
Viva watashi!
Heros

Joy Boy

Licznik postów: 7,533

Heros, 19-05-2013, 16:02
Dahaka, co do interakcji z otoczeniem, to zapomniałeś o Far Cry, Crysis etc.
Brak oryginalności z kolei NIE jest wadą. Bardzo trudno teraz jest zrobić zupełnie nową grę. A pole do popisu jest znacznie węższe niż w przypadku filmów, kreskówek etc.
Drakham - Jasne, ale mimo wszystko te kilka lat temu ciągle było jakieś szersze pole do "odkrycia" (ale wiem o co Ci chodzi, wówczas było takie samo pojękiwanie).
Drakham

Pierwszy oficer

Licznik postów: 1,214

Drakham, 19-05-2013, 16:11
Heros - teoretycznie tak. Ale prawdziwy problem to, jak pisałem, podejście graczy. Chcą grafiki, resztę traktując drugorzędnie - i to dostają. Twórcy zwyczajnie nie maja powodu by nawet próbować innowacji.
Viva watashi!
Blek

Imperator

Licznik postów: 2,588

Blek, 19-05-2013, 16:17
Cytat:Peter Molyneux

Nie wymawiaj imienia tego typka. Koleś zrobił jedną dobrą grę, po czym cały świat uznał go za wizjonera. Tfu... pluję na niego z pogardą.

Cytat:Planescape: Torment, Baldur's Gate, Icewind Dale, Lionheart - te gry poznałem dość pó??no, nie były one moimi pierwszymi tytułami. Zaczynałem właśnie od tych nowszych, a i tak wolę "antyki", więc ciężko tu mówić o sentymencie.

No ale o czym my tu mówimy. Dobra, argumenty w postaci tych tytułów są słuszne, ale jakoś, cholera jasna, za każdym razem gdy ktoś broni starych gier, wyciąga z rękawa tylko te erpegi (może poza Lionheartem, bo ta gra raczej była mieszana z błotem, aczkolwiek mnie się podobała). To są ponadczasowe dzieła. Takich powstało może ze 100, nie więcej.

Cytat:Problem polega na tym iż można... ale się nie chce.

No ja na razie widzę, że są developerzy, którym się chce i to widać. Tworzą gry rewelacyjne, pozostając przy znanej formule lub bawiąc się odkrytymi już mechanizmami. Jeśli można by teraz wymyślić coś nowego, to nie jest to takie łatwe jak kiedyś. Co to, to nie.

Cytat:Dlatego też z takim przestrachem patrze na zbliżająca się nowa generację gier, która póki co nie oferuje niczego poza grafiką własnie. Znakomitą, zjawiskową, ale tylko grafikę. A gry to znacznie więcej.

No i tutaj masz bardzo wąski pogląd na sprawę, bo ósma generacja jawi się jako twór social-friendly, a grafika to po prostu postęp technologiczny. Co więcej, tę generację tworzy również idea kickstartera i jak widać, szykuje się kilka erpegów na modłę gier Black Isle.

Cytat:Wybacz, ale żadna siła na tym czy innym świecie nie wmówi mi że Skyrim jest lepszy od Morrowinda.

Dobra, tu się mogłem rozpędzić. Ale Oblivion jest ohydny ; d A level-scalling i tak sprawia, że TES jest dla mnie mało atrakcyjną serią. To świadczy o lenistwie w projektowaniu. (chociaż ten Skyrim mi się podoba, no cholercia ;F)

Cytat:Nie do końca. To co widzimy teraz, to dla mnie stanie w miejscu, a raczej cofanie się pod względem interakcji, możliwości.

Idzie GTAV.
Heros

Joy Boy

Licznik postów: 7,533

Heros, 19-05-2013, 16:18
Niby tak, ale są mimo wszystko studia, które zrobią grę "dobrą" i "oryginalną", za którą dostaną zasłużone w pełni siano. Niemniej jednak za obecny stan rzeczy należy winić nie producentów, a jak sam to napisałeś, graczy. Po co robić zajebongo grę, jeżeli niezła gra dla bydła (tak, bydła) się sprzeda równie dobrze?
Akainu

Legendarny pierwszy oficer

Licznik postów: 1,370

Akainu, 19-05-2013, 16:20
Drakham napisał(a):Heros - teoretycznie tak. Ale prawdziwy problem to, jak pisałem, podejście graczy. Chcą grafiki, resztę traktując drugorzędnie - i to dostają. Twórcy zwyczajnie nie maja powodu by nawet próbować innowacji.

Takie podejście jest już od dobrych kilku lat. I to widać chociażby po trailerze Killzone 4. Ludzie się jarają tylko i wyłącznie grafiką, bo w samo w sobie nie jest to nic nowego.
olo304

Super świeżak

Licznik postów: 179

olo304, 19-05-2013, 16:26
Dobra grafika też nie oznacza, że w grze nie ma klimatu, gra jest mniej rozbudowana itd. Po prostu twórcy gier na moje odstawiają tą sprawę teraz na 2-gi plan. Oczywiście jest to też wina graczy, którzy po za grafiką coraz mniej oczekują od gier (niestety), a twórcom to pasuje. Co do nowych wersji starych gier, to jak na moje niestety dużo z nich jest dużo gorsza od poprzedników. Diablo III, porównując do Diablo II, jest syfem, tak samo Heroes of Might and Magic III, bez porówniania z VI częścią, Skyrim jest gorszy od Morrowinda itd. Jednak są też gry, które po za grafiką utrzymały klimat i grywalność takie jak własnie far cry, gdyż 3 część serii mnie naprawdę wciągnęła, po za tym nowy Tomb Raider, który moim zdaniem też jest na naprawdę wysokim poziomie.
Blek

Imperator

Licznik postów: 2,588

Blek, 19-05-2013, 16:28
Akurat Far Cry 2 i 3 zmieniły formułę i w porównaniu do pierwszej części nie mają już tego klimatu. W jedynce się autentycznie bałem ;x Treehouse to po dziś dzień przerażająca misja.
Drakham

Pierwszy oficer

Licznik postów: 1,214

Drakham, 19-05-2013, 16:37
Cytat:Nie wymawiaj imienia tego typka. Koleś zrobił jedną dobrą grę, po czym cały świat uznał go za wizjonera. Tfu... pluję na niego z pogardą.

Jedną grę? ??e niby Fable to jego jedyny sukces? A Fusion, a Populous? Syndicate, Magic carpet, Dungeon Keeper, Black & White czy do dziś popularne The Movies? Czy choćby jego niedawna gra-eksperyment społeczny: "Curiosity - what's inside the cube?".

Cytat:No ale o czym my tu mówimy. Dobra, argumenty w postaci tych tytułów są słuszne, ale jakoś, cholera jasna, za każdym razem gdy ktoś broni starych gier, wyciąga z rękawa tylko te erpegi (może poza Lionheartem, bo ta gra raczej była mieszana z błotem, aczkolwiek mnie się podobała). To są ponadczasowe dzieła. Takich powstało może ze 100, nie więcej.

Bo te najlepiej zostały w pamięci. Są inne stare a dobre, choćby Myst. wymienia się te erpegi, bo kojarzy je każdy i są dobrym przykładem.

Cytat:Jeśli można by teraz wymyślić coś nowego, to nie jest to takie łatwe jak kiedyś. Co to, to nie.

Oczywiście, że nie jest proste. Wysoką jakość zwykle dość trudno uzyskać, dlatego się ją ceni. to że trudno nie znaczy że nie powinno się próbować.

Cytat:No i tutaj masz bardzo wąski pogląd na sprawę, bo ósma generacja jawi się jako twór social-friendly, a grafika to po prostu postęp technologiczny.

Czyli mamy grafikę i rozwijanie grania online. How obvious.

Cytat:Co więcej, tę generację tworzy również idea kickstartera i jak widać, szykuje się kilka erpegów na modłę gier Black Isle.

Już było kilka takich, co to chciało przywrócić "złotą erę erpegów", zatem zachowam entuzjazm na potem.
Viva watashi!
Dahaka

Król piratów

Wiek: 33
Licznik postów: 3,793

Dahaka, 19-05-2013, 16:53
Heros napisał(a):Dahaka, co do interakcji z otoczeniem, to zapomniałeś o Far Cry, Crysis etc.
A co tam niby jest interaktywnego w Crysis? To świetny przykład do moich słów. W jedynce można było nizszczyć "chatki" i ścinać drzewa, wyspa była otwarta, a w 3 nic już nie zniszczysz, poziomy są bardziej domknięte, a jedyna interakcja jaką masz to podniesienie beczki. Po prostu idziesz i strzelasz. W FC3 to sobie możesz co najwyżej postrzelać do zwierzątek i nic więcej.

Heros napisał(a):Brak oryginalności z kolei NIE jest wadą.
Nie, wcale. Bardzo łatwo jest zrobić grę, która się będzie wyróżniać na tle innych. BARDZO. Nie mówią, że będzie to zupełna nowość, ale na pewno powiew świeżości.
Główna wada to staranie się być wszystkim i ściągnie pomysłów od innych - wspomniany Splinter Cell, zamiast zostać zwykłą skradanką, co byłoby w dzisiejszych czasach tornadem świeżości, to niestety muszą srac akcją i efekciarstwem gdzie się da.
Każda jedna gra chce być taka sama - szybka, efekciarska, prosta. A wystarczy tak naprawdę cofnąć się do czasów PSX i robić takie gry jak wtedy. TR ma być platformówko przygodówką w przyprawiających o zawroty głowych ruinach pełnych pułapek i zagadek, a nie happy-go-lucky liniową strzelanką. Resident Evil ma być walką o przetrwanie i liczeniem naboi, a nie tym żałosnym żartem o nazwie RE 6 (o dziwo, wszyscy tak potężnie zgnoili tę grę, zarówno gracze jak i recenzenci, że capcom ogarną dupę i stara się choć trochę wrócić do korzeni). SC ma być skradanką, FF ma być średnio-rozbudowanym rpgiem, a nie 30 godzinną rynną w której ciągle wciskamy AAAA lub XXXX i strzałke do przodu. Tyle pomysłów lezy odłogiem z poprzedniej generacji iaż sie proszą o rozwinięcie, ale nikt tego nie ruszy, bo liczy się akcja i efekciarstwo.
Nikt nie zrobi teraz takiego Conkera - kolorowej komediowej platformówki pełnej bluzgów, podtekstów seksualnych i parodii filmowych. Mirrors Edge, który wyszedł przecież na tej generacji jest rewelacyjna konceptem na grę, a sequel dostanie LEDWO LEDWO. Beyond good and evil 2 zamiast być ostro wspierane przez ubisoft tworzone jest gdzieś na tyłach firmy od kilku lat przez 20 osób. LA Noire to samo przecież, świeżość na maxa, a gra ledwo co powstała w spartańskich warunkach. Bo nikogo nie obchodza oryginalne pomysły, liczy się to co sprawdzone. Ile razy już się słyszało od twórców między wierszami, że gra miała wyglądać inaczej, ale wydawca naciskał. Tak samo jak wciska się wszędzie tryb multi, kiedy gry tego kompletnie nie potrzebują (ostatnio widać jakieś zalążki postępu w postaci bioshocka czy thiefa, gdzie wórcy z dumą mówią, że nie bedize multi). Ostatnio przecież Ubisfot wylał ziomka, który stał za "1666", bo on miał wizję na gre, ale panowe w garniturach stwierdzili pewnie, że za mało akcji i efekciarstwa + zbyt oryginalne klimaty więc do pieca.

Nikt mi nie wmówi, że teraz ciężko zrobić grę, ktora będzie powiewem świeżości, wystarczy przestać ściągać od innych i starać się przypodobać każdemu odbiorcy. I wtedy powstaną takie perełki jak Deadly Premonition.

Nie mówią, że dzisiejsze gry są słabe, bo dalej w nie gram, ale na tej generacji jest MAX 5 tytułów, do ktorych mam ochotę powrócić, bo po prostu wszystko jest do siebie tak podobne, że po jakimś czasie nie ma co wracać do tych gier, bo wszystko w nich widziałeś w 10 innych.
Heros

Joy Boy

Licznik postów: 7,533

Heros, 19-05-2013, 16:59
Dahaka, w Crysisie mogłeś rzucać kurakami, sterować pojazdami etc. myślałem, że tak samo było w FC 2,3 Tongue.
Subskrybuj ten wątek Odpowiedź