Chciałbym abyśmy wymieniali swoje najsilniejsze kolory. Moja lista :
1. Różowy
2. Czerwony
3. Fioletowy
Takie moje osobiste trio. Może kolory te nie są jakieś wybitne pod względem siły rażenia, bo są raczej subtelne, nie mniej jednak zawsze tam gdzie już się pojawią, wywołują spore zamieszanie, gniotą według mnie na łeb takie kolory jak czarny, biały czy nawet i zielony.
Natomiast najgorszym kolorem jest dla mnie żółty, wszystkie inne go gniotą i nie wiem co on w ogóle tu robi.
Zielony wbrew pozorom to mocny, ofensywny kolor. Ataki nim są co prawda może nie najszybsze, ale bardzo sprytnie zielony 'zalewa' defensywę wroga. Jedna mocna, zwarta linia ataku. Uwielbiam, mój najsilniejszy kolor zdecydowanie. Problemem jest jedynie brak możliwości szybkiej zmiany formacji na defensywną, dlatego trzeba umieć wykorzystać walory tego bardzo silnego koloru.
Czasem potrzeba przeprowadzić szybszy, brutalny atak. Wtedy atakuję wściekłym pomarańczowym. Łatwo przełamuje szeregi wroga, bardzo dobrze sprawdza się przeciwko 'niby-silnym' białym i czarnym. Gorzej z czerwonym, ale nie może być idealnie.
Do defensywy zazwyczaj używam fioletowego, tylko o dobrym odcieniu. Nie może być zbyt jasny, ale także nie może być zbyt ciemny. Musi być widać, że to fiolet! Wtedy jest całkiem zwrotny, łatwo przystosowuje się do nowych sytuacji, skutecznie spowalnia wrogie kolory, sieje zamęt w strategicznych punktach, co pozwala zielonemu roztoczyć się nad wrogą barwą z drugiej strony i ją unicestwić. Pó??niej to już tylko atak zielonym, który poprzedzają szybkie, punktowe uderzenia pomarańczowego.
Zauważyłem, jak ludzie nie doceniają brąz. Jeden z najpotężniejszych defensywnych kolorów, w połączeniu z kolorem Czerwonym, który w dobrym odcieniu jest bardzo dobrą ofensywą, i z Głęboką Czernią, której ataki są najszybsze i najmniej spodziewane, czyni spustoszenie. Moje ulubione trio.