Świadomy sen
Ten temat nie posiada streszczenia.
Aktualnie ten wątek przeglądają: 2 gości
1 2 3
Subskrybuj ten wątek Odpowiedź
Gri

Król piratów

Licznik postów: 3,779

Gri, 31-03-2015, 22:49
Ja podczas paraliżu sennego miałem normalnie oczy otwarte, słyszeć nic nie słyszałem.

Tak swoją drogą, do takich historii z zacieraniem się granicy snu i jawy, to kiedyś miałem dobrą sytuację. Tę metodę z leżeniem nieruchomo i odliczaniem od 100 do 1 stosuję gdy nie mogę zasnąć (co się rzadko zdarza ;D). Zazwyczaj licząc powoli to przy 60 już odpływam. Ale raz mi się zdarzyło, że w trakcie tego liczenia otworzyłem oczy i zobaczyłem że jakaś zjawa jest nade mną i się gapi, taki cień bardziej. Postąpiłem bardzo logicznie...ponownie zamknąłem oczy i zadowolony ;D Miałem przez dłuższy czas wrażenie, że ten cień dalej się na mnie gapi, w końcu zasnąłem zupełnie. Wydaje mi się, że wtedy mi się przydarzyło to o czym pisze Akainu, na jawę nałożył mi się sen. A musiałem być mocno już w półśnie, bo normalnie po zobaczeniu jakiegoś cienia bym przecież spanikował, a tak to tylko oczy zamknąłem ;D
Ale nie czułem się wtedy ociężały czy coś, tak jak przy tym paraliżu sennym, więc wtedy go nie miałem.
chucky

Admirał

Licznik postów: 2,727

chucky, 31-03-2015, 22:56
Ja miałem takie "zatarcie" po ataku epileptycznym, ale nie wiem, czy o to wam chodzi. Przez dobre 12 godzin widziałem różne (baardzo różne) rzeczy, a potem okazało się, że kilka z nich działo się na prawdę. To było raczej takie "wycofanie", bo słyszałem, że ludzie do mnie mówią, ale nie wiedziałem co. Otrząsnąłem się no i przeszło. Dziwne rzeczy się widziało, ale to już raczej jednak przez leki xD
[Obrazek: tumblr_ojg7flg58r1tvlw71o1_500.gif]
Pajmon

Imperator

Licznik postów: 2,143

Pajmon, 01-04-2015, 01:31
Eee to mi się teraz przypomniało coś i właśnie sobie uświadomiłem, że musiałem mieć kiedyś paraliż i miałem haluny :v jak byłem młodszy to otworzyłem oczy i zobaczyłem małą dziewczynkę która stała obok mojego łóżka i mi się przyglądała, po czym od razu usnąłem, cała akacja trwała może z 10 sekund. Do tej pory myślałem że to był sen xd

 [Obrazek: giphy.webp] 
 
janek z

Legendarny pierwszy oficer

Wiek: 31
Licznik postów: 1,317
Miejscowość: Warszawa

janek z, 01-04-2015, 07:44
To narobiłeś fermentu Chucky:

Jak nigdy nic nie miałem to dzisiaj już jakaś torba na mnie siedziała. Na początku niby fajnie złapałem sobie za nóżki całkiem fajne były, a ta to mnie z gadką że" jak ci się podobają to otwórz oczy i popatrz na mnie". Ale ja przewidując intrygę mówię ni wuja i dalej oczy zamknięte i próbuje się podnieść, ale dziadówa mnie trzymała i nie dałem rady. Ale po chwili spierdzieliła. Powiem takiej akcji się nie spodziewałem.
[Obrazek: d7354cb3418f36196b14823696064d80.jpg]
chucky

Admirał

Licznik postów: 2,727

chucky, 01-04-2015, 18:28
Pszepraszam :X No to potwierdziło się trochę to, co napisałem - jeśli ktoś ma w 100% dobre nastawienie, to nie ma się czego bać, no ale to oznacza, że to nie dla mnie.
[Obrazek: tumblr_ojg7flg58r1tvlw71o1_500.gif]
CCORD

Gorosei

Wiek: 27
Licznik postów: 4,965

CCORD, 05-04-2015, 01:04
Jak już takie rzeczy, to ja jakby byłem mały przeczytałem 1 rozdział encyklopedii jakiejśtam o "duchach" itd. No i w nocy spałem (8 lat o ile pamiętam miałem) spadł mi pilot od światła (zrzuciłem go jakoś) i obudziłem się. Zobaczyłem tatę jak coś robi przy biurku i powiedziałem, żeby mi podał. On tylko na mnie spojrzał i zaczął to robić (no był taki jakby biały ale to może tylko tak zapamiętałem), sam podniosłem i poszedłem spać. Następnego dnia tate zapytałem co robił w nocy przy biurku "o czym ty mówisz".
I żeby nie było zbyt mało, to następnej nocy zobaczyłem jak wchodzi mama (też zapamiętałem to jako taką białą poświatę) i stanęła obok mnie, ja zamknąłem oczy, prawie cały się przykryłem, obróciłem i starałem się zasnąć. Jakoś się udało. Ale dla 8 letniego mnie to było straszne przeżycie.
Nadal czasami tak mam, że otwieram oczy i coś mi za oknem miga, albo nawet nie za oknem i potem leżę jakbym miał zaraz umrzeć.
 
Akainu

Legendarny pierwszy oficer

Licznik postów: 1,370

Akainu, 26-04-2015, 19:27
W moim przypadku, odkryłem chyba jedną zależność, która mocno zwiększa szanse na paraliż senny - problem z uśnięciem.
No i wygląda też na to, że paraliż senny ma kilka odmian, to znaczy raz jest łagodniejszy i przebiega szybciej, innym razem jest "wulgarny" i głośny. Dziś właśnie mi się to zdarzyło, miałem wrażenie że siedzę w samochodzie wyścigowym, i zaczęło się od tego, że co kilka sekund słyszałem d??więk porównywalny właśnie do wyprzedzenia z gigantyczną prędkością. Ale już po minucie, zacząłem czuć że przyśpieszam, i te "d??więki" wyprzedzania, jak i szybkości, zaczynały się strasznie mocno nasilać, autentycznie myślałem że jestem w poje??dzie który jedzie z 350 km/h i mija w każdej sekundzie kilka samochodów xD
Ale te d??więki były co raz głośniejsze, zacząłem się bać, myślałem że zejdę zaraz na zawał xD A zważywszy na to, że cały czas się rozpędzałem i miałem wrażenie że jadę co raz szybciej, to wybudziłem się.
Chore uczucie, nikomu nie polecam.
CCORD

Gorosei

Wiek: 27
Licznik postów: 4,965

CCORD, 27-04-2015, 00:23
Chciałbym choć raz to przeżyć - choćby coby wiedzieć jak to jest.
 
TheMoon

Imperator

Licznik postów: 1,645

TheMoon, 27-04-2015, 14:32
Mam na koncie tylko jeden paraliż senny, a przynajmniej tylko jeden pamiętam. Ciekawe zjawisko, przeciwstawne do lunatykowania. Co do świadomego snu, czasami, gdy coś fajnego miało się wydarzyć następnego dnia, zdarzało mi się zdać sobie sprawę z tego że śnię, przypomnieć sobie o tej fajnej rzeczy i podjąć decyzję o wybudzeniu się. Nie wiem czy można to podciągnąć pod świadomy sen Tongue
[Obrazek: mury-w-muzeum-raju-zdjecie.jpg]  
Darkmoon

Nowicjusz

Licznik postów: 17

Darkmoon, 21-05-2015, 20:42
Ja osobiście nigdy nie miałem świadomego snu. Przyznam, że nigdy mi na tym specjalnie nie zależało, ale jednak próbowałem coś takiego przeżyć. Próbowałem po raz pierwszy kiedy się o tym dowiedziałem-bez większego zaangażowania, a co za tym idzie bez skutku. Drugi raz próbowałem kiedy powstał ten temat. Czytałem opinie i doświadczenia użytkowników przy czym postanowiłem bardziej się do tego przyłożyć-ponownie bez skutku. Można powiedzieć, że poświęciłem temu o wiele więcej czasu niż za pierwszym razem i przynajmniej coś zaobserwowałem z moich własnych doświadczeń. Zacznę od tego, że raczej nie pamiętam snów. Należę do ludzi którzy kładą sie byle gdzie i po prostu śpią, ciesząc sie ,że mogą to robić. Kiedy zapamiętałem ze dwa sny po pierwszych próbach byłem niesamowicie zadowolony, bo zwykle niczego nie pamiętałem. Wedle wszytkich internetowych poradników powinno być tylko lepiej, a tu nagle-nic. Doszedłem do wniosku, że choćbym nie wiem jak bardzo się starał i jakie działania podjął nie ma szans żebym zapamiętał sen kiedy spie zbyt krótko. Przymierzam się do trzeciej próby i liczę na porady i pomoc. Czy żeby śnić swiadomym snem potrzebna jest konkretna ilość czasu? Ponoć ważna jest systematyczność, a co jeśli mój tryb życia mi na nią nie pozwala? Czego używaliście zeby nauczyć sie śnić? Jakie mieliście problemy z osiągnieciem zamierzonego celu? Co was powstrzymywało i jak udało wam sie to obejść?
Akainu

Legendarny pierwszy oficer

Licznik postów: 1,370

Akainu, 23-07-2015, 22:20
Kochani, chyba już zrozumiałem jak to się dzieje, że wchodzimy w paraliż senny. Bazuje jedynie na swoich obserwacjach. Otóż paraliż senny bierze się wtedy, kiedy albo nie możemy długo usnąć (np jesteśmy wypoczęci), albo nasze ciało jest zbyt zrelaksowane. Już tłumaczę o co mi chodzi.

Wczoraj postanowiłem że spróbuje jeszcze raz wywołać świadomy sen. Czyli jak zwykle nic nowego - wygodnie się położyłem (w moim przypadku na plecach) i nieruchomo leżałem. Gdy nieruchomo się leży, wyobrażając sobie do tego jak całe ciało odpoczywa, relaksuje się (ja sobie wyobrażam że piękne niewiasty masują mi ciało xD), to im więcej mija czasu, tym bardziej czuć, a właściwie tym bardziej przestaje się czuć swoje własne ciało, no bo tak to po prostu działa. Ale minęło tak z 15 minut (już kompletnie nie czułem ciała) i musiałem przerwać bo w ciężki do wytłumaczenia sposób zrobiło mi się niewygodnie. Jak zmieniałem pozycje do snu, czułem się jak bym obudził całe swoje ciało, w istocie tak było. No i krótko po zmianie pozycji, po takim nagłym przerwaniu spania ciała, dopadł mnie paraliż. Czyli pewnie tak to działa, jeżeli ciało już śpi ale nasz umysł nie, i nagle "zerwiemy" ze snu ciało, zmieniając pozycje, to mózg możliwe że na siłę szybko chce przyśpieszyć cały proces, może tak się właśnie rodzi cały paraliż.

I teraz już powiem to jasno. Sen, jawa, i paraliż senny to trzy różne stany. Teraz już jestem pewien - paraliż senny to po prostu przepotężne halucynacje, i to bardzo, ale to bardzo konkretne. To kurcze tak, jakbyś momentalnie dostał zastrzyk nie wiem, czegoś mocno psychodelicznego. Wczoraj dopadł mnie paraliż podczas zasypiania (a jak dopada to bardzo szybko) ot, przewracasz się na bok, 3 sekundy i nie możesz kompletnie ruszyć ciałem, ale wszystko widzisz, swój pokój, normalnie leżysz, wszystko jest niby ok, oprócz tego że nie możesz się ruszać, nic mówić i ciężej oddychasz - to jednak znak, że od teraz to co widzisz, to halucynacje. A jeżeli czujesz strach, to i obawiasz się tego co może się teraz stać / wejść do pokoju. I jeżeli się tego bardzo boisz, i myślisz o tym - wydarzy się to, i to jest najgorsze. Wszystkie horrory przy tym totalnie wymiękają, można się zeszczać ze strachu xD Zamknąłem oczy bo bałem się patrzyć, ale słyszałem jak pewna osoba otwiera drzwi do mojego pokoju, wchodzi i patrzy na mnie, ale ja bałem się patrzyć. To było tak straszne, że nie da się tego opisać słowami. Oczywiście szybko doszedłem do wniosku, że gdybym sobie wyobraził że wchodzi do mojego pokoju piękna niewiasta, to paraliż zamieniłby się w rajskie przeżycie. Niby ok, tyle tylko że paraliż senny z natury jest zwyczajnie straszny, brak możliwości ruchu, mówienia, huk w uszach czy cięższe oddychanie to nie jest coś, co sprawi że pozytywnie zaczniemy myśleć nad tym, co się zaraz wydarzy.
janek z

Legendarny pierwszy oficer

Wiek: 31
Licznik postów: 1,317
Miejscowość: Warszawa

janek z, 23-07-2015, 23:42
A jeszcze jak podbijacie to wam dopowiem że najłatwiej osągnąć ten stan gdy jest się wypoczętym :E
[Obrazek: d7354cb3418f36196b14823696064d80.jpg]
1 2 3
Subskrybuj ten wątek Odpowiedź