Ajin, manga jest całkiem niezła, dość wyraźnie leci na popularności Tokyo Ghoul (widać wiele podobieństw, część rzeczy jest wręcz zerżnięta z "oryginału"), ale ma gęsty, przesiąknięty brutalnością i mrokiem klimat (imo lepszy niż w TG, dzięki kreacji potworów), który w połączeniu z fajną kreską może się podobać. Anime sobie odpuszczam, bo po trailerze widać kiepskie CGI, więc tytuł straci pewnie swój największy atut.
Boku dake ga Inai Machi, seinen, podróże w czasie, dramat, tajemnica; nie przeczytałem wielu rozdziałów, ale manga zapowiadała się obiecująco i zbiera naprawdę dobre opinie (nawet wygrała jakąś nagrodę), więc anime na pewno dam szansę, tym bardziej, że manga jest szpetna (chociaż anime na trailerze też nie zachwyca wizualnie).
Więc u mnie w tym sezonie tylko Boku dake ga Inai Machi i Gate s2 (bo pierwsza seria była nawet przyjemna, a druga zapowiada się jeszcze lepiej). Nigdy wiele nie oglądam, ale faktycznie coś wyjątkowo syfiasto tym razem.
Z tej listy to obejrzę na pewno 3 anime. FT: Zero, Durarara, Ansatsu kyoshitsu. Obecnie i tak mam zapas odcinków Detektywa Conana, gdzie jestem dopiero na 62, a jest ponad 800.
Z tego sezonu oglądam jeszcze Kono Subarashii Sekai ni Shukufuku wo! Całkiem bekowa seria, która po trailerze zapowiadała się na kolejną SAO podobną bajkę, ale okazała się niezłą komedią.