Yuriko: Czy to znaczy, że lubisz starszych tatuśków, z którymi kochasz się na pieska?


Boże to co będzie ze mną, jak ja się od małego bawiłem w statki z kumplem, gdzie przyrzekaliśmy sobie, że spędzimy razem całe życie?



masakra...
Jeszcze a propo Lego... Z niejakim Aluchem obiecaliśmy sobie, że "Będziemy się bawić w Lego do 21 roku życia. I że będziemy zabierać karetę do biura. Bo oczywiście każdy 21-latek pracuje w biurze
Dzisiaj trochę o nieśmiertelnym Power Rangers.
4-5 podstawówki upłynęła pod znakiem niesamowitych dwóch pierwszych sezonów Power Rangers. Jako, że chodziliśmy do szkoły muzycznej, mieliśmy tam zarąbisty hall z kolumnami, różne popiersia (w tym Chopina, który szybko został Zordonem).
Ja byłem czarnym a Aluch najpierw czerwonym, a po tym jak pojawił się drugi sezon - białym. Oczywiście przeciwnicy byli totalnie wyimaginowani, robotów nie wzywaliśmy nigdy, bo uważaliśmy je za denne. Ale akcje jakie odchodziły, to miło wspominać. Pamiętam akcję z więzieniem (trzecie piętro). Lord Zed nas zamknął . I cała zabawa polegała w bawienie się w siedzenie w więzieniu jako Power Rangersi. Nie wiem co w tym było fajnego. Oczywiście rozbrajaliśmy bomby (kontakty), walczyliśmy z kitowcami (z powietrzem) i potworami lorda Zeda (dużą masą powietrza), unikaliśmy laserów (rzeźby ptaki. Nie pytajcie czemu), przechodziliśmy przez ogromne drzwi (małe jak diabli) i mieliśmy papierowe transformatory i komunikatory. Nosiliśmy to ze sobą zawsze. Było o tyle przydatne, że gdy matka mnie zabierała do nudnego sklepu to zawsze wzywał mnie Zordon i sam nachrzaniałem się z niewidzialnymi kitowcami wśród półek. Nie wiem czy Aluch robił to samo
Oczywiście "ostatnie akcje" i "zakończenia" Power Rangers zdarzały się codziennie i zawsze kończyły się jakąś niesamowitą masakrą.
To dopiero wspomnienia.
Nigdy nie zapomnę szoku, który towarzyszył mi na początku 6tej klasy, kiedy na początku roku podchodzę do Alucha i pytam "Bawimy się po apelu w Power Rangers?"
A on ze śmiertelną powagą na to:
"Ja już się nie bawię w Power Rangers. Teraz się bawię...... W Mortal Kombat."
I to mniej więcej tyle na ten temat.