Tajemnica D. - rozważania i spekulacje.
Ten temat nie posiada streszczenia.
Aktualnie ten wątek przeglądają: 2 gości
Subskrybuj ten wątek Odpowiedź
Low

Nowicjusz

Licznik postów: 20

Low, 20-06-2010, 01:16
Macie racje wygłupiłem się, przepraszam. :wstyd:
No nie wiem, w każdym razie ludzie z D. są silni Tongue
Coward

Wilk morski

Licznik postów: 85

Coward, 22-06-2010, 21:07
"D." to Delano!! A myślicie, że skąd Roosvelt to miał? ;O

Wiemy w każdym razie, że:
1. D. nie ma nic wspólnego z KH - dowód to Hancock, która ma tę umiejętność bez udziwnionego nazwiska.
2. Mogą ją mieć osoby obu płci -
Spoiler

Portgas D. Rogue

3. Mogą ją mieć osoby prawdopodobnie wszystkich, ale przynajmniej dwóch ras - ludzie i olbrzymy - Saul
4. Większość ludzi posiadających te nazwisko ma wielkie ambicje
Cookie

Nowicjusz

Licznik postów: 17

Cookie, 22-06-2010, 21:56
Cytat:Jak dotąd nie słyszeliśmy o żadnej kobiecie D.
Miałem napisać dokładnie to, co powiedział kolega wyżej.
Spoiler

Literę "D" w nazwisku posiada także matka Ace'a, a dokładniej Portgas D. Rouge

Feinvellius

Kapitan z paradise

Licznik postów: 283

Feinvellius, 29-07-2011, 13:39
Tak sobie od czasu, do czasu oglądam odcinki które były dość ciekawe.. i po którymś tam razie zwróciłem wkońcu na pewien fakt uwagę. Otóż wcześniej gdzieś słyszałem.. zanim obejrzałem całe One piece... że Marshall D Teach posiadł drugi owoc, dzięki mocy yami yami no mi... jednak z drugiej strony wydawało się to trochę bez sensu. Obecnie uważam że to iż Czarnobrody ma moce 2 owoców jest ściśle związane z Wolą D.
Jakby to tak poukładać w całość.
Niegdyś Roger i Białobrody ucieli sobie pogawędkę w której to Białobrody stwierdza że ma w załodze członka z wolą D - Marshall D Teach'a, następnie pyta się Rogera, o co biega tak właściwie z tym D. Roger wyjawił mu sekret z tym związany... tyle że my go nie znamy bo tu ta retrospekcja z przeszłości została urwana. Jednak jak wiadomo. Gol D Roger był oświecony i znał tajemnicę Pustego wieku, możliwie że ów fakt powodował że był taki silny.
Może był posiadaczem kilku bardzo potężnych owoców. Tak czy siak, Białobrody poznał ten sekret i postanowił podzielić się nim ze swoim synkiem Marshallem D Teach (Bo jak wiadomo, wtedy nie był jeszcze zakałą), żeby ten zyskał na mocy dla swojego Ojczulka xP
Ten dowiedziawszy się o tym, popadł w mroczną obsesję nikczemnych planów i spisków wobec "Ojca" (chęć zdobycia jego mocy).
Po tym jak zabił dowódcę 4 dywizji i uciekł... Ace miał ruszyć w pogoń, jednak Białobrody chciał zrobić wyjątek twierdząc że ma złe przeczucia, to jednak Ace'a nie powstrzymało.
W scenie, w Marineford.. w której Czarnobrody zdobył jako pierwszy (?) człowiek moce dwóch owoców dochodzi do krótkiej wymiany zdań między załogą martwiego już Edwarda Newgate'a. Miejwięcej cytując:
Koleś z ośmiornicą na głowie: Myślałem, że to niemożliwie posiąść moce dwóch Diabelskich Owoców!
Marco: Dla zwykłego człowieka z pewnością nie, ale jak wiecie Teach jest całkiem inny.
W zasadzie jego ciało różni się od zwykłego człowieka...

Wydaje mi się, że każdy z wolą D ma te inne, lepsze ciało ;p.... bo niby z jakiego innego powodu miałby być lepszy np od luffy'ego ? W załodze Białobrodego jest jedynym z tym "D"
A Teach od Luffy'ego może się różnić właśnie tym... że Teach wie, a Luffy nie. sądzę jednak że gdy Luffy spotka Dragona, to się dowie.
Uważam że jedną z mocy Rogera było wywoływanie sztormów... co pomogło mu w zatapianiu statków. A jak wiadomo tuż po śmierci króla piratów pojawił się jak grom z nieba Dragon, i zniknął. Obecnie Dragon ma moc wywoływania sztormów co udowodnił chociażby w logue town..... Zatem co o tym myślicie ? Jeżeli tak też jest, to jaką moc mógłby zyskać w przyszłości luffy ? Mnie osobicie pasuje moc Enel'a.. żeby mógł robić kombosy takie jak np w Strong Word, gdy walczył ze złotym lwem Shiki, ale Enel niestety walke z Luffym przeżył, więc bardziej prawdopodobne jest to że Luffy zyskałby moc Ace'a [żeby jego już martwy mentor - starszy brat, stał się jego częścią.... to by było dopiero palenie gumy xD ] To w pewien sposób mogłoby dać do myślenia... Teach vs Luffy już z mocą Ace... Jakby Luffy wygrał ( A ostatecznie zawsze wygrywa ), to mógłby być pewnego rodzaju revange, z mocą Ace'a z ręki Luffy'ego.... Scena podobna z pokonania Komórczaka w Dragonball przez Songo hana z duszą Songo ku xP. Wiadomym jest przecież że Oda lubił Dragon Ball'a
Szczery

Imperator

Licznik postów: 1,822

Szczery, 29-07-2011, 19:47
Wiesz, że to bardzo fajna teoria? Tylko jedna rzecz mi nie pasuje. Kiedy Białobrody wspominał swą rozmowę z Rogerem, powiedział do Teacha coś w deseń ' Nie, ty do nich nie należysz' mając na myśli ludzi z wolą D.
Majki

Szczur lądowy

Licznik postów: 2

Majki, 29-07-2011, 19:51
Przypuszczam, że wszystko co wiemy o ''Pustym Wieku'' ogranicza się do tezy Dr. Clover'a z wyspy Ohara, na której żyła Robin, i została zniszczona.

Teza Dr.Clovera - Kiedyś były dwa kraje, które były wielkie, potężne, lecz wrogo nastawione na siebie, i gdy kiedyś jeden z kraji przewyższył ten drugi został zniszczony, następnie 800 lat później pod koniec ''Pustego Wieku'' powstaje organizacja zwana ''Światowym Rządem'', z czego wynika, że bardzo możliwym jest, że to właśnie ''Światowy Rząd'' był tym krajem, który pozostał. Następnie ''Światowy Rząd'' zataił prawdę o tym wieku, i uznał, że każdy, który będzie próbował rozsszyfrować Poleglyphy musi zostać zabity, gdyż owe zapiski prowadzą do prawdy o czasach tych dwóch krain, i prawdy o starożytnych broniach. Po tej tezie natomiast w krótkim czasie ktoś ze starszych osób ''Światowego Rządu'' mówi - ''Cholera, za dużo się dowiedział.''
Oznacza to, że teza Clovera była po części lub całości prawdą. Lecz zaraz po tych słowach słyszymy - ''Zabić Go !" od jakiegoś Kapitana (chyba) przybyłego na Ohare, następnie Clover umiera. Potem zabierają matke Robin i ten sam Kapitan, który zabił Clovera mówi - ''Wciąż jest coś co tylko ona wie''.

To tyle.

Odnośnie - D. -
-Przypuszczam, że ma to coś wspólnego z tym uśmiechem, charakterem. Moje przypuszczenie są również takie, że dowiemy się prawdy o - D. i woli, gdy Dragon mu to powie przy spotkaniu o ile takie będzie. W najgorszym wypadku powie mu to Białobrody, choć szansa na to jest dość nikła.

[ Dodano: 2011-07-29, 18:53 ]
Szczery napisał(a):Wiesz, że to bardzo fajna teoria? Tylko jedna rzecz mi nie pasuje. Kiedy Białobrody wspominał swą rozmowę z Rogerem, powiedział do Teacha coś w deseń ' Nie, ty do nich nie należysz' mając na myśli ludzi z wolą D.

Przypuszczam, że chodziłu mu o to, że Teach jest zły i podły, a reszta osób z D. jest miła i sympatyczna.

P.S - Saulo był dezerterem - Wiceadmirał Saulo.
darkstar123

Legendarny pierwszy oficer

Licznik postów: 1,321

darkstar123, 29-07-2011, 20:05
Szczery, Białobrody nie powiedział do Teacha, że do nich nie należy tylko "Ty nie jesteś człowiekiem, na którego czekał Roger" coś w ten deseń było. Oczywiście tym człowiekiem jest Luffy xD

Ołki, rację masz. - Szczery
Majki

Szczur lądowy

Licznik postów: 2

Majki, 29-07-2011, 20:09
Mój błąd - darkstar123 ma racje !
- Teach, nie jesteś człowiekiem, na którego czekał Roger !
Feinvellius

Kapitan z paradise

Licznik postów: 283

Feinvellius, 29-07-2011, 21:29
Gol D Roger - Człowiek który sam siebie nie tytułował królem, ludzie zaczeli go tak nazywać, ponieważ jako pierwszy i jedyny człowiek dotarł do Raftel. A wiec nie było dla niego miejsca nie do zdobycia... skoro zdobył najgorsze ;p. Z licznych retrospekcji z przeszłości i porównań z luffym przez osoby które go znały / widziały, można się domyśleć że był poszukiwaczem przygód, prawdopodobnie, tak jak luffy.. pomagał innym, a marynarka przyczepiła się do niego przedewszystki dlatego, że za dużo wiedział ;p

Monkey D Luffy - Co tu dużo gadać, człowiek bardzo podobny do Rogera ;p

Monkey D Dragon - mówi się najgroźniejszy przestępca na świecie, ale jest to cżłowiek który chce coś zrobić z obecnie panującym złem. Najlepszy przykład to jak Dragon spotyka Sabo.

Monkey D Garp - do marynarki przyłączył się bo chciał walczyć dla sprawiedliwości, osobicie jednak sądze że o Tenruubito mniemanie ma takie same co luffy... no ale obowiązek obowiązkiem ;p. A dla Ace'a i Luffego chciał poprostu jak najlepiej... bo jak wyruszasz na morze i coś robisz... a nie jesteś z marynarki... to zawsze źle.... chyba że rejs na ryby ;p.

Portugas D Ace - Dobry chłopak, chciał tylko znaleść prawdziwą rodzinną miłość i zrozumienie, jednak przez wszystkich z dzieciństwa był prześladowany, bo dziecko diabła i takie tam. Na szczeście, jeszcze za życia zdążył go ktoś pokochać... Znalazł rodzinę wśród załogi Edwarda, przyczepił się do niego jak rzep równiez Luffy

Portugas D Rouge - co dużo mówić, kochająca matka, zdolna do wielkiego poświecenia, byleby tylko dziecka jej nie zamordowano z byle jakiego powodu.

Jaguar D Saul - Gigant z większym poczuciem sprawiedliwości od marynarki, z której zrezygnował przez jej niedorzeczność.... zdolny do przyjaźni i miłości.

Marshall D Teach - Zły, wstrentny, brzydki... ma wszystkich gdzieś, zabija nawet przyjaciół dla swoich celów.... w głowie mu tylko moc i władza...... i strach przed nim.

Wiec to raczej logiczne że Teach to jedyny Devil D... Czarnobroda Czarna Owca ;p
Wyjątek, evenement... nieporozumienie. Kogoś takiego Roger by nie polubił.
Awake

Licznik postów: N/A

Awake, 29-07-2011, 21:46
Ta teoria z innym ciałem jest suaba.
Po uno - tylko jeden Teach ma jakieś dziwne ciało, co najbardziej prawdopodobnie jest związane z owocem ciemności (wsysanie wszystkiego, co za problem wziąć sobie moc owocu?). O żadnej innej osobie Marco nie mówił, czyli nic nie wskazuje na D..
Po drugie, Roger nie był tak potężny przez jakiś owoc, tylko dlatego, że gdy miał bronić towarzyszy/przyjaciół stawał się jednoosobową armią - "Even in front of a huge enemy army that he had no chance of winning against, Roger stood tall and would not run." Garp o Rogerze. Koleś był jak Białobrody czy Luffy - czyli "Kij że nie mam szans na wygraną i tak cię rozwalę!". Nie ma też żadnych wskazówek, by kiedykolwiek posiadał jakiś owoc. Z kolei wiemy, że posługiwał się mieczem i pistoletem - więc musiał być dobry w takie klocki (czysta siła), pewnie miał haki, skoro Silvers je miał to Roger pewnie także (ale do tego wskazówek też nie ma).
Cytat: żeby ten zyskał na mocy dla swojego Ojczulka xP
Białobrody to mega mądry koleś, wątpię by od tak dzielił się takimi sekretami. Blackbeard to z kolei drugi mądry koleś, naczytał się o owocach, dołączył do jednej z najsilniejszych załóg, misternie uknuty plan zaczął się sprawdzać po wielu latach dopiero.
Cytat:Wydaje mi się, że każdy z wolą D ma te inne, lepsze ciało ;p.... bo niby z jakiego innego powodu miałby być lepszy np od luffy'ego ? W załodze Białobrodego jest jedynym z tym "D"
Dlaczego akurat BB miałby nie być innym, ma najsilniejszy owoc, nie wiemy jakie dokładnie są jego możliwości, a z pewnością są wielkie. Garp pływający tyle lat miałby też nie wiedzieć o D.? Dajcie spokój. W OP wiele osób jest niezwykła (jakieś 3/4 liczących się person). Nikt nie skruszy skały gołą ręka, ani nie strzeli z procy z lepszą dokładnością niż nie jeden snajper na bardzo dużą odległość.
Cytat: o tym myślicie ? Jeżeli tak też jest, to jaką moc mógłby zyskać w przyszłości luffy ? Mnie osobicie pasuje moc Enel'a.. żeby mógł robić kombosy takie jak np w Strong Word, gdy walczył ze złotym lwem Shiki, ale Enel niestety walke z Luffym przeżył, więc bardziej prawdopodobne jest to że Luffy zyskałby moc Ace'a [żeby jego już martwy mentor - starszy brat, stał się jego częścią.... to by było dopiero palenie gumy xD ] To w pewien sposób mogłoby dać do myślenia
Chcesz jeszcze bardziej boostować jego umiejętności mimo, że posiadł najbardziej haxxorską umiejętność - haki? Z tym Rayleigh mógł konkurować z jedną z najpotężniejszych logii, a w latach świetności pewnie brał górę like np.
Cytat:Wiadomym jest przecież że Oda lubił Dragon Ball'a
Dlatego miałby z niego jeszcze mocno zżynać?


IMO, D. mają osoby, które w jakiś sposób zmieniają świat, nie boją się przeciwstawień losu, z wyjątkową siłą woli itp.
Spójrzmy:
Monkey D. Luffy - chyba najbardziej niebezpieczny nowicjusz, wszyscy o nim wiedzą.
Saulo - uratował ostatnią osobę potrafiącą czytać Poneglyphy.
Teach - pierwsza osoba posiadająca dwa owoce, jeden z najbardziej niebezpiecznych piratów świata, robi zadymę wszędzie gdzie się pojawia.
Garp - uratował dziecko króla piratów, jeden z najważniejszych marynarzy.
Ace- - przez frajera odbyła się jedna z największych wojen.
Matka Ace'a (Portgas D. cośtam) - nosiła dziecko mega długo i to nie byle czyje dziecko.
Roger - król piratów, nuff said.
Dragon - przywódca nowej, bardzo potężnej siły próbującej obalić Rząd.

Każda z tych osób zmieniła świat w pewien sposób. Każda wykazała się wielką siłą woli, n każda także umarła z uśmiechem na ustach.
Cytat:Wiec to raczej logiczne że Teach to jedyny Devil D... Czarnobroda Czarna Owca ;p
Niekonieczne! Ma swoje marzenie do którego dąży. W jego mniemaniu cel uświęca środki, więc realizuje go idąc po trupach - swoją drogą to chyba tak najlepiej.
Dahaka

Król piratów

Wiek: 33
Licznik postów: 3,793

Dahaka, 29-07-2011, 22:55
Dla mnie ludzie z D, to po prostu osoby z bardzo silną osobowością, które mają wielkie cele i marzenia, których nie da się powstrzymać przed realizacją.

Marzenie Rogera - chciał rozpocząć kolejną erę piratów? Poddał się i przed śmiercią to zrobił.

Marzenie Rouge - chciała urodzić dziecko w momencie, w którym będzie bezpieczne i zrobiła to (ta ciążowa anomalia może właśnie wynikać z tego, że jest D i dzięki tej wielkiej woli którą posiada potrafiła osiągnąć coś takiego. Przetrzymanie ciązy miesiąc czy dwa to bym zrozumiał ale 11? To jest zbyt naciągane jak na Ode, dlatego wydaje mi się, że wola D miała tu jakieś kluczowe znaczenie)

Marzenie Ace - chciał zostać zaakceptowany takim jakim jest, a nie ciągle być w oczach wszystkich dzieckiem Rogera i mu się udało.

Luffy jak widać ma marzenie i póki co nic nie było w stanie go jeszcze zatrzymać.

Marzenie Saula - służyć w imie prawdziwej sprawiedliwości i uratować Robin, dlatego też zdezerterował, ponieważ prawdziwa sprawiedliwość, to nie ta którą ustanawia marynarka. Robin także uratował

Marzenie Dragona - obalenie Światowego Rządu i także póki co nic go nie powstrzymuje.

Kwestie Teacha i Garpa zaraz poruszę.

Kureha mówi do Daltona coś w stylu "Chopper przyłączył się do bardzo niebezpiecznego człowieka" - imo ona wie, że ludzi z wolą D nie da się zatrzymać, a konkretnie ich marzeń, dlatego są niebezpieczni. Szczególnie jeśli ich marzenia nie są zbyt dobre dla świata

Istotny cytacik Dragona
Inherited will, the swelling of the changing times, and the dreams of people. These are things that cannot be stopped. As long as people seek the answer to freedom, these will never cease to be!

Konkretnie pogrubiony fragment. Dragon twierdzi, że ludzie z tą wolą mają marzenia, których spełnienia nie da się powstrzymać. Zaznaczam tutaj, że dragon mówi konkretnie o marzeniach, a nie o samych ludziach. Może to oznaczać, że np. Luffy może zginąć zanim otrzyma tytuł króla piratów, ale tak czy siak ten tytuł dostanie, bo to jego marzenie.

Ludzie którzy wiedzą o woli D(zapewne WG i czołówka marynarki) obawiają się po ich po prostu, bo wiedzą, że nie da się ich marzeń powstrzymać. Dlatego też Akainu za wszelką cenę chciał zabić luffiego.

Teraz pytanie zostaje, czy Wola D to jest po prostu gigantyczna determinacja tych ludzi, czy może coś w stylu klątwy/błogosławieństwa, którego nie da sie zatrzymać. Osobiście obstawiam to drugie, bo jednak determinacje można pokonać dośś łatwo, ale klątwy już nie bardzo.

Wracając do Garpa i Teacha i ich celów.
Garp chciał wstąpić do marynarki i wstąpił zaszedł na samą górę, ale jednak nie wziął najwyższej posady. Chciał złapać Rogera? Złapał. Chciał wychować Luffiego i Ace na żołnierzy marynarki? Chciał ale mu się nie powiodło. Dlaczego?
Obstawiam, że dlatego iż wola D luffiego i Ace w jakiś sposób kontrowała wole D Garpa, przez co nie mogą oni oddziaływać to wolą na siebie. Roger dał mu się złapać, to była część jego planu, więc w tym przypadku obydwie osoby osiągają swój cel, dlatego też mu się udało.

Dlaczego Teach nie mógł złapać Luffiego, pomimo tego, że chciał? Bo wola D luffiego kontrowała wole Teacha, dzięki czemu luffy uciekł. Teraz zostaja sprawa Ace. W tym momencie zderzają się dwie osoby z wolą D, których celem jest dopaść tą drugą. Czyli to jest coś innego niż Ace i Garp bo w tamtym przypadku tylko jedna ze stron chciała oddziaływać na drugą, przez co niepowodzenie Garpa nie oznaczało bezpośrednio sukcesu Ace.
Tutaj z kolei obydwie osoby chcą oddziaływać na siebie. Jedna odniesie sukces a druga porażke, albo obydwie porażkę. I najbardziej logiczne rozwiązanie to byłaby porażka obu stron i to by było dobre, ale tak się nie stało. Więc dlaczego Teach wygrał? Tutaj mam trzy teorie:

Pierwsza - wygrał dlatego że jego wola na chwilę obecną jest silniejsza. Ace już dopiął swego. i znalazł sobie rodzine, która akceptuje go jako człowieka jakim jest, a nie jako syna rogera. Spełnił swoje pierwszorzędne marzenie, a Teach nie, dlatego wola czarnego była ważniejsza/silniejsza. Idąc tym tropem kiedyś zapewne dojdzie do walki Luffy i BB, ich wole wtedy będą równe, obaj będą chcieli zostać królem piratów, ale luffy wygra rzecz jasna, bo do jego woli dochodzi jeszcze coś równie ważnego jak chęć zostania królem - ochrona przyjaciół, czego Teach oczywiście nie robi. Wtedy pewnie dostaniemy zwrot akcji, w którym Teach weźmie się za kogoś z jego załogi i wtedy luffy dostania kopa do potęgi swojej woli i zmiecie go z powierzchni ziemi w epickiej scenie na 5 stron mangi i 10 minut anime Big Grin

Druga - imo bardziej prawdopodobna. Sytuacja win-win. Ace chciał zemścić się na Teachu, prawda? Tak jak mówiłem, liczy się marzenie, a nie sama osoba. Ace zginął, ale zemsta nadal może się wypełnić. Oczywiście osobą która na 100% pragnie zesty na Teachu równie mocno co Ace jest Luffy, dlatego jesli dojdzie do walki i Luffy wygra, marzenie i wola Ace zostaną spełnione.

Trzecia - w przypadku takiego spotkania wola nie ma nic do rzeczy i liczy się po prostu szczęścia/siła

Kolejna sprawa dlaczego Luffy nie był stanie uratować Ace? Jak wiemy przez cały czas brnął do przodu omijając wszystkie przeciwności i zbliżał się do spełnienia swojego marzenia, którym jest uratowanie brata. Niestety do momentu, w którym wola D luffiego została skontrowana przez wole Ace, który to ginie bo chce ochronić brata. Tutaj znowu jest motyw dwóch osób, które chcą tego samego - ochronić tą drugą. Tutaj już druga teoria o teachu nie pasuje, no chyba że Ace w jakiś sposób zostanie wskrzeszony Big Grin ale za to pierwsza nadal daje logiczne rozwiązanie, czyli ze wola Ace była silniejsza w tym momencie.

Jeszcze bonusowo takie luźniejsze nawiązanie - dlaczego ludzie w OP gineli tylko w retrosach? Bo luffy podczas swoich przygód nie chciał, żeby ktoś ludzie których zna umierali i tu mogła działać jego wola. Dopiero gdy jego wola została skontrowana pojawił się pierwszy trup - Ace.

uff się rozpisałem Big Grin
Akito

Wilk morski

Licznik postów: 53

Akito, 31-07-2011, 22:12
Hmmm interesująca teoria. Tak czytam to co piszecie. Jeżeli Wola "D" oddziałuje na marzenia. To ma to jakieś logiczne przesłanie w momencie, kiedy Luffy użył Haki przy platformie egzekucyjnej. Nie mógł nic zrobić, ale jego wola nie pozwoliła, żeby marzenie przepadło i nieświadomie użył KH. Kiedy go uratował marzenie się spełniło, aczkolwiek po uratowaniu niedługo potem zginął. Hmmm. Dobra teoria napisana przez Dahaka. Ale jeżeli to prawda to czuję się rozczarowany troszeczkę. Smile
Devzan

Kapitan z paradise

Licznik postów: 320

Devzan, 31-07-2011, 22:22
Dahaka, troche dziwne: "Mam marzenie: zostanę królem piratów! A ponieważ na pewno zostanę, posiadam wolę D.!" - mniej więcej tak to zrozumiałem.

Spoiler

W flashbackach z MF było o tym jak Roger opowiada Garpowi czym jest wola D., aczkolwiek nie zrozumiałem tego, a teraz już nie pamiętam kiedy dokładnie to było.

Cytat:Obstawiam, że dlatego iż wola D luffiego i Ace w jakiś sposób kontrowała wole D Garpa, przez co nie mogą oni oddziaływać to wolą na siebie.

Może dlatego, że jeśli wola Garpa by się spełniła, nie mogłaby się spełnić ich wola? W końcu garp chciał by wyrośli na poteznych marines, a oni chcieli zostac piratami.

Pisząc tego posta wpadłem na coś, co jest chyba mało prawdopodobnie:
Spoiler

Przeznaczeniem Ace była śmierć. Dlaczego? WB był najsilniejszy, więc mógł zrobić z Ace Króla Piratów. Wtedy by musiał walczyć (i zabić) Luffiego, albo on jego. Dlaczego to akurat on zginął (bo luffy jest main hero ;P)? Bo Luffy da radę sam zdobyć ten tytuł, a Ace - z pomocą WB (pewnie będzie, że cała załoga Mugiwara pomoże Luffiemu, ale tu chodzi o to, że on i tak silniejszy od nich jest)

Dahaka

Król piratów

Wiek: 33
Licznik postów: 3,793

Dahaka, 01-08-2011, 03:04
Devzan napisał(a):Dahaka, troche dziwne: "Mam marzenie: zostanę królem piratów! A ponieważ na pewno zostanę, posiadam wolę D.!" - mniej więcej tak to zrozumiałem.
Nie chodziło mi o to, że każdy kto na pewno spełni swoje marzenie posiada wole D, tylko odwrotnie - o to, że Ci co ją posiadają to bankowo zrobią.
Jednak dziwnie to wygląda jeśli ktoś z D wie że ta wola ma takie działania. Wtedy może sobie wybrać jakie marzenie chce, bo i tak wie, że się spełni. To by było dziwne w przypadku klątwy/błogosławieństwa i istnienie tej woli w jakiś magiczny sposób. Ale jeśli ta wola to po prostu wielka determinacja, siła i szczęście, to wtedy już to normalnie wygląda.

Możemy sobie gdybać dopóki nie dostaniemy kolejnych poszlak w mandze. Kiedy te się pojawią to przyjdzie czas na weryfikacje wszystkich teorii i obalanie tych, którym nowe fakty będą zaprzeczać Wink
Tak czy siak ja sądze, że marzenia mają jakąś kluczową rolę jeśli chodzi o D. Uśmiech każdej z tych osób na łożu śmierci może po prostu oznaczać, że umierają szczęśliwi, bo spełnili swoje marzenia.
jaxiu

Szczur lądowy

Licznik postów: 2

jaxiu, 05-08-2011, 14:31
mysle ze D przy nazwiskach to oznaka starorzytnych wladcow czyli kazdy posiada krolewska krew
a Wola D to prawdopodobie postanowienie dawnych wladców o pokonaniu marine i swiatowego rzadu ktore niestety ich zniszczylo
jednak ta wlasnie wola została zapisana w poneglyph a prawdopodobnie luffi ja spełni zjednoczy piratów i zniszczy rzad
Subskrybuj ten wątek Odpowiedź