Obejrzałem trzy krótkie serie telewizyjne i film kinowy oraz dwa odcinki specjalne. Opinia o roli edukacyjnej to czysty trolling. Anime wręcz ogłupia tworząc w głowach pewne schematy myślowe i stereotypy. Sam tytuł stoi na fanserwisie. Tysiące może miliony dziewczyn ślini się na podteksty lub pokazane w prost intymne relacje miedzy postaciami, nazywane przez nich państwami. Podczas przeglądania deviantart'a naszła mnie myśl że faceci nie są tak bardzo zboczeni jak to się przyjmuje.