Warcraft III: TFT
Ten temat nie posiada streszczenia.
Aktualnie ten wątek przeglądają: 1 gości
1 2 3 4
Subskrybuj ten wątek Odpowiedź
Gri

Król piratów

Licznik postów: 4,035

Gri, 09-01-2010, 15:00
Dlaczego uważasz, że w SW nie ma dynamiki?

I o co Ci chodzi z tym brakiem podziału bohaterów i dlaczego to jest wada?
Mroczny

Kapitan z nowego świata

Licznik postów: 511

Mroczny, 09-01-2010, 15:14
W dote trochę grałem głównie ze znajomymi ale przerzuciłem się na Hon'a.
Jest to trochę przerobiona dota z lepszą grafiką i odrobinę zmienionymi bohaterami.
http://www.heroesofnewerth.com/
Aż idę pograć teraz;p
ToM_AsH

Wilk morski

Licznik postów: 65

ToM_AsH, 09-01-2010, 15:50
Heros napisał(a):Nick na ggc?
Ostatnio zapomniałem passów i musiałem robić nowe konto, co zdarza mi się często, ale teraz mam zapisane hasło i to konto będę już chyba miał do końca, co prawda teraz rzadko z niego korzystam bo nie gram za często ale Wink
Nick na Battlenet: ToMaSh
Nick na Garena: ToMaSh66

Heros napisał(a):Naruto vs. Bleach>>>>>>>SW. Choćby z tego powodu, że jest to umiejętne połączenie SW i DotA - z naciskiem na Obronę Starożytnych (większa dynamika, więcej skilli, bardziej oryginalne, mocniejsze nuke'i, kradzież kilku rozwiązań rodem z DotA [sam ums IceFroga stealnął KILKA {dosłownie KILKA} rozwiązań z innych umsów np. Battleshipów, ale to nie była taka ilość, jak w SW] etc.). Poza tym SW jest na poziomie kupy od dawna. Brak dynamiki, totalny unbalance, brak "podziału" bohaterów (aż tak widocznego) jak w DotA. SW przegrywa _drastycznie_ pod każdym względem w starciu z Dotą (jak Najman vs. Pudzian).
To Naruto vs Bleach to jest ten drugi projekt twórców SW? Pamiętam że pierwsze wersję były nie zbalansowane, teraz nie wiem bo nie grywam, ale pamiętam że przy używaniu niektórych skilli gra mi się wieszała, a jak się odcinała to często kogoś zabijałem ;d
Heros

Joy Boy

Licznik postów: 7,533

Heros, 09-01-2010, 16:10
Cytat:Dlaczego uważasz, że w SW nie ma dynamiki?
Jak to mój kumpel z klanu kiedyś podsumował "SW może byłoby prawie(duuuże nadużycie, ale wiadomo o co chodzi)-tak-fajne, gdyby nie to, że w Dotę ciągle poprawiają i ulepszają, a w SW ciągle naprawiają bugi" (do dzisiaj pamiętam so funny bug, w którym Dreamraider aka. the copy ninja NIE RUSZAJĄC modelu Jirayi uczynił go niewidzialnym bauahahahahahaha).
SW jest statyczne, ciągle te same buildy (ok, czasami się zmieniały, ale to rzadko). W Docie robisz build do bohatera zależnie od:
A) Twojego teamu
B) teamu przeciwnika
C) stacku herosów
D) roli jaką ci powierzono
E) farmy (wliczam w to również ilośc deadów i killi)
F) itemów przeciwnika.
W SW...MOŻE 1 lub max 2 punkty w to wliczano, nie przypominam sobie, by były jakieś counter picki (były kontry na pojedynczych bohaterów, racja...ale mało). A wierz mi, grałem z najlepszymi zespołami z Europy i niezłymi z USA. W Polsce były tylko dwa klany, które dorównywały mojemu GT (i naprzemiennie wygrywaliśmy ze sobą). To był KM (Kaguya members, mojego starego, jak i obecnego dobrego kumpla - Rysika i Root, które zostało stworzone przez takiego emo-kida, który w naszym klanie nauczył się grać, a później stworzył własny klan). Co do best klanów Europejskich - byliśmy na ich poziomie (najlepsze wówczas E-glory wygrywało z nami tylko dlatego, że byli bardziej zgrani, bo grali więcej cw, a mniej pubów), wygrywaliśmy bez problemu z klanami z Rosji, które były na dobrych pozycjach w tamtejszych "rankingach". Z klanami Niemieckimi, które też prezentowały wysoki poziom też mieliśmy ostre boje (choć najlepsi z nich używali hacków, co zostało udowodnione, bo bali się grac na cudzym hoście [były takie laggi, że...kurwa, w życiu takich nie miałem xD, jak cały team zresztą], a w lh/deny byliśmy na równym poziomie).
Reasumując: w trakcie całej mojej kariery w SW zmieniło się...parę rzeczy, tylko parę (jedna z największych zmian - zaprzestano robienia samehady dla Naruto kosztem byakugana - jednym z prekursorów był mój klan, który zaczął stosować ten build po kilku cw z zagranicznymi teamami), w docie...co najmniej kilkanaście.
Cytat:I o co Ci chodzi z tym brakiem podziału bohaterów i dlaczego to jest wada?
W SW nie ma czegoś takiego jak carry, semi-carry, supportów, dpsów, pure tanków, inicjatorów, roamingerów. Albo inaczej - xz większości bohaterów w SW można było zrobić carry/semi-carry, z części supporty, z 99% dpsów, z niektórych tanków, z 3,4 inicjatorów, z roamingerów...eee...3,4?
To olbrzymia wada, która powoduje statyczność rozrywki.
Cytat:W dote trochę grałem głównie ze znajomymi ale przerzuciłem się na Hon'a.
HoN imho ssie, brak tego magicznego klimatu co w DotA + jest wiele noobów, którzy dostali flame na pysk w Docie za brak ogarnięcia i tam próbują coś ugrać ;].
Cytat:Nick na Battlenet: ToMaSh
Nick na Garena: ToMaSh66
To nie kojarzę Tongue.
Cytat:To Naruto vs Bleach to jest ten drugi projekt twórców SW? Pamiętam że pierwsze wersję były nie zbalansowane, teraz nie wiem bo nie grywam, ale pamiętam że przy używaniu niektórych skilli gra mi się wieszała, a jak się odcinała to często kogoś zabijałem ;d
Tak, tak, tak, dokładnie.
Pain

Pierwszy oficer

Licznik postów: 956

Pain, 09-01-2010, 22:58
Mroczny napisał(a):W dote trochę grałem głównie ze znajomymi ale przerzuciłem się na Hon'a.
Jest to trochę przerobiona dota z lepszą grafiką i odrobinę zmienionymi bohaterami.
http://www.heroesofnewerth.com/
Aż idę pograć teraz;p
Słyszałem o tym, podobno każdy hero co był w docie jest "dobry", a każdy hero wymyślony przez autorów HoN'a imba.
Imho, nic nie zastąpi klimatu doty, a na pewno nie jakieś HoN'y.
Heros

Joy Boy

Licznik postów: 7,533

Heros, 09-01-2010, 23:02
W HoNie nie ma jakiegoś useless hero, część została poprawiona, bo były pewne ograniczenia dot. leciwego już silnika W3.
Gri

Król piratów

Licznik postów: 4,035

Gri, 10-01-2010, 02:02
Aaa ;d Co do dynamiki to w sumie fakt, że buildy są często takie same. Ale według mnie było trochę bohaterów na których kupowało się odpowiednie itemy. Tak samo przy grze 4v4 dobierało się itemy by się uzupełniać. Ale w sumie masz rację. Można było zagrać 'standardowymi' buildami i nie wiele się traciło. No, po za tym, że jeśli przeciwnik nie był za bardzo rozgarnięty to się gubił i nie wiedział czasem co zrobić (śmieszne, jak często w late game wystarczało hoshikagi star/(ten item od iluzji) by po prostu zdezorientować totalnie przeciwnika ;d Ale to jest urok pubów ;P).

A co do podziału herosów - yhyhy, to o to Ci chodziło Big Grin To zgadzam się, brakuje tu tego. Dlatego np. bardzo lubię Ino gdy się gra z dobrym teamem Tongue Bo ona była supportem i w innej roli przegrywała z większością postaci (co znowu nie oznacza, że nie dało się nią zabijać ;P).

Ale ogólnie faktycznie, w 90% przypadków jest tak, że przy -ar patrzy się tylko na to, jaki jest główny stat postaci i już mamy ustalony główny zamysł buildu i jak będzie grać nasza postać.

No, ale wydaje mi się, że dlatego nie przepadasz już za SW bo zająłeś się nim na poważnie. Mnie również zaczął denerwować brak jakichkolwiek nowości, a tylko z czasem coraz rzadsze REPLACE INTO'y, które poprawiały jakieś 2 bugi pozostawiając sporo innych. Tylko, że ja w to grałem wyłącznie rekreacyjnie, więc te pozostałe wady (dynamika i rozgraniczenie postaci) aż tak bardzo mi nie dokuczały.

Co do Naruto vs Bleach - okropnie zraziłem się do tej gry po zagraniu w około 3 wersje, które były strasznie zabugowane. I to takimi bugami, które w sposób znaczący psuły zabawę. Szczególnie irytujące były takie skille, co spowalniały masakrycznie grę. Ja już dawno przestałem wydawać kasę na komputer i po prostu mój nie radził sobie z czymś takim. I jeśli niektórym spadło 25 fpsów to mógli spokojnie kontynuować grę, natomiast ja w czasie trwania skilla byłem bezbronny.
Heros

Joy Boy

Licznik postów: 7,533

Heros, 10-01-2010, 03:27
Cytat:Aaa ;d Co do dynamiki to w sumie fakt, że buildy są często takie same. Ale według mnie było trochę bohaterów na których kupowało się odpowiednie itemy. Tak samo przy grze 4v4 dobierało się itemy by się uzupełniać. Ale w sumie masz rację. Można było zagrać 'standardowymi' buildami i nie wiele się traciło. No, po za tym, że jeśli przeciwnik nie był za bardzo rozgarnięty to się gubił i nie wiedział czasem co zrobić (śmieszne, jak często w late game wystarczało hoshikagi star/(ten item od iluzji) by po prostu zdezorientować totalnie przeciwnika ;d Ale to jest urok pubów ;P).
Były osobiste buildy do bohaterów, fakt. Ale... one nie zależały w takim stopniu od punktów, które wymieniłem w poprzednim poście. Prosty przykład - mimo zmian (zmiana jednego nuke'a i jakiegoś tam spella), to mój Niidaime (mój chyba best hero, poza uber-Naruto, którym mógł tyrać każdy idiota, który złożył samehade/byakugana) miał standardowy build -> x2 brace (opieram się na nazewnictwie z DotA, itemy takie same, a oryginalnych nazw z SW nie pamiętam) albo x3 nulle, potem zwykłe buty, a następnie jak najszybciej gogogogo hoshikage star (albo, jak byliśmy tankiem [TYLKO na pubach, bo Drugi Hokage jako tank był gównem, bardziej wprowadzał zamieszanie w czasie walk] to gogogogo miliard diamentowych kijów Enmy [stadardowy item dla...4/5 herosów XDDD] i cze tyry).
Cytat:Dlatego np. bardzo lubię Ino gdy się gra z dobrym teamem Tongue Bo ona była supportem i w innej roli przegrywała z większością postaci (co znowu nie oznacza, że nie dało się nią zabijać ;P).
Do mid-game (15-25 minuta gry) mogła zabijać, później już nie.
Cytat:Ale ogólnie faktycznie, w 90% przypadków jest tak, że przy -ar patrzy się tylko na to, jaki jest główny stat postaci i już mamy ustalony główny zamysł buildu i jak będzie grać nasza postać.
Właśnie nie - tam się robiło najczęsciej bracery, rzadziej nulle, w chuj rzadziej wraithy. W SW liczyło się: hp i dmg, a także dmg i hp. Nic poza tym. Spelle miały śmieszny koszt mp + wysoki cd.
Cytat:No, ale wydaje mi się, że dlatego nie przepadasz już za SW bo zająłeś się nim na poważnie.
Grałem na poważnie w SW wtedy, gdy (zapewne tak, choć mogę się mylić) wy zapewne nawet nie kojarzyliście W3 albo graliście w niego na singlu Tongue. Dłuuugo się grą fascynowałem. Ale cóż, później kumpel pokazał nam Dotę i zaczęło się siedzenie na battle necie (w celu ogarnięcia podstaw etc.) do bagatela 4 nad ranem...i mimo, że już sraliśmy ze zmęczenia i podpieraliśmy się na obu rękach, to i tak grało się wyśmienicie.
ToM_AsH

Wilk morski

Licznik postów: 65

ToM_AsH, 10-01-2010, 14:49
Gri napisał(a):Aaa ;d Co do dynamiki to w sumie fakt, że buildy są często takie same. Ale według mnie było trochę bohaterów na których kupowało się odpowiednie itemy.
Niestety buildy bardzo często są takie same, ale to pewnie przez to że nie mają jak ich przerobić na takie bardziej podobne do tych z prawdziwego Naruto czy też innego typu gry.
Co prawda w którejś z nowych wersji SW (nie kojarzę której) zmienili główne budynki na takie w stylu budynku Hokage, i wprowadzili buźki i budkę z Ramen.
I na tym kończą się jakieś nowe budynki których nie ma w innych grach.

Gri napisał(a):A co do podziału herosów - yhyhy, to o to Ci chodziło Big Grin To zgadzam się, brakuje tu tego. Dlatego np. bardzo lubię Ino gdy się gra z dobrym teamem Tongue Bo ona była supportem i w innej roli przegrywała z większością postaci (co znowu nie oznacza, że nie dało się nią
Ino jest dobra jeśli gra się po dwóch graczy na linii, jeśli jest sama to nie ugra się nią dużo, najwyżej to przeciwnik z linii coś ugra ;d

Heros napisał(a):Niidaime (mój chyba best hero, poza uber-Naruto, którym mógł tyrać każdy idiota, który złożył samehade/byakugana)
Teraz zostało wprowadzone coś takiego że niektóre postaci (w tym właśnie Naruto) nie może składać niektórych itemów, owszem może je złożyć, ale gdy jest już kompletny to po prostu wypada i nie można go podnieść, i sprzedać.
Taki Naruto teraz nie może mieć Sahamedy i chyba Byakugana ;d

A Nidaime kiedyś był świetną postacią, bo te jego wodne klony zadawały jakieś obrażenia, a teraz już nie zadają, ale trza przyznać że to jego ulti jest beznadziejne, mogliby je zmienić ;x
Heros

Joy Boy

Licznik postów: 7,533

Heros, 10-01-2010, 16:55
Cytat:Teraz zostało wprowadzone coś takiego że niektóre postaci (w tym właśnie Naruto) nie może składać niektórych itemów, owszem może je złożyć, ale gdy jest już kompletny to po prostu wypada i nie można go podnieść, i sprzedać.
Taki Naruto teraz nie może mieć Sahamedy i chyba Byakugana ;d

A Nidaime kiedyś był świetną postacią, bo te jego wodne klony zadawały jakieś obrażenia, a teraz już nie zadają, ale trza przyznać że to jego ulti jest beznadziejne, mogliby je zmienić ;x
Choćby z tego powodu SW to gówno. W Docie PL ma diffu i nic z tym fantem nie robią, a zamiast to znerfować (Naruto), to brną w debilizm.
bookman

Szczur lądowy

Licznik postów: 3

bookman, 10-01-2010, 17:22
ahaaahaahaha , Heros lol Big Grin Gt najlepsze? xD Chyba tylko jeden , że tak powiem sezon xP

Słyszałem , że z Dotą skończyłeś , czyżbym sie przesłyszał? ;p

Yo Pain :d

Do tematu:

Pewnie , dota jest najbardziej znana , to napewno xP chociaż Fate jest bardziej zbalansowane, to fakt ;p więcej nie doczytałem , więc dużo nie napisze ;p

Na bn gram pod nickiem : Byakuya_6th , HikenNoAce
Heros

Joy Boy

Licznik postów: 7,533

Heros, 10-01-2010, 17:29
Cytat:ahaaahaahaha , Heros lol Big Grin Gt najlepsze? xD Chyba tylko jeden , że tak powiem sezon
Było najlepsze z ostatnich klanów, które pozostało i w szczycie formy. Klan Madary i Pracie, który był kreowany na naszych pogromców dostał niesamowity wpierdol coś około 27:1 (jedyny dead od nas z teamu, to było...moje samobójstwo Haku na duelu). Biedny Pracie miał mnie i Zemadara na midzie i gówno mógł nam zrobić Tongue.
Fakt jest taki, że w Polsce poza wymienionymi przeze mnie klanami nie było żadnego, który utrzymał się DŁUGO i mógł z nami rywalizować. Co innego pojedyncze jednostki (vide Ty).
A co do DotA - krótka, chwilowa faza ;].
bookman

Szczur lądowy

Licznik postów: 3

bookman, 10-01-2010, 17:36
no wiesz , jeszcze KM było którą prowadził najbardziej zlamiony czlowiek jakiego znam ;p a gdy było w full składzie , w najlepszym okresie dla tego klanu to nie wiem czy GT było mocniejsze ;p

Pozatym tak jak mówiłeś , byl pewien czas kiedy wszyscy w sw skonczyli grać , wysuwawszy wniosek "Osiągnołem w sw wszsytko" xP
Heros

Joy Boy

Licznik postów: 7,533

Heros, 10-01-2010, 20:33
Cytat:no wiesz , jeszcze KM było którą prowadził najbardziej zlamiony czlowiek jakiego znam ;p a gdy było w full składzie , w najlepszym okresie dla tego klanu to nie wiem czy GT było mocniejsze ;p
Czytanie ze zrozumieniem ftw. Wymieniłem KM i Root jako jedyne klany, które naprzemiennie z nami wygrywały/przegrywały/prowadziły wyrównane mecze. A co Rysika - bez przesady. Koleś jest dobrym capem w dotę, graczem (lepszym niż ja) i inteligentnym typem, z którym mogę pogadać na wiele tematów.
Cytat:Pozatym tak jak mówiłeś , byl pewien czas kiedy wszyscy w sw skonczyli grać , wysuwawszy wniosek "Osiągnołem w sw wszsytko" xP
"Pokonałem Prącie na midzie!!! Jestem pro!!!!!! XD", a tak na poważnie - ten RZal lamus gra w dotę na garenie. Hahahahaha, nieświadomy tego kilka razy go przeorałem na pubie na PDRze XD.
bookman

Szczur lądowy

Licznik postów: 3

bookman, 10-01-2010, 21:07
Aj nie przeczytalem do tego momentu , albo pominołem stąd też tak Ci napisalem :d

A jaaa , nie jestem lepszy od rysika ? Big GrinD

Wiem , że pracie jest lamką , co zrobić? Ale i tak zert>pracie ;p
1 2 3 4
Subskrybuj ten wątek Odpowiedź