OP, poziom techniczny tego anime to porażka
Ten temat nie posiada streszczenia.
Aktualnie ten wątek przeglądają: 2 gości
Subskrybuj ten wątek Odpowiedź
Kenachi

Admirał

Wiek: 29
Licznik postów: 1,664
Miejscowość: Dressrosa

Kenachi, 19-11-2014, 20:53
zadyma napisał(a):Ale teraz okazuje się, że każda postać w nowym świecie potrafi się poruszać tak szybko, że jej nie widać. Trochę zeszmacili w takim razie całe G2, bo w końcu i bez tego można się teleportować.

Tu moje pytanie, od kiedy walki w OP tak wyglądają?
Od nigdy, to po prostu anime, w mandze Don był powolnym klocem.
[Obrazek: tumblr_ofdqnbymNR1schwg5o4_500.gif]
zadyma

Kapitan z paradise

Licznik postów: 352

zadyma, 14-01-2015, 21:37
19 latek z Chin samodzielnie stworzył taką oto animacje:
animacja

No i jeśli 19 letni student potrafi sam z siebie robić za darmo takie animacje, bez żadnego wsparcia czy kapitału, no to wnioski nasuwają się same.

Toei ze swoją ekipą i kupą hajsu na odcinek OP po prostu pluje na swoich fanów. Ale to nie jest najgorsze. Najgorsze jest to, że tardy łykają obecny poziom techniczny tego gówna przez co pozwalają na takie akcje jakie serwuje nam Toei co tydzień.
Od siebie dodam tylko że jest mi żal i współczuje tym ludziom co oglądają anime OP
[Obrazek: QPPRyEa.gif]
Dahaka

Król piratów

Wiek: 33
Licznik postów: 3,793

Dahaka, 14-01-2015, 21:57
Dlaczego to cholerne Toei nie zrobic z OP dwutygodnika .____________.
Z Sailor Moon pokazali, że się da.
Nie dość, że więcej czasu na dopieszczenie odcinka, to jeszcze wyeliminowali by przeciąganie ._.
Taito

Piracki oficer

Licznik postów: 700

Taito, 14-01-2015, 22:04
Ja już od miesięcy nie oglądam tego Toei Shitu. Zobaczę sobie cały obecny arc pod rząd, kiedy się skończy.
Partyjoke

Legendarny piracki oficer

Licznik postów: 876

Partyjoke, 14-01-2015, 23:35
Toei to jeden wielki crap:
-przeciaganie,
-ch*jowa kreska,
-cenzura, szczerze to nawet to przeciaganie nie wkurza mnie tak jak ta cholerna cenzura >.< a to co zrobili na MF to juz wgle patologia...
a przyjmujac ze OP jest najbardziej kasowym tytulem w historii, to anime powinno byc na poziomie Hellsing'a OVA (moze troche przesadzilem, chociaz z takim hajsem jaki oni maja, to byliby wstanie to zrobic) a jest na poziomie Muminkow...

dlaczego Oda nie mogl podpisac kontraktu z kims innym :/ :kwasny: ??
:kwasny:
Horsie

Pierwszy oficer

Wiek: 30
Licznik postów: 1,012

Horsie, 15-01-2015, 07:56
zadyma napisał(a):19 latek z Chin samodzielnie stworzył taką oto animacje:
animacja
Jedyne w czym Toei go przewyższa to tło gdyż mają od tego osobnych grafików a tak typ ich niszczy dynamiką, efektami, ruchami, easingiem animacji. Propsy
[Obrazek: safe_image.gif]
Partyjoke

Legendarny piracki oficer

Licznik postów: 876

Partyjoke, 18-01-2015, 18:10
Dahaka napisał(a):Ogólnie to OP bardzo często właśnie cierpi przez beznadziejną, robioną na odwal i bez pomysłu reżyserią.
no wlasnie, ale jak to jest wogole mozliwe? Ci ludzie dostaja za to pieniadze, zreszta pewnie nie male a nie potrafia nawet zrobic odcinka.
Bylbym w stanie ich zrozumiec gdyby OP bylo ksiazka, bo wtedy kazdy moze miec swoja wizje i interpretacje, ale w sytuacji gdzie wszystko robi Oda, to ich zadanie polega jedynie na przeniesieniu obrazkow na ekran. Mimo to, oni odwalaja popeline.
Obstawiam ze my, uzytkownicy forum, bylibysmy w stanie lepiej rezyserowac te odcinki...
Dahaka

Król piratów

Wiek: 33
Licznik postów: 3,793

Dahaka, 18-01-2015, 18:56
No właśnie o to chodzi, że przeniesienie obrazków na ekran nie wystarczy. Gdyby wystarczyło, to nikt by reżysera nie potrzebował. Anime rządzi się innymi prawami, niż manga. W mandze pewne rzeczy sobie musisz dopowiedzieć między panelami, a zadaniem anime jest uzupełnienie tej przestrzeni, aby wszystko szło płynnie.

Jak się tylko skacze z panelu na panel, to wychodzi właśnie kupa. Nad tym trzeba posiedzieć i pomyśleć. Animacja daje 10x więcej możliwości, niż statyczne obrazki, i to powinno się wykorzystywać.
A to jednak takie łatwe nie jest, kiedy masz narzucane ograniczenia w postaci 3/4 rozdziału na cały odcinek. Jak się tylko przekleja panele z mangi, to wtedy mamy przeciąganie.
Trzeba mieć pomysł, wiedzieć, które sceny można przeciągnąć, a które należy zrealizować dynamicznie, co można dodać pomiędzy nimi itd tip. Choćby przez odpowiednie dobranie soundtracku i ujęć można cuda zdziałać.

https://www.youtube.com/watch?v=TjweMmveAqs
Choćby ta scena.
Luffy włącza G2 przez 45 sekund. Akcja, która normalnie powinna potrwać z 5 sekund została rozciągnięta do 45. I czy jest słaba? No nie jest. Odpowiednia muzyka, odpowiednie ujęcia, budowanie napięcia etc i nagle scena, która na papierze prezentuje się przeciągnięta na maxa, staję naprawdę dobra.

http://youtu.be/DdW0Z0jS2AQ?t=54s
A tutaj z kolei scena, która działa właściwie na tej samej zasadzie, a mimo to przeciągnie po prostu zabija. Przez pierwszą połowę ataku właściwie nic się nie dzieje, gra dynamiczna muzyczka, ale nic się nie dzieje, oglądamy tylko jakieś randomowe ujęcia i drapiemy się po głowie pytając siebie o co chodzi jakby.

W OP zazwyczaj przeciąganie to po prostu przeciąganie. Takie typowe i chamskie, rzucane widzowi w twarz. Ale nie zawsze. Wystarczy chociażby spojrzeć na scenę z zeszłego tygodnia, kiedy to Kyros szarżował w stronę Doflamingo. Ile on tam kicał przez to pomieszczenie? z 2 minuty chyba. Ale czy to było złe? No niekoniecznie, bo w tle grała świetnie dopasowana muzyka, Violet odgrywała rolę narratora i zostaliśmy obrzucani szybkimi ujęciami z wcześniejszych flashbacków.
Sama scena niby była przeciągnięta, ale dostaliśmy za to przeciągnie coś w zamian - emocje. I tak powinny wyglądać wszystkie odcinki OP.
Polecam obejrzeć sobie pierwsze 10 odcinków Skypii. Tam też szli 1 chapter na 1 odcinek i choć dało się odczuć, że fabuła porusza się bardzo powoli, to o przeciąganiu jako takim mowy nie ma, gdyż cała ta rozciągnięta przestrzeń wypełniona jest świeżymi gagami i dobrze napisanymi dialogami.
A dzisiaj to nikomu się nie chce, bo po 15 latach produkcji wkrada się pewna rutyna. Poza tym twórcy dostają termin z dupy i zapieprzają jak głupi, żeby się tylko wyrobić z odcinkiem, bo tak niestety wygląda produkcja tasiemców. Ci bardziej utalentowani potrafią zrobić fajne rzeczy w biegu, ci mniej potrzebują czasu, którego nie mają, więc majstrują na szybko i wychodzi co wychodzi.

Już nawet nie wspominam o tym, że jak ktoś wykaże się przy produkcji OP, to Toei odsyła ich do ważniejszych projektów, przez co OP to taki obóz treningowy dla mniej doświadczonych pracowników, aby mogli szlifować tutaj swój skill, lol. Animatorów-weteranów z roku na rok ubywa i ubywa...
Taito

Piracki oficer

Licznik postów: 700

Taito, 18-01-2015, 18:58
Jeśli kogoś z was interesuje toei (a na pewno Big Grin) to macie filmiki jak wygląda ich praca. Nie wczytywałem się, ale wyłapałem jak koleś mówił, że jak czegoś nie skończą to muszą siedzieć do pó??nych noc. Ogólnie atmosfera w tym studiu, taka jakby ktoś im miał strzelić w łeb. Smile Widziałem filmik, jak pracuje MADHOUSE i tam wszystko jest na luzie. Jak znajdę to też wstawię.

https://www.youtube.com/watch?v=Q4ByyRYgyZw

https://www.youtube.com/watch?v=8oxP_otu4Yc

A tutaj jak wygląda ich praca przy dokładnym procesie tworzenia anime
https://www.youtube.com/watch?v=kItvilU3mls
Sag

Piracki oficer

Licznik postów: 601

Sag, 18-01-2015, 20:06
Dahaka napisał(a):No właśnie w tym nie bardzo, imo była beznadziejna w pierwszej połowie.
Jakoś tego nie odczułem. Jedynie, gdzie mógłbym mieć zastrzeżenia to do światła padającego na Usoppa. Wyglądało tak jakby ktoś się spó??nił z włączeniem w odpowiednim momencie i wszyscy czekają, aż ktoś je wreszcie włączy.

Dahaka napisał(a):Ogólnie to OP bardzo często właśnie cierpi przez beznadziejną, robioną na odwal i bez pomysłu reżyserią.
Pomijając oczywistą wadę 1chap= 1ep Tongue

Dahaka napisał(a):Toei odsyła ich do ważniejszych projektów, przez co OP to taki obóz treningowy dla mniej doświadczonych pracowników, aby mogli szlifować tutaj swój skill
W idealnym świecie byłoby odwrotnie. Są takimi szczęsciarzami, że mają w swoim posiadaniu dwa "dragon balle", a tylko z jednego robią użytek.

Dahaka napisał(a):Polecam obejrzeć sobie pierwsze 10 odcinków Skypii. Tam też szli 1 chapter na 1 odcinek i choć dało się odczuć, że fabuła porusza się bardzo powoli, to o przeciąganiu jako takim mowy nie ma, gdyż cała ta rozciągnięta przestrzeń wypełniona jest świeżymi gagami i dobrze napisanymi dialogami.
Delikatnie mówiąc większość ludzi nie jest fanami tych 10 odcinków.
Cytat:- Do you know what the goverment has been calling me recently?
- "God Usopp"
- But that's not right!! I am "Go D. Usopp"!!!
Spoiler

[Obrazek: 4684072-usopp.jpg]

Dahaka

Król piratów

Wiek: 33
Licznik postów: 3,793

Dahaka, 18-01-2015, 22:22
Sag napisał(a):Delikatnie mówiąc większość ludzi nie jest fanami tych 10 odcinków.
Widziałeś, żeby ktokolwiek, kiedykolwiek mówił, że pierwsze 10 odcinków anime Skypii ssie, a potem jest fajnie?

Ja nie, bo nikt tak nie mówi. Jak już ktoś krytykuje Skypie, to jako całość, a nie tylko fragment. Nikt sobie nawet sprawy nie zdawał, że te odcinki były tak rozciągnięte, dopóki ktoś (w przypadku tego forum - ja) nie wytknął tego faktu. To tak naprawdę pokazuje, jak dobrze rozciągnięte one były, bo różnicy między nimi, a odcinkami, które obejmowały więcej rozdziałów, nie dostrzegł prawie nikt.

Sag napisał(a):Jakoś tego nie odczułem. Jedynie, gdzie mógłbym mieć zastrzeżenia to do światła padającego na Usoppa. Wyglądało tak jakby ktoś się spó??nił z włączeniem w odpowiednim momencie i wszyscy czekają, aż ktoś je wreszcie włączy.
Te flashbacki Rebecci beznadziejnie wplecione były i tylko irytowały.
Beka płacze -> flashback -> beka płacze i powie dwa słowa -> flashback -> beka płacze jeszcze mocniej i jeszcze dwa słowa - > flashback -> płacze i krzyczy.
No wtf ja się pytm XD
Przejścia między tymi scenami był tragiczne, to "wybielenie" jakby ktoś to w Windows Movie Makerze montował XD Sabo lewitujący w powietrzu przez jakąś minutę(a wystarczyło dodać parę skoków więcej po resztkach koloseum, albo jakieś dobre slow-mo), przydługawe pogawędki na ringu, jakby wcale nie byli w środku walki.
Można to zwalić na fakt, że musieli rozciągnąć na cały odcinek 3/4 rozdziału, ale to guzik prawda. Rolą reżyserów i ludzi od storyboardu jest "maskowanie" tego przeciągania, raz im wychodzi, jak tydzień temu, a raz nie, jak dziś. IMO, rzecz jasna.
Heros

Joy Boy

Licznik postów: 7,533

Heros, 18-01-2015, 23:54
Cytat:Ja nie, bo nikt tak nie mówi. Jak już ktoś krytykuje Skypie, to jako całość, a nie tylko fragment. Nikt sobie nawet sprawy nie zdawał, że te odcinki były tak rozciągnięte, dopóki ktoś (w przypadku tego forum - ja) nie wytknął tego faktu. To tak naprawdę pokazuje, jak dobrze rozciągnięte one były, bo różnicy między nimi, a odcinkami, które obejmowały więcej rozdziałów, nie dostrzegł prawie nikt.
Przecież ja narzekałem na to przeciąganie i tych beznadziejnych grubasów od praktycznie zawsze.
Sag

Piracki oficer

Licznik postów: 601

Sag, 18-01-2015, 23:59
Dahaka napisał(a):Widziałeś, żeby ktokolwiek, kiedykolwiek mówił, że pierwsze 10 odcinków anime Skypii ssie, a potem jest fajnie?
Raczej opinie w stylu "cała skypiea ssie i dopiero przy wypłynięciu na drugą część Jayi się rozkręca, a dodatkowo *wymienianie pomniejszych rzeczy, które mogły sie nie podobać*

Dahaka napisał(a):Ja nie, bo nikt tak nie mówi. Jak już ktoś krytykuje Skypie, to jako całość, a nie tylko fragment. Nikt sobie nawet sprawy nie zdawał, że te odcinki były tak rozciągnięte, dopóki ktoś (w przypadku tego forum - ja) nie wytknął tego faktu. To tak naprawdę pokazuje, jak dobrze rozciągnięte one były, bo różnicy między nimi, a odcinkami, które obejmowały więcej rozdziałów, nie dostrzegł prawie nikt.
No i tu tkwi problem. Dostajemy tą wejściówkę, która nie wszystkim się podoba i mamy opinie, że cała Skypiea ssie. Natomiast głównym argumentem jest powolne tempo. Czy można to nazwać dobrym rozciągnięciem skoro przy większości opinii początek, aż tak bardzo wpływa na negatywną ocenę arcu? 10 odcinków wpływa na negatywną ocenę arcu, gdzie był jeden z najlepszych flashbacków, jeden z najlepszych antagonistów, odniesie do Rogera, zajedwabiście dobrany d??więk dzwonu (według mnie lepiej nie można było wybrać), turniej Enela i wiele innych rzeczy, które ten arc może postawić bardzo wysoko. Tak samo teraz jest z siłą Słomianych. Spotykam wątki typu "czy TS był potrzebny" lub "czy trening wzmocnił Słomianych", a w mandze żaden ze Słomków nie poszedł na całość... fuck logic

Poza tym nie wiem czy ta dyskusja ma sens Tongue Nie wiadomo czy obaj bazujemy na tych samych opiniach i stąd mogą się wziąć pewne rozbieżności.

Dahaka napisał(a):Te flashbacki Rebecci beznadziejnie wplecione były i tylko irytowały.
Beka płacze -> flashback -> beka płacze i powie dwa słowa -> flashback -> beka płacze jeszcze mocniej i jeszcze dwa słowa - > flashback -> płacze i krzyczy.
No wtf ja się pytm XD
Przejścia między tymi scenami był tragiczne, to "wybielenie" jakby ktoś to w Windows Movie Makerze montował XD Sabo lewitujący w powietrzu przez jakąś minutę(a wystarczyło dodać parę skoków więcej po resztkach koloseum, albo jakieś dobre slow-mo), przydługawe pogawędki na ringu, jakby wcale nie byli w środku walki.
Można to zwalić na fakt, że musieli rozciągnąć na cały odcinek 3/4 rozdziału, ale to guzik prawda.
Dla mnie te 3/4 rozdziału to wystarczające tłumaczenie. Choć niekiedy robią naprawdę przegięcie, jak w przypadku Fujitory. Pomijając fakt, że według mnie robienie odcinka z jednego rozdziału jest znęcaniem się psychicznym nie tylko nad ekipą pracującą nad anime, ale także widzami. Podziwiam ich, że potrafią z tak małej ilości materiału ??ródłowego zrobić ~23 minutowy odcinek. Przy innej mandze byłoby to niemożliwe, ale jak sam Oda stwierdził stara się jak najwięcej umieścić w jednym rozdziale. Rozumiem, że to w jaki sposób to porozciągali może się nie podobać, ale ja mam bardzo obniżone oczekiwania co do reżyserii. Raczej zwracam bardziej uwagę na kreskę i animację. W twoim opisie ta scena wygląda jak shit, a mi to nie przeszkadza. Jak leży to niech leży, za tydzień ominę tą ulicę.

Swoją drogą wszyscy wiedzą, że Toei musi zrobić fillery. Tylko ja widzę jeden mały problem. Rzadko kiedy wychodzą im fillerowe arci. Moim zdaniem powinni po Dressrosie zrobić sobie przerwę i skupić się specialach. Skoro Choppera zrobili dwa razy to dlaczego nie zrobić o pozostałych Słomianych. Gdyby ich każdy special był taki jak ten o Nami wszyscy by ich chwalili zamiast być zaskoczonym jeśli coś zrobią dobrze.

Dopiero teraz mi to przyszło na myśl. Rebecca przy flashbacku widziała zaciemnioną twarz ojca. Odcinek wcześniej widzieliśmy jego twarz, więc to nie była żadna tajemnica. Natomiast nasza księżniczka wyra??nie go widziała. Jeśli to tłumaczyć wiekiem... to wcześniej w tym arcu przyglądała się jego posągowi. Jak dla mnie to było bezsensowne.
Cytat:- Do you know what the goverment has been calling me recently?
- "God Usopp"
- But that's not right!! I am "Go D. Usopp"!!!
Spoiler

[Obrazek: 4684072-usopp.jpg]

chucky

Admirał

Licznik postów: 2,727

chucky, 19-01-2015, 00:23
Powinni już dawno zabrać się za historyjki okładkowe. Tyle materiału, tyle do fillerowania, a zrealizowali chyba tylko Cobiego i Helmeppo. Przecież, to kanoniczne.

Spoiler

A co jak wbije nam zaraz Enel/Jinbei/Lucci/X-Drake? Mangowcy będą ogarniać, a cała reszta nic. Wszystkie historyjki powinni zrealizować. Moim zdaniem jeszcze przed Dressrosą, bo teraz nie ma jak, a nie wiemy, co będzie po upadku Dofli.

[Obrazek: tumblr_ojg7flg58r1tvlw71o1_500.gif]
Dahaka

Król piratów

Wiek: 33
Licznik postów: 3,793

Dahaka, 19-01-2015, 01:19
Heros napisał(a):Przecież ja narzekałem na to przeciąganie i tych beznadziejnych grubasów od praktycznie zawsze.
Ale narzekałeś ogólnie, a nie na konkretny fragment. Gdyby ktoś tego nie wytknął, to nie byłbyś w stanie określić, która część była rozciągnięta w stosunku do mangi.

Sag - ja nigdy nie widziałem, aby ktokolwiek kładł nacisk na początek arca w swojej krytyce. NIGDY. Argument o powolnym tempie zawsze odnosi się do całości, a nie tylko początku. Gdyby ten początek aż tak odstawał od reszty, to ludzie jasno i wyra??nie by to wypunktowali. Ale tego nie robią, bo nie wiedzą. Czują, że arc był rozciągnięty, ale nie wiedzą w którym momencie i czy to z winy anime.
To działa na takiej samej zasadzie jak fillery - w Alabaście każdy wyczuje, że odcinki na pustyni to zapychacze, ale już np. mało który oglądacz anime zauważa, że dodatkowe konkurencje na dave back fight były fillerem.
Na skypii czułeś, że fabuła wolno się porusza do przodu, bo tego nie przeskoczysz, a nie że poszczególne sceny są rozciągnięte do zarzygania. Rozbudowanych dialogów nie rozpoznasz tak łatwo, jeśli nie znasz mangi, a 20 sekdunoego zbliżenia na twarz już tak.

Sag napisał(a):Czy można to nazwać dobrym rozciągnięciem skoro przy większości opinii początek, aż tak bardzo wpływa na negatywną ocenę arcu? 10 odcinków wpływa na negatywną ocenę arcu, gdzie był jeden z najlepszych flashbacków, jeden z najlepszych antagonistów, odniesie do Rogera, zajedwabiście dobrany d??więk dzwonu (według mnie lepiej nie można było wybrać), turniej Enela i wiele innych rzeczy, które ten arc może postawić bardzo wysoko
Można, bo to już nie wina twórców anime, że materiał ??ródłowy nie jest zbyt porywający dla niektórych. Ja się na skypii nie nudziłem nawet pół sekundy, choć w teorii powinienem, bo na takim TB miałem swoją jedyną przerwę od oglądania OP, bo przeciągnie biło po oczach.

Odcinki na Skypii to rozbudowane dialogi, które nie brzmią jakby były pisane przez 5 latków, śmieszne gagi, sceny z wygłupiającymi się słomkami etc
Jakby te odcinki robione były dzisiaj, to zamiast rozbudowanych dialogów miałbyś 10 sekundowe zbliżenia na twarz pomiędzy wypowiadanymi kwestiami, postacie stojące jak kołki i powtarzające się w kółko oklepane żarty typu zoro się gubi, sanji dostaje wytrysku z nosa itd
Kiedyś przeciągane odcinki to była zupełnie inna liga, niż większość dzisiejszych. Ludzie byli znudzeni, bo sam materiał ??ródłowy nie nadawał się do rozciągania, bo sam w sobie był mozolony, a nie dlatego, że przeciągnie było ??le wykonane.

Już nawet nie wspominam o tym, że to były czasy bez tej gównianej wstawki po openingu i 6 minutowych powtórek więc odcinki na dobrą sprawę były parę minut dłuższe niż obecne, co czyni je jeszcze lepszymi w porównaniu do dzisiejszych.

Sag napisał(a):Dla mnie te 3/4 rozdziału to wystarczające tłumaczenie.
Dla mnie nie, bo tu nie rozchodzi się tylko o przeciąganie, ale także o ujęcia, dobór muzyki, nacisk na pewne rzeczy etc. Tongue
Subskrybuj ten wątek Odpowiedź