Kto klepie Goku, czyli pocisk z fanbojów
Ten temat nie posiada streszczenia.
Aktualnie ten wątek przeglądają: 1 gości
Subskrybuj ten wątek Odpowiedź
Kenachi

Admirał

Wiek: 28
Licznik postów: 1,664
Miejscowość: Dressrosa

Kenachi, 31-01-2015, 17:26
kiki1993 napisał(a):W złotej erze Superman podnosił pociągi, w brązowej robił pompki odpychając się od planet, albo je holował do innej galaktyki
...a w srebrnej erze był tak mega zajebiście szybki że cofał się w czasie, ale jak się to ma do aktualnej wersji?

kiki1993 napisał(a):obrazek
200 Kłentiljon tons?
https://www.youtube.com/watch?v=irlI8RPL8M0#t=00m31s
To zaledwie 1/30 masy ziemii (6 x 10^21 ton). Czyli nic w porównaniu z tym, co przyjmował na klatę Piccolo walcząc z Nappą.

Stary superman przy nowej wersji wypada strasznie cienko, tutaj 52 razem z pomocą MMH odpycha od Ziemi statek Brainiac'a tej wielkości
Spoiler

[Obrazek: 4282392-superman+and+martian+manhunter+p...part+1.jpg]

... mimo tego, gdy daje z siebie 100%, fale uderzeniowe jego ciosów ...
Spoiler

[Obrazek: 4282381-planet+shaking+punch+part+1.jpg]
[Obrazek: 4282387-planet+shaking+punch+part+2.jpg]

... nie są nawet w stanie przebić zniszczeń jakie sieje aura Goku gdy wbija na SSJ3.
https://www.youtube.com/watch?v=dzVKag6sR9w#t=02m29s
[Obrazek: tumblr_ofdqnbymNR1schwg5o4_500.gif]
Sather

Król piratów

Licznik postów: 3,176

Sather, 31-01-2015, 22:33
Dragon Ball Battle of Gods jest w kanonie, czy nie? Bo jeśli nie, to DB verse nie jest nawet w czołówce mang/anime jeśli chodzi o siłę. Opieram się w całości na informacjach znalezionych na forach, ale żadna z postaci w DB nie przekroczyła poziomu zniszczenia układu słonecznego. Niszczenie galaktyk to były tylko mrzonki i niepodparty niczym hype, aż do wkroczenia Whisa, który nie pokazał takiej siły, ale przynajmniej jest w miarę prawdopodobny.

Tenchi Muyo
Saint Seiya
Bastard
Slayers
Digimon
Tengen Toppa Gurren Lagann
Demonbane
Getter Robo
Space Runaway Ideon
Sailor Moon

To są uniwersa które biją mangowe DB, a nawet filmowe w wielu przypadkach. Z tym oczywiście byłoby ciężej, ale jeśli Whis jest jedynie galaxy busterem to i tak zostanie okopany przez wiele postaci. We??my takiego Dark Schneidera z Bastard.

Jego atak był tak potężny, że przypadkowo zniszczył odległą o 28 tysięcy lat świetlnych, leżącą na środku galaktyki monstrualną czarną dziurę, która miała masę 50 milionów słońc. Wybuch czarnej dziury spowodował, że zaczęły się rozpadać granice między wymiarami równoległych rzeczywistości, a według mangi potrzebna była do tego energia równa mocy Wielkiego Wybuchu. Sam DS jest przynajmniej na poziomie galaktycznym. Jak u niego z szybkością? Całkiem nie??le. W swojej podstawowej formie był zbyt szybki dla postaci która potrafiła się poruszać z prędkością 7 tysięcy razy większą od światła. Dlaczego wspomniałem o podstawowej formie? Ano dlatego, że w swojej najsilniejszej jest miliony razy szybszy. ??eby tego było mało, poza niedorzecznie wielką siłą i szybkością, DS ma także cholernie potężne zaklęcia które czynią go praktycznie niepokonanym. Jedno z nich tworzy setki tysięcy niewidzialnych tarcz, zdolnych zatrzymywać ataki absolutnie każdego rodzaju (zapomnijcie o jakiejś hax mocy która sobie z tym poradzi). ??eby przebić się przez zaklęcie trzeba zniszczyć każdą tarczę jedna po drugiej, a każda z nich momentalnie się regeneruje. Nawet miliony ataków na sekundę nie były w stanie się przebić. Brzmi szalenie? To dodajmy do tego inne zaklęcie, który pozwala bohaterowi na kompletną regenerację praktycznie w każdej sytuacji. Gdyby komuś udało się przebić przez jego tarcze (ale powodzenia z tym) i jakimś cudem zniszczył ciało DSa (które oczywiście też jest odpowiednio wytrzymałe) to i tak nie zabije go dopóki nie pozbędzie się każdego atomu który pozostawił. ??eby nie było odpowiednio łatwo, atomy te istnieją na poziomie fizycznym, duchowym i astralnym. Jeśli nie masz dostępu do każdego z nich to nigdy nie wygrasz. To jeszcze nie wszystko, ale chyba daruję sobie inne zaklęcia. A i Bastard verse nie jest nawet najsilniejsze z tych które wymieniłem.

Poza tym, Goku na poziomie Skyfathers? No lol, Dark Schneider jest maksymalnie na poziomie Odina, a obiłby każdą wersję Goku w swojej najsłabszej formie. Ja wiem, że Odin to jeden z najsilniejszych Marvelowskich bogów, ale mimo wszystko.
Sather

Król piratów

Licznik postów: 3,176

Sather, 31-01-2015, 23:13
Btw, każdemu kto myśli, że DB verse jest najsilniejsze polecam wysłać ten obrazek http://i39.tinypic.com/2l9m5q8.jpg . Powinien ich obedrzeć ze złudzeń.

Did I mention how Demonbane bitchslapped Azathoth and locked him up in his room, then turned his room into a stick to hit people with? Because he fucking did.

:rotfl:
demon119

Kapitan z paradise

Licznik postów: 326

demon119, 01-02-2015, 00:07
7 milionów prędkości światła i to jest słabo nie no czemu by nie xd
A podobno owoc kizaru jest zbyt OP Tongue
Nie licząc, że przy prędkości światła ciało osiąga masę nieskończoną i każda dodatkowa moc na przyśpieszenie zamienia się jedynie w dodatkową masę. Więc jak Amerykanie to kupują to mi serio jest ich żal.
kiki1993

Cipher Pol Aigis Zero

Wiek: 32
Licznik postów: 914
Miejscowość: Czarne

kiki1993, 01-02-2015, 00:09
Spoiler

[Obrazek: 2658580-2632114_theflashisthefastestmanalive.png]

[Obrazek: 586108d232c14ef50b020cee7fc4c65bd6115e86_hq.gif]
Quayle

Legendarny piracki oficer

Licznik postów: 833

Quayle, 01-02-2015, 00:20
Pewnie większosć z was widziała,ale IMO to rozstrzyga i wyczerpuje temat:
https://www.youtube.com/watch?v=0MW9Nrg_kZU
A tak serio wyższosć Supermana i innych gigantów DC/Marvela nie ulega raczej wątpliwosci. Inna rzecz, że porównywanie postaci z różnych uniwersów rzadzących się nieco innymi zasadami nie ma większego sensu,zwłaszcza, że siłą głównych bohaterów często wynika z potrzeby fabularnej. Gdyby Toriyama chciał wprowadzić antagonistę o sile powiedzmy Supermana, to Goku dostalby power-upa żeby go pokonać.
ichigo75124

Kapitan z nowego świata

Licznik postów: 413

ichigo75124, 01-02-2015, 00:36
Sather napisał(a):Dragon Ball Battle of Gods jest w kanonie, czy nie?
Do końca nie wiadomo. To było jakoś tak że Toei Animation na początku robiło wszystko( fabułę, postacie i całą resztę) po swojemu, czym odwalili taką chałę że przyszedł Toriyama i kazał zmienić 80% Big Grin
Superman w swojej najsilniejszej formie był tak potężny że potrafił wskrzeszać ludzi i tworzyć materię z niczego( wskrzesił swoją żonę która w tamtym momencie była martwa od 70000 lat Big Grin
Superman Prime> Shenron. Really.
Taito

Piracki oficer

Licznik postów: 700

Taito, 01-02-2015, 01:50
Ten bezdomny http://static.comicvine.com/uploads/ori ... 0_0021.jpg gniecie w sekunde Superman'a i Goku. Smile
Kenachi

Admirał

Wiek: 28
Licznik postów: 1,664
Miejscowość: Dressrosa

Kenachi, 01-02-2015, 02:06
Sather napisał(a):Dragon Ball Battle of Gods jest w kanonie, czy nie?

Toriyama rzecze:
Cytat:Nakatsuru: But by the final chapter, Goku had gotten pretty old. And even after that he was the main character for the anime-original “Dragon Ball GT”. If we’re going to be making stories left and right here, maybe we should rewind time a bit and make them stories set sometime in the past.

Toriyama: I think so too. Instead of continuing the story further and further into the future, it’d be better to do a separate episode style of story development where you go back in time and go “this sort of enemy was here, and this sort of story”. Just say “it wasn’t in the original work, but this sort of story happened”. Maybe that would be better

To jest cytat mający już parę dobrych lat, ale mimo to na swój sposób potwierdza kanoniczność BOG i reszty kinówek.
Sather napisał(a):Opieram się w całości na informacjach znalezionych na forach, ale żadna z postaci w DB nie przekroczyła poziomu zniszczenia układu słonecznego.
Kid Buu zdążył już zniszczył galaktykę i jest uważany za zagrożenie istnienia całego kosmosu.
W dodatku Broly w 8 kinówce (która jest równie kanoniczna co BOG) także zniszczył galaktykę.
Sather napisał(a):Poza tym, Goku na poziomie Skyfathers? No lol, Dark Schneider jest maksymalnie na poziomie Odina, a obiłby każdą wersję Goku w swojej najsłabszej formie. Ja wiem, że Odin to jeden z najsilniejszych Marvelowskich bogów, ale mimo wszystko.
Skyfather to poziom mniej więcej Galaxy Buster'a, ale to nie oznacza, że wszyscy każdy SF są sobie równi, nawet w Tierze Heraldów, Thor i Silver Surfer znajdują się w tym samym, górnym przedziale, a wszyscy wiemy jak ogromna dzieli ich różnica.
Odin jest zdecydowanie najsilniejszym Skyfatherem, ale jest tak nie tylko przez potęgę Odin Force, ale przez to, na jak wiele różnych sposobów można ją wykorzystać(tworzenie własnych miniświatów, podróże w czasie, teleportacja itd.).
Ale już taki Zeus (który jest równie potężny co Odin) potrafi tworzyć energię jedynie pod postacią prostackich piorunów, elektrycznych pocisków itd (no, poza bajerami takimi, jak transformacja w np. taboret).
Goku to właśnie taki mniejszy Zeus, posiada ogromną energię, ale nie potrafi jej wykorzystać w tak pokręcony sposób jak np. Mephisto, dlatego wśród SF jest zaledwie średniakiem.
[Obrazek: tumblr_ofdqnbymNR1schwg5o4_500.gif]
Sather

Król piratów

Licznik postów: 3,176

Sather, 01-02-2015, 03:32
Kenachi napisał(a):To jest cytat mający już parę dobrych lat, ale mimo to na swój sposób potwierdza kanoniczność BOG i reszty kinówek.

Niezbyt mnie to przekonuje, bo wychodziłoby na to, że Toriyama podpisze się pod wszystkim co wydali z siebie Toei. Ja wiem, że pieniądze nie śmierdzą, ale ciężko mi uwierzyć, że autor tak po prostu zgodziłby się na ogromną ingerencję w swoje dzieło. Battle of Gods podobno miało być wyjątkowe bo zostało zapowiedziane jako część właściwej historii, ale Toryiama chyba nie powiedział nigdzie wprost, że film należy do kanonu.

Kenachi napisał(a):Kid Buu zdążył już zniszczył galaktykę i jest uważany za zagrożenie istnienia całego kosmosu.
W dodatku Broly w 8 kinówce (która jest równie kanoniczna co BOG) także zniszczył galaktykę.

Kid Buu zniszczył setki planet jedna po drugiej (i to w parę lat) http://img7.imageshack.us/img7/8213/371313i.jpg , przez co był uważany za zagrożenie dla całej galaktyki. Tylko to nie robi z niego galaxy bustera, bo to wymagałoby od niego posiadania ataku który jest w stanie zniszczyć galaktykę za jednym razem. Nikt w mangowym Dragon Ballu czegoś takiego nie pokazał, ani nawet czegoś co byłoby temu bliskie.

Z Broly'm (który jako postać jest kanoniczny, ale szczerze wątpię, żeby wydarzenia w filmie były) jest to samo. To gif który pokazuje w jaki sposób zniszczył galaktykę.

[Obrazek: 4176752-6049957554-34062.gif]

Wszystko jest oczywiście w znacznym przyśpieszeniu, ale dokładnie widać, że nie ma tam jakiegoś potężnego ataku który niszczy wszystko wokół. Galaktyka zostaje niszczona fragment po fragmencie. Nawet jeśli wszystko trwało 10 sekund, to i tak nie robi z Broly'ego galaxy bustera, ale np. zajebiście szybkiego solar (albo multi solar) system bustera, a różnica jest gigantyczna. Poza tym, nawet przyjmując, że DB verse ma parę postaci zdolnych niszczyć galaktyki, to i tak niekoniecznie wbije się choćby do pierwszej dziesiątki najsilniejszych uniwersum M&A.

Kenachi napisał(a):Skyfather to poziom mniej więcej Galaxy Buster'a, ale to nie oznacza, że wszyscy każdy SF są sobie równi, nawet w Tierze Heraldów, Thor i Silver Surfer znajdują się w tym samym, górnym przedziale, a wszyscy wiemy jak ogromna dzieli ich różnica.

No dobra, ale ja nadal nie wiem jak Goku miałby przejść nawet przez najsłabszych SF. Na jakim on poziomie jest według Ciebie?
Kenachi

Admirał

Wiek: 28
Licznik postów: 1,664
Miejscowość: Dressrosa

Kenachi, 01-02-2015, 12:56
Sather napisał(a):Kid Buu zniszczył setki planet jedna po drugiej (i to w parę lat) http://img7.imageshack.us/img7/8213/371313i.jpg , przez co był uważany za zagrożenie dla całej galaktyki. Tylko to nie robi z niego galaxy bustera, bo to wymagałoby od niego posiadania ataku który jest w stanie zniszczyć galaktykę za jednym razem. Nikt w mangowym Dragon Ballu czegoś takiego nie pokazał, ani nawet czegoś co byłoby temu bliskie.
Zabawne, że przytoczyłeś ten skan, bo sam miałem go przytoczyć, tyle tylko... że mój ma nieco inne tłumaczenie
Spoiler

[Obrazek: kidbuugalaybusting.gif]

Biorąc pod uwagę to co widzieliśmy w kinówkach (LSSJ i BOG), to co widzieliśmy w anime (Kid Buu niszczący galaktykę):
Spoiler

[Obrazek: buuw.jpg]
[Obrazek: buu2q.jpg]
[Obrazek: buu3m.jpg]

oraz ciągła gadka jak to Buu zniszczy wszechświat
Spoiler

[Obrazek: goku-versus-nate-grey-x-man-6990.jpg]

myślę, że jest to bardziej prawdopodobne niż to, że przez parę lat męczył się z tak naprawdę garstką planet.
Sather napisał(a):To gif który pokazuje w jaki sposób zniszczył galaktykę.
Wszystko jest oczywiście w znacznym przyśpieszeniu, ale dokładnie widać, że nie ma tam jakiegoś potężnego ataku który niszczy wszystko wokół. Galaktyka zostaje niszczona fragment po fragmencie. Nawet jeśli wszystko trwało 10 sekund, to i tak nie robi z Broly'ego galaxy bustera, ale np. zajebiście szybkiego solar (albo multi solar) system bustera
W filmie wyra??nie widać (choćby po reakcji Kaio), że to stało się nagle, w sekundę.
W dodatku zniszczenie kolejnych fragmentów galaktyki odbywa się od środka do zewnątrz co oznacza, że musiał wywołać go jeden atak w centrum. Inaczej Broly musiały zasuwać z jednego krańca galaktyki na drugi w przeciągu promila sekundy, tylko po to aby galaktyka rozpadała się równomiernie
Musiałoby mu się cholernie mocno nudzić żeby niszczyć galaktyki w tak niepraktyczny sposób.
Sather napisał(a):No dobra, ale ja nadal nie wiem jak Goku miałby przejść nawet przez najsłabszych SF. Na jakim on poziomie jest według Ciebie?
MID Skyfather.
Kogo mógłby pokonać? Thanos'a, Serpent'a, znerfionego po wpier**lu od Galactus'a Tyrant'a.
W zasadzie niemal (bo z wyłączeniem Zeus'a i Surtura) każdego SF Marvla'a który nie posiada hax mocy tak jak Seth czy Odin.
[Obrazek: tumblr_ofdqnbymNR1schwg5o4_500.gif]
Partyjoke

Legendarny piracki oficer

Licznik postów: 876

Partyjoke, 01-02-2015, 14:17
kto cisnie Goku?
ja to tylko tutaj zostawie :p
Spoiler

[Obrazek: a5NBOmg_700b_v1.jpg]

Szkoda, że nie dłuższy ten obrazek. Tongue
Wrzuciłem go w spoiler - Sather.
Kenachi

Admirał

Wiek: 28
Licznik postów: 1,664
Miejscowość: Dressrosa

Kenachi, 01-02-2015, 16:04
Bekłem mocno jak zobaczyłem Skaar'a na liście xDD
SKaar nie jest nawet silniejszy od WWHulk, co do jego walki z Juggernaut'em.
[youtube]https://www.youtube.com/watch?v=EiPBUVs-a3c[/youtube]
A co do tego, jak to hełm Juggeruant'a jest niezniszczalny
[Obrazek: 388341-25296-thor.jpg]

Z kolei Vulcan nigdy nie wykazał się kontrolowaniem energii choć w procencie tak dużej jak ta Goku(Black Bolt w walce z nim nie używał swojego krzyku, bez niego jest na poziomie max Savage Hulk'a).
W Marvel'u znajdzie się pewnie jeszcze drugie tyle co na tej liście, ale wstawianie takich leszczy jak Skaar obok Odin'a to jedno wielkie nieporozumienie xD
[Obrazek: tumblr_ofdqnbymNR1schwg5o4_500.gif]
Partyjoke

Legendarny piracki oficer

Licznik postów: 876

Partyjoke, 01-02-2015, 17:13
Kenachi, ja tam nie wiem, tej listy nie tworzylem :p ale widze ze z Ciebie znawca, a wiec czy moglbys przyblizyc postaci Mikaboshi'ego Cyttoraka i Phoenix Force'a?? Big Grin
Sather

Król piratów

Licznik postów: 3,176

Sather, 01-02-2015, 17:26
Kenachi napisał(a):Zabawne, że przytoczyłeś ten skan, bo sam miałem go przytoczyć, tyle tylko... że mój ma nieco inne tłumaczenie.

Tylko te inne tłumaczenie niewiele zmienia, nadal mamy "w ciągu paru lat", które jest tu kluczowe. Jeśli Kid Buu miałby być galaxy busterem, musiałby zniszczyć galaktykę jednym atakiem.

Kenachi napisał(a):Biorąc pod uwagę to co widzieliśmy w kinówkach (LSSJ i BOG), to co widzieliśmy w anime (Kid Buu niszczący galaktykę):

Tego nie było w mandze, Toei po prostu dodało coś od siebie.

Kenachi napisał(a):oraz ciągła gadka jak to Buu zniszczy wszechświat

A to jest doskonały przykład fałszywego hype'u. W świecie gdzie postacie nie wychodzą jakoś mocno ponad bycie planet busterami, nagle pojawia się gadka o niszczeniu wszechświata. Nie ma absolutnie żadnego powodu by wziąć coś takiego na poważnie. Dam Ci przykład na niedorzeczność tamtego stwierdzenia. We??my takiego Białobrodego, potrafi niszczyć wyspy i jest zagrożeniem dla świata, a tu nagle pojawia się koleś który wyskakuje z tekstem "o nie, jeśli go nie zatrzymamy, on zniszczy naszą galaktykę". Co w sumie i tak byłoby bardziej prawdopodobne niż to, że Kid Buu może zniszczyć wszechświat. I nie ma znaczenia, że ten sam tekst powtórzy parę innych osób. Dopóki autor nie przedstawi chociaż cienia poparcia na to twierdzenie, to będzie to zwykłe pieprzenie.

Kenachi napisał(a):myślę, że jest to bardziej prawdopodobne niż to, że przez parę lat męczył się z tak naprawdę garstką planet.

Jak dla mnie to zdajesz się nie zdawać sprawy ze skali o której mówimy. W Dragon Ballu podczas walk rozwalane były planety, zazwyczaj niewielkich rozmiarów. To w sumie nie zmieniło się aż do samego końca, ani manga, ani anime nie wkroczyła na jakichś nowy, znacznie większy poziom. Owszem siła postaci się zmieniała, Cell według autora potrafił zniszczyć układ słoneczny (tylko znowu, bez uściślenia w jaki sposób), więc stosowało się powerscaling wobec wszystkich od niego silniejszych, i tak dalej i tak dalej. Tylko nie zmienia to faktu, że nadal mówimy o wyskalowanych planet busterach.

No i w pewnym momencie pojawia się Kid Buu, który rzekomo miałby być w stanie rozwalać galaktyki jednym atakiem. Galaktyka - zbiór dziesiątek miliardów planet. To nie jest "garstka" o której napisałeś. Zniszczenie tego w ciągu paru lat to i tak jest ogromny hype, ale wciąż, nie stawia to Kida Buu nawet blisko poziomu galaxy bustera.

Kenachi napisał(a):W filmie wyra??nie widać (choćby po reakcji Kaio), że to stało się nagle, w sekundę.
W dodatku zniszczenie kolejnych fragmentów galaktyki odbywa się od środka do zewnątrz co oznacza, że musiał wywołać go jeden atak w centrum. Inaczej Broly musiały zasuwać z jednego krańca galaktyki na drugi w przeciągu promila sekundy, tylko po to aby galaktyka rozpadała się równomiernie
Musiałoby mu się cholernie mocno nudzić żeby niszczyć galaktyki w tak niepraktyczny sposób.

Gdyby to był jeden przepotężny atak to byłoby to widać. Układy planetarne znikałyby pod falą jakiejś jasnej energii, a nie gasły jedna po drugiej. Reakcja Kaio nie mówi nic, nie sądzisz, że gdybyśmy mieli do czynienia z atakiem który rozciąga się na setki tysięcy lat świetlnych i gasi planety jak świeczki, to raczej w tę stronę poszedłby hype Broly'ego? Zamiast tego mieliśmy jedynie podsumowanie, że galaktyka została zniszczona i to zresztą nie w całości bo na jednej z tamtejszych planet działa się pó??niej akcja. No i wracam do tego co napisałem we wcześniejszych akapitach, twoje "musiałoby mu się cholernie nudzić, żeby niszczyć galaktyki w tak niepraktyczny sposób" wygląda jakbyś w ogóle nie rozumiał co zrobił Broly. W końcu zniszczenie dziesiątek miliardów planet w sposób inny niż wszystkie za jednym razem jest "niepraktycznym sposobem".

Kenachi napisał(a):MID Skyfather.
Kogo mógłby pokonać? Thanos'a, Serpent'a, znerfionego po wpier**lu od Galactus'a Tyrant'a.
W zasadzie niemal (bo z wyłączeniem Zeus'a i Surtura) każdego SF Marvla'a który nie posiada hax mocy tak jak Seth czy Odin.

Goku nie ma odpowiedniej siły, szybkości, ani wytrzymałości by mieć podjazd do SF. Nie wyszedłby nawet ponad Heraldów bo Surfer by go oklepał. Nie wiem skąd się bierze takie wysokie mniemanie o nim, skoro gość "na papierze" nie zrobił praktycznie niczego szczególnie imponującego, a scalowanie w nieskończoność bo "ten powiedział to", a "tamten jest silniejszy" i "ten wszedł w nową formę" szybko traci wiarygodność jak nie jest podparte żadnymi featami.
Subskrybuj ten wątek Odpowiedź