Tłumaczenie One Piece - pytania, sugestie i opinie
Ten temat nie posiada streszczenia.
Aktualnie ten wątek przeglądają: 1 gości
Subskrybuj ten wątek Odpowiedź
Pajmon

Imperator

Licznik postów: 2,143

Pajmon, 19-07-2015, 03:42
Saki ale z tego co piszesz wynika, że niektóre postaci mają "patent" na zachowanie oryginalnej nazwy własnej ataku a inne nie, tylko dla tego że jest on w innym języku. Co to za różnica w jakim języku? Skoro ataki niektórych są traktowane jak nazwy własne, a innych jak zwykła kwestia do przetłumaczenia. No i już nie wspomnę o tym, że nie raz widziałem przetłumaczone ataki Robin, innym razem były one oryginalne.

Dobra, kończę to bo to nie ma sensu :v ja widzę (swoimi najwidoczniej zezowatymi oczami) niekonsekwencję i upór Sakiego. Może się mylę (nie wiem). Rozmawiałem z ludźmi, podzielali moje zdanie, ale zdanie tłumu się nie liczy. Mi chodziło wyłącznie o to, czy nie da się uprościć/zmienić nazwy ataku (np zamienić anakolubrynę na wężową kolubrynę) gdy i tak muszę czytać przypis by zrozumieć dziwny twór leksykalny, ale zostałem zmieszany z błotem. Najwidoczniej w oryginale atak ten był grą słów anakonda i kolubryna i inaczej się tego zrobić nie dało. No nic.

Kończę i co by Ci się nie wydawało Saki i tak propsuję i doceniam robotę którą robisz.

 [Obrazek: giphy.webp] 
 
Bajnor

Imperator

Wiek: 30
Licznik postów: 1,902

Bajnor, 19-07-2015, 06:26
Pajmon, Tłumaczenie mangi na język polski polega na takim jej przelożeniu, że przeciętny polak czytający to tłumaczenie zrozumie tę mangę tak jak przeciętny japończyk zrozumie ją czytając w oryginale. Jeśli więc coś brzmi dla japończyka obco (jest np. po francusku), to obce musi też pozostać dla polaka (zostać po francusku). Nie ma więc żadnych "faworyzowanych" postaci, ani nic wtym stylu. Zasada jest prosta. Co w oryginale po japońsku to u nad po polsku. Co w innym języku, to u nas też w innym języku. Zgodzę się, że bardziej "opisowe" nazwy ataków brzmią lepiej, ale w oryginale to nie jest tak rozbudowana nazwa, tylko wlaśnie gra słowna. Japoński jest bogatszy w gry słowne, a Oda jest krolem tych gier
szalony beduin

Kapitan z paradise

Licznik postów: 317

szalony beduin, 19-07-2015, 11:24
Naczy ja tez sie zastanawialem kiedys dlaczego angielskie czy francuskie, nazwy atakow sa uznawane za nazwe wlasna a japonskie nie. Bo przeciez to nie ze wszystko musi byc tekstem do przetłumaczenia? mozliwe ze Kisiel uznaje swoje nazwy atakow za nazwy wlasne?
Pajmon

Imperator

Licznik postów: 2,143

Pajmon, 19-07-2015, 12:00
Dobra, z tymi obcojęzycznymi to zwracam honor. Zasugerowałem się kimś niepotrzebnie xd

Ale mi chodziło od samego początku tylko o to, czemu nie można zmienić jakiejś nazwy? Czemu nie można jej uprościć skoro i tak przypis jest potrzebny żeby zrozumieć? Albo dlaczego nie można dać innej nazwy brzmiącej lepiej, a mającej to samo znaczenie?

 [Obrazek: giphy.webp] 
 
Saki

Legendarny pierwszy oficer

Licznik postów: 1,442

Saki, 19-07-2015, 20:33
Pajmon napisał(a):Dobra Saki, przeprowadziłem wywiad terenowy że tak się wyrażę, i zapytałem pewną grupę ludzi na czacie (zainteresowanych i jak mniemam dość obeznanych w temcie manga/anime) co sądzą na ten temat. Zdecydowana większość powiedziała że tłumaczenie ANAKOLUBRYNA (jak już siedzimy przy tej nazwie) powinno być rozwiązane w ogóle inaczej. Konfrontując to z oryginalną nazwą lub angielskimi tłumaczeniami, to polskie jest śmieszne i bez sensu. Zdecydowana większość powiedziała, że nazwa powinna zostać zastąpiona inną (kolubryna, wężowa kolubryna itp) lub po prostu pozostawiona oryginalna.

Co rozumiesz przez "zdecydowana większość" (z dziesięciu osób, które na czat wchodzą)?

Cytat:Mówisz o osobistych odczuciach... Więc powiedz mi co kieruje Tobą skoro nie osobiste odczucia?

Nic innego, bo nic innego nie może.

Cytat:Bo mi się wydaję że Twoje myślenie wygląda tak: LOL GDZIE SĄ TWOJE ARGUMENTY? MÓWISZ TAK BO TAK? A JA NIE MÓWIE NIE BO NIE I MAM RACJE A TY JESTEŚ GŁUPI.

A mnie się wydaje, że najpierw nie potrafisz przeczytać ze zrozumieniem tego, co próbuję ci przekazać, a potem jeszcze dodatkowo wyolbrzymiasz to do granic możliwości. Ani razu nie powiedziałem, że twoje osobiste odczucia są gorsze niż moje (za to Ty stwierdziłeś, że są lepsze - i to kilka razy). Powiedziałem, że osobiste odczucia nie są argumentem i jeśli ktoś z powodu tych osobistych odczuć chce, żebym tłumaczył niewłaściwie albo nie tłumaczył w ogóle, żeby mu fajniej brzmiało, to wtedy faktycznie jest to głupota, bo argumentom logicznym (tłumaczenie powinno właściwie oddawać zamierzoną przez autora treść, a odbiorca powinien mieć możliwość w jak największym stopniu odczuć doznania podobne do oryginalnego odbiorcy, gdyż taka jest definicja tłumaczenia. Jakiekolwiek podkręcanie "fajności" w imię wierności właściwemu przekazowi jest błędem, gdyż właściwy przekaz jest wartością bezwzględną, a "fajność" - względną) przeciwstawiasz argumenty emocjonalne (mnie się nie podoba i moje jest lepsze, bo bardziej mi się podoba). Ile jeszcze razy mam powtarzać dokładnie to samo?

Cytat:masz gdzieś zdanie ludzi którzy myślą inaczej niż Ty. Twoja racja jest Twojsza niż mojsza.

To ty masz gdzieś moje zdanie. Próbujesz mi wskazać, że zastosowana przeze mnie gra słowna jest za długa i można sobie na niej połamać język - ja zbijam twoje tezy suchymi faktami, po czym ty stwierdzasz, że moje fakty się nie liczą. Próbujesz wykazać wyższość swoich racji argumentem, że coś jest w twoim odczuciu gorsze - po czym kiedy ja tłumaczę ci, że TWOJE odczucie to nie odczucie całego świata i nie jest wykładnią jakości wszystkich rozwiązań - stwierdzasz, że jestem uparty i liczy się tylko moje zdanie. Potem, co już zakrawa na prawdziwe kuriozum, pośrednio oskarżasz mnie o hipokryzję zarzutem skierowanym w stronę... Herosa, po czym ponownie oskarżasz mnie o hipokryzję, jednak tym razem niewłaściwym zarzutem. No i zarzuciłeś mi jeszcze niekonsekwencję w tłumaczeniu ataków Robin podczas gdy... jak do tej pory przetłumaczyłem jedną czy dwie jej techniki;p Jeśli ktokolwiek prezentuje tutaj opisane przez ciebie podejście, to wskazywałbym raczej na ciebie.

Cytat:ja widzę (swoimi najwidoczniej zezowatymi oczami) niekonsekwencję i upór Sakiego.

Patrz wyżej (i niżej;p) Wink

Cytat:Rozmawiałem z ludźmi, podzielali moje zdanie, ale zdanie tłumu się nie liczy.

Nie dość, że wyolbrzymiasz (faktycznie, na półtora tysiąca odczytań społeczność czatu to istny tłum...), to jeszcze po raz kolejny próbujesz przypisać mi coś, czego wcale nie powiedziałem...

Cytat:Mi chodziło wyłącznie o to, czy nie da się uprościć/zmienić nazwy ataku (np zamienić anakolubrynę na wężową kolubrynę)

Ty tego nie zaproponowałeś. To zaproponował Kowal. O znaczeniu i formie przypisów napisałem poniżej.

Cytat:zostałem zmieszany z błotem.

W następnym poście proponuję zasugerować, że to ja podpowiedziałem Hitlerowi holokaust;p Świetnie robisz z siebie ofiarę.

Cytat:Najwidoczniej w oryginale atak ten był grą słów anakonda i kolubryna i inaczej się tego zrobić nie dało. No nic.

Wszystko zostało wyjaśnione w przypisie, którego najwyraźniej nie byłeś zdolny/nie chciało ci się dokładnie przeczytać...

Cytat:Ale mi chodziło od samego początku tylko o to, czemu nie można zmienić jakiejś nazwy?

Bo nie mogę zmieniać każdej nazwy po kolei za każdym razem, kiedy Pajmonowi i czatowemu kółeczku wzajemnej adoracji coś się nie spodoba. Jeśli będę za każdym razem zmieniał nazwy ataków na wasze życzenie, to po niedługim czasie nasze wydanie ogarnie tak potworny rozgardiasz, że nikt się w niczym nie połapie, bo nie będą pamiętać, czy Luffy walczył gum-gumowym pistoletem, gum-gumową spluwą, gum-gumowym gnatem czy gum-gumowym strzałem. Chcesz leczyć niekonsekwencję przy pomocy niekonsekwencji daleko poważniejszej?

Cytat:Czemu nie można jej uprościć skoro i tak przypis jest potrzebny żeby zrozumieć?

Ale ty podałeś przykład (ile razy jeszcze będę to mówić...), który nie upraszcza przekazu, a go zniekształca. To kompletnie różne rzeczy. A przypisy byłyby niezależnie od tego, bo uważam, że to bardzo dobry ruch ze strony P. Dybały i pozwala czytelnikowi dokładnie zrozumieć, jak i co wygląda oraz dlaczego zostało przetłumaczone tak, a nie inaczej. Wystarczy napisać to raz, żeby czytelnicy zapamiętali to na długi czas i łatwo skojarzyli sobie tę nazwę w przyszłości (Ileż razy już pisałem, po co są te przypisy...). A forma przypisów jest taka, a nie inna, bo i forma wydawanych przez nas rozdziałów jest taka, a nie inna.

Cytat:Albo dlaczego nie można dać innej nazwy brzmiącej lepiej, a mającej to samo znaczenie?

Po pierwsze, po raz któryś z kolei (straciłem już rachubę) tłumaczę - żadna nazwa nie brzmi lepiej, ona brzmi lepiej dla ciebie. Twoje "lepiej" nie jest absolutnie gorsze od mojego "lepiej". Ale nie jest też lepsze. Po prostu tobie pasuje bardziej jedno rozwiązanie, a mnie pasuje inne. W każdej sytuacji wybieram to, co jest najlepszym w moim odczuciu kompromisem pomiędzy wiernością znaczeniu a brzmieniem ataku. Jeśli wydaje ci się, że nie upraszczam żadnej nazwy, to srogo się mylisz. Wystarczyłoby przejrzeć nazwy ataków Flaminga, żeby się o tym przekonać. A "kolubryna" nie ma tego samego znaczenia. Ma znaczenie inne. Sugestie odnośnie "wężowej kolubryny" (BTW, dłuższe od "anakolubryny" o jedną sylabę), czy "wężokolubryny" pojawiły się dopiero wraz z pojawieniem się postu Kowala. Ty nie zaoferowałeś nic oprócz pójścia po linii najmniejszego oporu.

A teraz, pośrednio w odpowiedzi na post demona119 opiszę Wam wszystkim (na przykładzie tejże nieszczęsnej "anakolubryny"), jak zazwyczaj wygląda przekład nowego rozdziału. W czwartek wychodzi chapter. Czekamy oczywiście na tłumaczenie z mangastream, bo jest w miarę i przede wszystkim da się coś z niego zrozumieć. Z racji tego, że owszem, mamy konkurencję (nakama faktycznie nie wydaje, ale jest jeszcze jedna strona, która, choć jej tłumaczenia są wątpliwej jakości, stara się wrzucać przetłumaczony rozdział jak najszybciej), ale nawet gdybyśmy jej nie mieli - jeśli rozdziału nie ma szybko, ludzie zaczynają się pieklić, więc trzeba się postarać. W angielskiej wersji pojawia się technika o nazwie "culverin" z przypisem, że oznacza to "python cannon". Zaglądam na wikię (gdyż tam przedstawiony jest często zapis fonetyczny oryginalnej nazwy) - nic nie ma, od wydania rozdziału minął dzień, może dwa. Czasem nie ma również ich interpretacji tłumaczenia, czasem jest zerżnięta z MS. Mam technikę, która w oryginale nazywa się "kolubryna" i może również oznaczać "działo pytona". Myślę więc sobie, jak można by to przetłumaczyć, żeby jakoś to pasowało (i jednocześnie w miarę możliwości zachować oryginalną formę). Oczywistym rozwiązaniem jawiłoby się w takiej sytuacji "pytokolubryna", jednak równie oczywiste skojarzenia, które mogliby mieć niektórzy czytelnicy dyskwalifikują ten wariant. Zastanawiam się więc, jak mogę rozwiązać ten problem i dochodzę do wniosku, że "anakolubryna" będzie dobrym rozwiązaniem - mamy tu działo, samą kolubrynę, a także wielkiego dusiciela (choć nie jest on pytonem). Do tego wszystko ładnie mi się komponuje, bo ze słowa "anakonda" wystarczy praktycznie usunąć ostatnią sylabę i idealnie łączy się ona z wyrazem "kolubryna", no i różnica pod względem sylab nie jest tak duża w stosunku do oryginalnego tworu. Dla mnie wybór dobry i dość prosty do skojarzenia. Na myślenie i konsultacje czasu za bardzo nie ma, bo tekst musi jeszcze zweryfikować korektorka, a potem edytor składa wszystko do kupy (przy czym czasem jeszcze ja mam uwagi do decyzji korektorki, więc może się to jeszcze bardziej rozwlekać). Wrzucam więc to, do czego doszedłem w dużej mierze drogą dedukcji (bo źródła są, niestety, bardzo ubogie) i stosunkowo szybko (bo nie mam czasu, żeby dniami rozmyślać nad rozwiązaniem tłumaczenia danej nazwy). Nie jestem idealny - od czasu do czasu znajdzie się jakaś nazwa, która nie będzie pasować tej, czy innej osobie, a nawet pewnej grupie - obstawiam, że niektóre nazwy technik w oryginale też nie podchodziły wszystkim Japończykom, część z nich mogła nawet uznawać je za głupie. Nie mogę jednak podporządkowywać wszystkich swoich decyzji kilku osobom, niezależnie od tego, jak bardzo wydaje im się, że mają rację. Szczególnie kiedy, tak jak Pajmon, stwierdzają "to jest głupie, zmień to", nie dając w zamian żadnej sensownej alternatywy (co zrobił na przykład Kowal, choć dalej uważam, że z powodów podanych powyżej "anakolubryna" jest lepszym rozwiązaniem). Nie jestem zamknięty na zmiany, jeśli ktoś potrafi zasugerować inne, lepsze w moim odczuciu rozwiązanie - skorzystam z niego; nie mogę jednak kierować się czymś innym, niż moim odczuciem. Nie muszę chyba mówić, ze zależy mi na tym, żeby Wasze doświadczenie z mangą było jak najlepsze, i żebyście wynosili z obcowania z moimi tłumaczeniami jak najwięcej. Kieruję się moim odczuciem, bo moje odczucie podporządkowane jest tylko chęci tworzenia jak najlepszego przekładu, a to nie jest łatwe zadanie, szczególnie w przypadku mangi tak trudnej pod tym względem, jak One Piece.

Po raz kolejny podkreślam, że zależy mi na tym, żeby choć w minimalnym stopniu zmienić podejście czytelników mang, żeby zrozumieli, że sam fakt, że coś nie jest dla nich zrozumiałe, nie znaczy, że brzmi to lepiej, a dzięki zmianie przyzwyczajeń mogą z lektury wyciągać znacznie więcej. Widziałem na forum, jak jeden czy dwóch użytkowników korzystało z nazw ataków Doflamingo mojego autorstwa. Powiem szczerze, że niewiele jest rzeczy lepszych od świadomości, że ze swoimi staraniami dotarło się do kogokolwiekWink

Szalony Beduin, dyskusja na poziomie gdybologii i "a co jeśli" jest bezsensowna i nie mam zamiaru się w nią wdawać. Kierując się Twoim tokiem myślenia, nie powinniśmy wydawać mang, bo może Japończykom się nie podoba, że ich gajdziny z Europy czytają.
   ▲
▲▲

 
demon119

Kapitan z paradise

Licznik postów: 326

demon119, 20-07-2015, 23:01
Co do tej kolubryny to w wersji "anakolubryna" i "pytokolubryna" po prostu chodzi o działo wężowe czyli by zachować sens wystarczyło by dać napis kolubryna gdyż według wujka wiki "Nazwa kolubryna pochodzi od łacińskiego słowa colubra – żmija, wężyca."
więc ten sam sens pozostaje.
A szybkość tłumaczenia problem łatwo rozwiązać jeśli edytor chce mieć trochę więcej roboty po prostu dodawać wersję na fast dla tych co nie lubią czekać i po kilku dniach dawać wersję 100% poprawioną już z wszystkimi grami słownymi itd.
niecierpliwi by szybko dostawali tłumaczenie, a tym co zależy na jakości by poczekali = wilk syty i owca cała Big Grin
Bajnor

Imperator

Wiek: 30
Licznik postów: 1,902

Bajnor, 27-09-2015, 14:09
Posty wydzielone z tematu o rozdziale 801.

tenryuubito niezbyt pasuje do reszty tłumaczeń. Powinniście imo dać Niebiańskiego Smoka. I dlaczego łódź, a nie statek, czy okręt? Łódź to się raczej kojarzy z czymś małym, jak szalupa.
Pajmon

Imperator

Licznik postów: 2,143

Pajmon, 27-09-2015, 14:12
Mi się z kolei nie podoba tłumaczenie "czwórwładcy", ale co tam :v

 [Obrazek: giphy.webp] 
 
Stingson

Super świeżak

Licznik postów: 194

Stingson, 27-09-2015, 14:18
Też ze zdziwieniem przyjąłem 'czwórwładców', no ale to standard, że tłumaczone jest wszystko jak leci. Big Grin
Ratlee

Gorosei

Wiek: 31
Licznik postów: 4,072

Ratlee, 27-09-2015, 17:19
^Zgoda z tenrtyuubito, po prostu uzywam tego tak czesto, ze sie zapedzilem Wink

Jakie inne alternatywy dla czwórwładców proponujecie?

Zostawienie w oryginale nie wchodzi imo w gre, jak już tłumaczymy to porządnie, z resztą ja tu tylko zastępuje głównego tłumacza, wiec ani mi sie sni wpierdzielać sie w jego (imo słuszne) rozporzadzenia
[img=0x0]http://i.imgur.com/LpQnL15.png[/img]
Dahaka

Król piratów

Wiek: 32
Licznik postów: 3,793

Dahaka, 27-09-2015, 18:07
Ratlee napisał(a):Jakie inne alternatywy dla czwórwładców proponujecie?
A jak tłumaczycie shichibukai?
Pajmon

Imperator

Licznik postów: 2,143

Pajmon, 27-09-2015, 18:17
Według mnie Yonko to taka nazwa własna i każdy kto ogarnia OP wie kto to jest Yonko.
Nie wiem, czy ktoś przed Odą użył takiego słowa, ale google z japońskiego tłumaczy mi to jako "czterej imperatorzy".
EDIT
a rozbierając to na czynniki pierwsze
Yon - 4
Kotei(czy jakoś tak) - cesarz/imperator

 [Obrazek: giphy.webp] 
 
Dahaka

Król piratów

Wiek: 32
Licznik postów: 3,793

Dahaka, 27-09-2015, 18:18
chucky napisał(a):Siedmiu Wojowników Mórz, albo coś takiego.

No to idąc tym tropem, yonko powinniście tłumaczyć jako "Czterech Imperatorów" bądź "Czterech Władców" (nie wiem, które jest bardziej poprawne)
Stingson

Super świeżak

Licznik postów: 194

Stingson, 27-09-2015, 18:38
Ratlee, już była o tym rozmowa w specjalnym temacie. Poznaliśmy punkt widzenia ekipy tłumaczącej, ekipa poznała nasze zdanie (z tego co pamiętam była małą spina o ataki, sławna 'anakolubryna'). Wyszło na to, że zostaje jak jest i wszystko będzie tłumaczone jak leci bo tak jest 'bardziej profesjonalnie'. Więc to co napiszę w zasadzie nic nie zmieni, ale mimo to chciałem podzielić się swoim punktem widzenia:

Uważam, że jedyną alternatywą na określenie Yonkou w naszym języku jest 'czterech imperatorów'.

Już od pierwszego chaptera (lub od pierwszego odcinka, jak ktoś nie czyta) oglądający ma do czynienia z na przemian używanymi 'Yonkou' i 'czterema imperatorami', nie było poza tym żadnego innego określenia, które by się na stałe zakorzeniło (bo widziałem gdzieś też czterech króli). Chyba po raz pierwszy mamy z imperatorami do czynienia w 432 chapterze, gdzie opowiada o nich Garp. Dosyć dawno... na tyle dawno, że 99% z nas zaczęło przygodę z One Piece już po tym, gdy te określenia weszły w użycie. Nawet to forum jest młodsze. Po co zmieniać coś, co było przez te 9 lat w mandze (albo 8 w anime) dobre? Gdy słyszę Yonkou albo czterech imperatorów, widzę któregoś z nich, te dwa pojęcia są zbyt mocno zakorzenione w świadomości przeciętnego czytelnika, IMO niepotrzebne jest dodawanie kolejnego. Rozumiesz Ratlee do czego piję? Oczywiście no offense, bo reszta tłumaczenia jest miodna, ale tych czwórwładców jednak nie mogę, mimo że zdaję sobie sprawę, że zmiana tego na Yonkou jest wbrew waszym zasadom jako tłumacze.

EDIT. Dahaka, właśnie w tym jest problem, słowo imperatorzy zostało już przez nich użyte w tłumaczeniu. Szkopuł w tym, że dalej było 'inaczej nazywani.....' i tu nie mogli wsadzić Yonkou.
Saki

Legendarny pierwszy oficer

Licznik postów: 1,442

Saki, 30-09-2015, 01:47
Stingson napisał(a):(z tego co pamiętam była małą spina o ataki, sławna 'anakolubryna').

Pretensje były dokładnie o nią.

Cytat:wszystko będzie tłumaczone jak leci

Nic nie będzie tłumaczone "jak leci". Jest tłumaczone to, co tłumaczenia wymaga.

Cytat:bo tak jest 'bardziej profesjonalnie'.

Absolutnie nie dlatego, że tak jest "bardziej profesjonalnie", nie wiem skąd to wziąłeś...

Reszty nie komentuję, bo nie do końca wiem, co próbujesz przekazać. Chcesz "Yonkou"? Odpada. Chcesz "Czterech Imperatorów"? Myślałem nad tym i mam co do tego obiekcje innej natury. Czy, oprócz przyzwyczajeń, masz jakiekolwiek inne obiekcje do "czwórwładców" (od razu zastrzegam, że "nie podoba mi się" to nie argument - możesz to napisać, ale nie będę brał tego pod uwagę, zastanawiając się nad innymi opcjami)?

Cytat:Dahaka, właśnie w tym jest problem, słowo imperatorzy zostało już przez nich użyte w tłumaczeniu. Szkopuł w tym, że dalej było 'inaczej nazywani.....' i tu nie mogli wsadzić Yonkou.

To nie jest żaden problem. Sformułowanie zdania tak, żeby móc tam wstawić "czterech imperatorów" nie wymaga akurat jakiejś większej gimnastyki słownej. Większą bolączką, która faktycznie trochę mnie gryzie, jest fakt, że w angielskiej wersji tłumaczenia (i, podejrzewam, w japońskiej również) "shichibukai" i "yonkou" traktowane są jak rzeczowniki. I jest to zrobione tak, że możesz bez problemu powiedzieć "On jest shichibukai", czy "On jest yonkou". W przypadku "czterech imperatorów" (którzy są już sami w sobie dość dłudzy w stosunku do oryginalnej nazwy) sprawa nie ma się tak prosto - zamiast "on jest yonkou" musimy bowiem zastosować konstrukcję "on jest jednym z czterech imperatorów" lub "on jest imperatorem". O ile w tym wypadku skrócona wersja nie brzmi tak źle, to w wypadku "Wojownika mórz" powstaje już problem, bo "dzielnym wojwonikiem mórz" jest również Usopp. "czwórwładca" to określenie o tyle dobre, że w miarę zachowujące dynamikę oryginału i lepiej nadające się na tytuł.

BTW, czy mogę prosić moda o przeniesienie części dyskusji do tematu o tłumaczeniu?
   ▲
▲▲

 
Subskrybuj ten wątek Odpowiedź