Ten temat nie posiada streszczenia.
Piracki wojownik
Licznik postów: 103
) Kiedy szukałam ekipy na ostatnią premierę to znalazłam zaledwie 2 chętne osoby na ten seans- wszyscy marudzili że nudne i beznadziejne. A jaka jest wasza opinia? Pierwszy oficer
Licznik postów: 1,142
Pierwszy oficer
Licznik postów: 1,155
.Cytat:Barbara nie była mężczyzną i miała na temat bohaterskiego agenta całkiem inny pogląd. Nie bawiło jej, że wciąż podrywa on nieszczęśliwie w nim zakochaną koleżankę z pracy - więc zlikwidowała postać Moneypenny. Nie rozumiała męskiej słabości do elektronicznych gadżetów więc wykorzystała śmierć aktora, Desmonda Llewelyna i zlikwidowała przez wiele lat graną przez niego postać Q - konstruktora super-zabawek brytyjskiego szpiega. Wreszcie irytował ją niepoprawny politycznie seksizm Bonda, który „zaliczał" wszystkie ładne dziewczyny w swoim otoczeniu, pozostając tylko powierzchownie podatnym na ich wdzięki, więc kazała mu się wreszcie naprawdę zakochać a nawet zostać mścicielem zamordowanej kochanki.
Oj pani Basiu! Strasznie pani namieszała w świecie Bonda! Zabrała mu pani cała radość życia! I styl, i wdzięk, i ponadczasową bajkowość! Sprowadziła go pani na ziemię, pobrudziła, umorusała, poraniła i uczyniła smutnym! Zabiła w nim pani dżentelmena i Anglika!
W wyniku manipulacji pani Basi urodził się nowy Bond - poskładany ze skrawków i pośpiesznie pozszywany Frankenstein Jej Królewskiej Mości: ponury, chamowaty, nie znający się na mieszaniu drinków ani na podrywaniu kobiet, wiecznie utytłany i posiniaczony. Smutny Bond XXI wieku.
.