[Spoilery] Luffy vs Zoro
Ten temat nie posiada streszczenia.
Aktualnie ten wątek przeglądają: 3 gości
Subskrybuj ten wątek Odpowiedź
TheMoon

Imperator

Licznik postów: 1,645

TheMoon, 25-06-2013, 15:26
Problem w tym że Luffy nie zostanie trafiony cięciem bezpośrednio. Ostrze zada mu rany średniej głębokości, bo zabraknie mu zasięgu. Luffy jest za szybki by odebrać bezpośrednie cięcie, tak samo jak Zoro jest za szybki by przyjąć jet bazooke na gardło/podbródek.

Jeśli już, to haki sprawi że miecz Zoro wytraci rozpęd i zada tylko średnią ranę.
[Obrazek: mury-w-muzeum-raju-zdjecie.jpg]  
Saki

Legendarny pierwszy oficer

Licznik postów: 1,442

Saki, 25-06-2013, 15:44
Kenachi napisał(a):Właśnie chciałem ją zakończyć zadając pytanie trafiające w sedno.
Po prostu, jak Wy to widzicie?

Ale to nie jest pytanie trafiające w sedno, bo Ty ignorujesz fakty z mangi. Jeśli tak prowadzisz dyskusję na temat postaci W MANDZE, że ignorujesz to, co W MANDZE się pojawiło, to rozmowa z Tobą naprawdę nie ma sensu, bo nie potrafisz dobrać sensownych argumentów. Jeśli tyle osób mówi Ci, że ten argument jest DEBILNY i przytacza rzeczy pokazane w mandze, które wyra??nie wskazują na naszą stronę, a Ty na to kontrujesz, jak według Ciebie wyglądałby domniemany atak Zoro, no to rozmowa z Tobą nie ma sensu, bo trzymasz się po prostu jakichś zmyślonych argumentów.
   ▲
▲▲

 
CCORD

Gorosei

Wiek: 27
Licznik postów: 4,965

CCORD, 25-06-2013, 15:45
Sather napisał(a):Oczywiście nie mam miliona przykładów, ale odwróćmy rolę. Ile razy Zoro obrywał od ciosów z pięści czy kopnięć? Skąd wiadomo, że byłby odporny na tego typu obrażenia, skoro praktycznie zawsze walczył z szermierzami?
W sumie racja, przecież Zoro większość ataków, które mógł, blokował mieczami. Jest jakaś walka, w której prawie ciągle dostawał z normalnych ataków, od kogoś kto jest silny?

[ Dodano: 2013-06-25, 14:50 ]
Kenachi napisał(a):Właśnie chciałem ją zakończyć zadając pytanie trafiające w sedno.
Po prostu, jak Wy to widzicie?
Co tu mówić. Luffy'ego by to nie przecięło. Jeśli mówimy o zwykłym ataku mieczem. Gdyby przyjął bezpośrednio atak typu ashury, to na pewno skończyłoby się to dla niego ??le. Ale takie mówienie nie ma żadnego sensu. Bo przecież nie będzie stał. Raczej nie ma mniejszej (a na pewno nie o wiele mniejszej) staminy, więc nie będzie tak, że Luffy będzie ledwo stał, a Zoro spokojnie wykona swój najlepszy atak.
To teraz inaczej. Sądzisz, że co by Zoro zrobił po oberwaniu Red Hawkiem? (BTW. gdyby Luffy mógł to zrobić na G3, to OP xD). Uważasz, że stałby sobie, tak o? Teoretycznie, to by go zabiło. Ale jako że, jak ktoś mówił, prawdopodobnie Red Hawk jest mocniejszy na lądzie, a widzieliśmy go tylko pod wodą, to podam coś innego. Wyobra?? sobie Zoro przyjmującego na klatę Gigant Gatling Gun, po wzmocnieniu Haki. Ale coś takiego się nie stanie, bo oni będą się ruszać. ??aden nie stanie czekając na zadanie najmocniejszego ciosu.
 
Smoker

Kapitan z nowego świata

Licznik postów: 422

Smoker, 25-06-2013, 15:52
Osobiście stawiam to jakoś tak: 55% szans na zwycięstwo Gumiaka.

Na G2 jest raczej szybszy od Zoro (bez boosta raczej nie)
Posiada DF, który daje mu ogromnego boosta do możliwości fizycznych. Chyba, że Zoro wrzuciłby go do wody, co jest możliwe.
Wytrzymałość obstawiłbym mniejszą od Marimo. Tamten obrywał praktycznie co walkę najbardziej. Sami widzieliśmy pokaz wytrzymałości Mchu, gdy ten przyjął na siebie wszystkie obrażenia Luffyego, mimo że sam nie był bez szwanku.
Siła... Bez użycia DF Zoro wygrywa, kiedy Luffy to robi to fizyka działa na jego korzyść.

Obstawiam Luffyego, aczkolwiek tylko kiedy da z siebie naprawdę wszystko i zapewne skończyłby jak po walce z Luccim. No i jakby nie wpadł do wody. Wtedy to Zoro. Wszystko więc zależy od warunków.

No i od motywacji, bo w OP to rzecz pierwszorzędna. Jeśli załóżmy Luffy by dostał jakąś klątwę każącą atakować mu Nakama to nie mam wątpliwości, że to Zoro by wygrał (i odwrotnie).
Dybuq

Wilk morski

Licznik postów: 84

Dybuq, 25-06-2013, 18:46
Crocodail przedziurawił Luffy'ego hakiem,a atak nie był zbyt silny. Kenachi masz argument, walcz dalej. Jestem po twojej stronie ;D
Kenachi

Admirał

Wiek: 28
Licznik postów: 1,663
Miejscowość: Dressrosa

Kenachi, 25-06-2013, 20:06
Saki, bierwsz to wszystko zbyt realnie, zbyt realnie wszystko kalkulujesz, to jest manga i ona ma swoje krzywe zasady. To co mówisz ma jak najbardziej sens, jednak nie jest to coś co widać na pierwszy rzut oka, a trzeba zrobić (proste) kalkulacje.

Nóż w ciele przeciwnika > Pięść na twarzy przeciwnika.
Dopiero po kalkulacjach dochodzimy do tego, że:
Nóż w ciele przeciwnika = Pięść na twarzy przeciwnika.
Ale nikt się nad tym nie zastanawia, to jest bajka, tu się biją i śmieją, nic więcej.
[Obrazek: tumblr_ofdqnbymNR1schwg5o4_500.gif]
Jamac

Pierwszy oficer

Licznik postów: 1,151

Jamac, 25-06-2013, 20:11
Ja dalej uważam, że gdyby taki pojedynek powstał w mandze, to skończyłby się remisem/zwycięstwem Luffy'ego, ALBO, zależy od okoliczności, zwycięstwem Zoro. Ale tutaj chodzi już o to, w jakim momencie by się starli itd. Kto miałby większe powody by wygrać.

A na papierze to wygrywa Zoro. Tak samo jak na papierze Kizaru pokonuje wszystkich pierdnięciem.

Więc jestem za Zoro.
[Obrazek: comment_hGLtLY5BZt5VGSt9IF80hKZaMB2cHSvy,w400.jpg]
RelsTenim

Pirat

Licznik postów: 48

RelsTenim, 25-06-2013, 20:18
Pomijając sympatię, która w moim przypadku jest po stronie Zoro i tak stawiam na zwycięstwo szermierza.

Zbrojenie Luffyego obecnie jest niczym dla katan zielonego, skoro Hody z wbiciem zębów nie miał problemu, to tym bardziej siła nacisku ostrza się przebije.

Skoro więc zbrojenie Gumiaka go nie obroni, to teraz tylko czekać aż Zoro go porozcina, ataki Luffyego bazują na umiejętnościach owocu, którego na zdrowy rozum największą słabą stroną są właśnie szermierze (rozciąganie kończyn).

Zoro zdaje się być wolniejszy, co oczywiste wszystkich ciosów nie sparuje, ani nie uniknie, przy tym on sam zada ich miej, ale jego wytrzymałość równoważy ten aspekt. Ponadto każde trafienie mieczem będzie niebezpieczniejsze niż trafienie pięścią, zwłaszcza gdy Luffy będzie używał G2, Oda już nam pokazał, że Luffy może się wykrwawić, gdy znajdzie się dziura, z której pod wpływem ciśnienia tryska krew.

Tak więc po początkowej przewadze Luffyego, walka będzie stawała się coraz bardziej wyrównana, aż w końcu przewagę zacznie zdobywać Zoro, a upływający czas będzie działał tylko na jego korzyść.

PS. Podczas PH zaciekawiła mnie sytuacja z Monet. Mianowicie po spotkaniu Luffyego postawiła jakiś mur ze śniegu, który bohater oczywiście w końcu rozbił, czy skruszył, już nie pamiętam i się rozeszli, ale gdy stanęła naprzeciw Zoro... prawie posikała się z wrażenia, nie mogła się ruszyć. To nie obrazuje co prawda siły, ale daje nam pogląd na... osobowość? Chęć walki, lub aurę otaczającą daną postać, to też należy wziąć pod uwagę oceniając wynik ich pojedynku.
Bajnor

Imperator

Wiek: 31
Licznik postów: 1,902

Bajnor, 25-06-2013, 20:44
Kenachi napisał(a):Saki, bierwsz to wszystko zbyt realnie, zbyt realnie wszystko kalkulujesz, to jest manga i ona ma swoje krzywe zasady.
Spoiler

[Obrazek: O-rly.jpg]

Przez 10 stron wszyscy Ci to tłumaczą, a Ty dalej swoje "ale Zoro ma miecz i pociął by Słomianego". Jak już pisano tutaj wielokrotnie Ciało w OP >> Wszystko inne. Siła uderzenia pięścią i cięcie miecza osób o równej sile jest porównywalna. Miecz nie daje żądnej super przewagi nad Luffym.

Spoileruj tak wielkie zdjęcia - Saki
Re: Sam byłym w trakcie dodawania spoileru, jednak mnie ubiegłeś Sad.
Saki

Legendarny pierwszy oficer

Licznik postów: 1,442

Saki, 25-06-2013, 20:46
RelsTenim napisał(a):Zbrojenie Luffyego obecnie jest niczym dla katan zielonego, skoro Hody z wbiciem zębów nie miał problemu, to tym bardziej siła nacisku ostrza się przebije.

Fałsz, zbrojenie Luffiego nie jest odporne na rany rodzaju tych zadanych przez Hodiego, Luffy powiedział, że nie jest zbyt dobry w obronie przed tym konkretnym typem ataku. Katany Zoro nie zadają obrażeń tego samego rodzaju, co zęby Hodiego, a gdyby opierały się na sile nacisku, to nie byłoby zbyt dużej szansy na to, by Sandai Kitetsu ukroił Zoro rękę. Miecze Zoro są niesamowicie ostre, i to jest ich główna siła(oprócz, oczywiście, samego Zoro).

Cytat:Skoro więc zbrojenie Gumiaka go nie obroni, to teraz tylko czekać aż Zoro go porozcina

No cóż, zważywszy na to, że nie mamy zasadniczo dowodu na to, że zbrojenie Luffiego nie obroni się przed ciosami Zoro, możemy bezproblemowo włożyć ten argument między bajki.

Cytat:ataki Luffyego bazują na umiejętnościach owocu, którego na zdrowy rozum największą słabą stroną są właśnie szermierze (rozciąganie kończyn).

Gdy rozciąga się kończyny z odrzutową prędkością, naprawdę ciężko mówić o obcinaniu tychże w trakcie ataku Słomkowego.

Cytat:Zoro zdaje się być wolniejszy

Zdaje się? Zoro JEST wolniejszy. I to sporo.

Cytat:co oczywiste wszystkich ciosów nie sparuje, ani nie uniknie, przy tym on sam zada ich miej, ale jego wytrzymałość równoważy ten aspekt.

Sugerujesz, że Zoro jest dużo wytrzymalszy od Luffiego? Kłóciłbym się.

Ponadto każde trafienie mieczem będzie niebezpieczniejsze niż trafienie pięścią, zwłaszcza gdy Luffy będzie używał G2

Cytat:Oda już nam pokazał, że Luffy może się wykrwawić, gdy znajdzie się dziura, z której pod wpływem ciśnienia tryska krew.

Przypomnij sobie wielkość tej dziury, a także jak długo Luffy naparzał Elephant Jet Gattlingiem, żeby się wykrwawić. Po czymś takim z Zoro zostałaby mielonka.

Cytat:PS. Podczas PH zaciekawiła mnie sytuacja z Monet. Mianowicie po spotkaniu Luffyego postawiła jakiś mur ze śniegu, który bohater oczywiście w końcu rozbił, czy skruszył, już nie pamiętam i się rozeszli

Nie rozeszli się, tylko Luffy wpadł do zsypu.

Cytat:ale gdy stanęła naprzeciw Zoro... prawie posikała się z wrażenia, nie mogła się ruszyć.

Nieprawda, zanim doszło do tego, minęła całkiem długa chwila, w trakcie której prawie zabiła Nami i Choppera.

Cytat:To nie obrazuje co prawda siły, ale daje nam pogląd na... osobowość? Chęć walki, lub aurę otaczającą daną postać, to też należy wziąć pod uwagę oceniając wynik ich pojedynku.

Co? Czyli że Luffy nie lubi według Ciebie walczyć? Albo że nie potrafi być przerażający, lub zdeterminowany? Owszem, są chwile, kiedy Luffy wygląda tak:

Spoiler

[Obrazek: 304890_331238563646985_144861598_n.jpg]

Ale czasem wyraz twarzy ma taki:

Spoiler

[Obrazek: 456067bfa89340_full.png]

I gdyby Monet dorwała go w takim stanie, też robiłaby ze strachu pod siebie.

Kenachi napisał(a):Saki, bierwsz to wszystko zbyt realnie, zbyt realnie wszystko kalkulujesz, to jest manga i ona ma swoje krzywe zasady.

Przecież Ty zanegowałeś te krzywe zasady, mówiąc, że fale uderzeniowe się nie liczą, bo to tylko cenzura, i cięcia-teleporty się nie liczą, bo to tylko cenzura.

Cytat:To co mówisz ma jak najbardziej sens, jednak nie jest to coś co widać na pierwszy rzut oka, a trzeba zrobić (proste) kalkulacje.

Na pierwszy rzut oka nie widać w One Piece, żeby miecze były szczególnie "kończynobójcze", Ty zaś to widzisz.

Cytat:Nóż w ciele przeciwnika > Pięść na twarzy przeciwnika.
Dopiero po kalkulacjach dochodzimy do tego, że:
Nóż w ciele przeciwnika = Pięść na twarzy przeciwnika.

Odrzutowa pięść na twarzy przeciwnika=brak twarzy.

Cytat:Ale nikt się nad tym nie zastanawia, to jest bajka, tu się biją i śmieją, nic więcej.

... A jednak Ty chcesz rozliczać tę bajkę według realistycznych kalkulacji obrażeń, negując sceny, które pojawiły się w mandze. O, IRONIO!
   ▲
▲▲

 
Kenachi

Admirał

Wiek: 28
Licznik postów: 1,663
Miejscowość: Dressrosa

Kenachi, 25-06-2013, 21:52
Cytat:Przecież Ty zanegowałeś te krzywe zasady, mówiąc, że fale uderzeniowe się nie liczą, bo to tylko cenzura, i cięcia-teleporty się nie liczą, bo to tylko cenzura.
Może słowo cenzura to złe słowo, mam na myśli po prostu to, że teoretycznie taka fala, takie cięcie i takie cięcie z teleportu to to samo, ale nie widzimy tego cięcia, nie widzimy klingi wchodzącej w skórę, naszym oczom łatwo zaakceptować gościa który odlatuje po spotkaniu z ową falą uderzeniową, lub małe nacięcie na ciele przeciwnika wywołanie przez cięcie którego nie widzieliśmy (mimo tego, że wiemy, że to cięcie miało miejsce), co innego namacalną katanę która powinna wejść w przeciwnika jak w masło, a rani go co najwyżej powierzchownie.
Cytat:Odrzutowa pięść na twarzy przeciwnika=brak twarzy.
Tak, ale widzieliśmy to już setki razy w tych wszystkich japońskich komiksach.
Cytat:... A jednak Ty chcesz rozliczać tę bajkę według realistycznych kalkulacji obrażeń
Nie wiem skąd to wziąłeś, ani razu nie mówiłem, że jakieś cięcie zada tyle i tyle obrażeń.
[Obrazek: tumblr_ofdqnbymNR1schwg5o4_500.gif]
Zorodan

Wilk morski

Licznik postów: 56

Zorodan, 25-06-2013, 22:43
Zoro jest silny, ale w prawdziwej walce nie jest wstanie trafić Luffiego.
Luffy jest na tyle szybki, że ucieknie przed każdym cięciem Zoro.
Przykro mi, ale Zoro to moja ulubiona postać, ale bąd??my realistami, Luffy ma królewskie haki...
Smoker

Kapitan z nowego świata

Licznik postów: 422

Smoker, 25-06-2013, 23:25
Mam wrażenie, że Oda specjalnie nie pokazuje nam jednoznacznie (jak często robi się to w innych anime) przewagi siły w załodze jednego nad drugim. Chce, aby to wszystko pozostało w krainie domysłu.

Luffy czy Zoro?
Zoro czy Sanji?
Luffy czy Sanji?

No i z resztą załogi w sumie podobnie. Ale to właśnie ta trójka jest główną siłą SHP.
I to jest piękne, bo nawet Croco rzekomo pokonany przez Luffy'ego okazuje się wcale nie być słabszym od Gumiaka, bo na Marineford pokazał więcej itp. Ale zjeżdżam z tematu.

Dążyłem wciąż do tego, że nie ma sensu kłócić się o te cięcia. Tutaj ktoś jest albo silniejszy, albo słabszy. I tak, to prawda, że miecze są słabością Luffy'ego, ale także Zoro (mieliśmy przecież multum sytuacji, gdy Zoro nie posiadał jednego z mieczy itp).

Wciąż więc mówię, że wynik tej walki zależy od sytuacji, w jakiej się obaj znajdą.

Co do ich wytrzymałości to się nie zgodzę. IMO Zoro > Luffy. Oda ewidentnie ukazuje nam Zoro jako tą jednostkę wytrzymałą, która przetrzyma wszystko i jeszcze trochę. Luffy w walkach nie odnosił tylu ran, co szermierz (często te rany wynikały z jego pewności siebie, tak jak przeciwko akrobacie Buggy'ego, czy Mihawka - mógł przecież nie rzucić mu wyzwania, albo przyjęcie ran Luffy'ego na własne ciało ,co IMO było już wręcz dowodem na wytrzymałość Marimo).

Mimo wszystko takową walkę wygrałby zapewne Luffy, chociaż mówię. Zależne od warunków. Zoro po TS'ie tak naprawdę nawet się nie spocił w żadnej poważnej walce. Luffy już trochę musiał z siebie dać (elephant gatling, czy red hawk). Co to znaczy? Zapewne dopiero po obecnym arcu mangi będziemy mogli wypowiedzieć się o umiejętnościach wszystkich członków SHP po TS. Albo i nawet kilku następnych. Wtedy taka ocena byłaby bardziej sprawiedliwa.
ZoroBagun

Pirat

Licznik postów: 43

ZoroBagun, 26-06-2013, 01:19
A tak zbaczając z tematu tylko ja mam wrażenie że postać Zoro została tak narysowana, aby sprawiała że najbardziej się zmienił ze słomianych, jeszcze bardziej zmężniał i bardzo trudno będzie go zobaczyć jak np. kaszle krwią itp.? Został narysowany jak koks, a ta blizna jeszcze bardziej uczyniła go epickim.

Teraz wracając do tematu. W OP jest taka logika, najsilniejszy - kapitan. Zoro kiedy Luffy użył królewskiego haki na ryboludach na wyspie a inni się dziwili, powiedział że gdyby nie posiadał takiej mocy nie mógłby być ich kapitanem. Według mnie Zoro w tamtym momencie wie że jest słabszy i ujął to w taki sposób, że był pod podziwem tego dokonania. Dlatego teraz muszę zmienić decyzję i stawiam na Luffy'ego.

Nie powinno być czegoś takiego jak:

Siła Luffy >>> Zoro
Wytrzymałość Zoro > Luffy

Według mnie jest to idiotyczne bo wiadomo że adrenalina nawet w mandze robi swoje oraz zawziętość. Zawziętość Luffy'ego >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>> zawziętość innych postaci. Luffy już pare razy powinien paść w starciu z Luccim, ale mimo ograniczeń nie przegrał bo postawił sobie za cel pokonanie go. Ba! Nawet nie upadł jak powiedział: Dopóki cię nie pokonam, nie upadnę.


Jakieś kontrargumenty?
oskq

Piracki wojownik

Licznik postów: 145

oskq, 26-06-2013, 01:41
Może poczekajmy na jakąś walkę która da wycisk Zoro. Nie miał ani jednego wymagającego przeciwnika po TS.
Subskrybuj ten wątek Odpowiedź