Konflikt w Syrii. Ewentualne następstwa.
Ten temat nie posiada streszczenia.
Aktualnie ten wątek przeglądają: 1 gości
Subskrybuj ten wątek Odpowiedź
Jaszczur

Pirat

Licznik postów: 32

Jaszczur, 29-08-2013, 00:49
Czyli to tak, jakby jej nie mieli Wink Ładunek bojowy bez nosiciela jest nic nie wart.
Prawie każdy kraj posiadający broń atomową może odpalać ją ziemi, z wody, i z powietrza. Japończycy nie mają żadnej z tych możliwości, nawet gdyby posiadali ładunki (w co wątpię). Dodaj do tego to, co pisałem w poprzednich postach, i widać, że Japończycy nie są wielkim zagrożeniem dla Chińczyków albo Rosjan. Owszem, mają siły zbrojne, które gwarantują równowagę w tamtym regionie, ale całą pewnością nikt nie sra przed nimi ze strachu Tongue
Heros

Joy Boy

Licznik postów: 7,533

Heros, 29-08-2013, 00:53
Jaszczur, ale biorąc pod uwagę to, co wcześniej Japońce zrobili Chińczykom (+ ewentualne możliwości rozwoju Japonii) już tak. Zaryzykowałbym nawet twierdzeniem, że zrobili im większą rze?? niż naziści w Polsce.
kiki1993

Cipher Pol Aigis Zero

Wiek: 32
Licznik postów: 914
Miejscowość: Czarne

kiki1993, 29-08-2013, 01:07
Wiesz, że Chiny dostały po pupie nawet w wojnie opiumowej(w podobnym okresie co I wojna chińsko-japońska) od Brytoli, mimo znacznej przewagi Chińczyków.W wojnie w 1937 armie były porównywalne liczebnie, teraz siły samoobrony są garstką przy armii chińskiej.
[Obrazek: 586108d232c14ef50b020cee7fc4c65bd6115e86_hq.gif]
Quayle

Legendarny piracki oficer

Licznik postów: 833

Quayle, 29-08-2013, 10:31
Cytat:Jaszczur, ale biorąc pod uwagę to, co wcześniej Japońce zrobili Chińczykom (+ ewentualne możliwości rozwoju Japonii) już tak.
Możliwości rozwoju Japonii to co najwyżej możliwości gonienia Chińczyków. Japonia dawniej miała atut w postaci znacznej przewagi technologicznej i o wiele sprawniej zorganizowanego państwa, teraz tego nie mają. Nie widzę specjalnych możliwości rozwoju Kraju Kwitnącej Wiśni- Japońce nie mają wielkiego zaplecza ludnościowego ani surowców strategicznych.
TomVonDyb

Super świeżak

Licznik postów: 229

TomVonDyb, 29-08-2013, 11:16
eh wróćcie do Syrii Wink
Artur

Pierwszy oficer

Licznik postów: 1,136

Artur, 29-08-2013, 16:29
Heros napisał(a):rocznie ginie ponad 100 głowic nuklearnych

To wszystko Polska bierze, przecież wiadomo. xD
Jaszczur

Pirat

Licznik postów: 32

Jaszczur, 29-08-2013, 20:54
No przecież, że to sprawka polskich złomiarzy Big Grin

koniec offtopu, wracamy do Syrii.
Artur

Pierwszy oficer

Licznik postów: 1,136

Artur, 29-08-2013, 20:58
"Konflikt w Syrii. Ewentualne następstwa."
SkullProphet

Wilk morski

Licznik postów: 84

SkullProphet, 30-08-2013, 15:29
Heros
Booże..... Moje krótkie zdanie (nawet nie zdanie tylko słowo) o tym co zawarłeś w swoich postach o ,,military power" Japonii. A oto i ono ,,G?“*NO".
Pierwsza rzecz: JAPONIA NIE MA REGULARNEJ ARMII, ma formacje pod nazwą Japan Self-Defense Forces ( po polsku chyba Japońskie Siły Samoobrony). To samo z marynarką - Japońskie Siły Obrony Wybrzeża do, których należy TYLKO KILKA JEDNOSTEK( noooo jeszcze plus ostatni nabytek niszczyciel Izumo, który tak naprawde jest lotniskowcem). Wszystkie te formacje są regulowane przez Konstytucję Japońską
(chociaż po ostatnich incydentach terytorialnych z chinolami pojawiają się głosy o zmianie konstytucji, bodajże sam cesarz sie na ten temat wypowiadał), która jest względnie pacyfistyczna. Przez to, że nie ma regularnej armii wątpię, aby Rosja i Chiny trzęsły przed nią portkami.

Natomiast, druga rzecz to: Japonia nic nie zrobi, jeśli najpierw nie wyliże tyłka USA.
Wszystkie decyzje militarne (Nawet i te dotyczące regulacji energetycznych) muszą przejść przez odpowiednie kanały. Zresztą aby zapewnić sobie posłuszeństwo, w Kraju Kwitnącej Wiśni do tej pory stacjonują wojska ,,hhhamerykańskie"w liczbie bodajże 47,000 chłopa i to tylko żołnierze w garnizonach, a jeszcze do tego dochodzą ludzie na okrętach wojennych marynarki.

Trzecia rzecz: technicznie może i przewyższa wiele innych państw I TO JEST NA DU??Y PLUS. Pytanie: co z tego???? Niemcy Ruskich też przewyższali i co z tego wynikło??
Ilość czasami ma decydujące znaczenie.

Coś za dużo ktoś się naoglądał tu mechów.


Jeśli chodzi o Syrię: każdy konflikt pociąga za sobą wiele niewinnych ofiar czego odzwierciedleniem są reportaże, zdjęcia itp. I tu nie ma wyjątków i nie powinno się to dziać. Jakieś kroki powinny zostać podjęte
Jednak jeśli chodzi o interwencje zbrojną zachodu..... JESTEM na stanowczym NIE.
Dużo przesłanek jest za tym, że konflikt ten przeradza się w konflikt na tle religijnym.
Mianowicie konflikt pomiędzy sunnitami (rebelianci), którzy stanowią większość w islamie w Syrii, a odłamem szyickim znanym jako alawizm ( wojsko). I stąd, jak przypuszczam, może się brać brutalność wobec cywilów.

,,??ydowska" Wink Militarna interwencja powinna się odbyć na samym początku, kiedy to jeszcze nienawiść i podział wśród ludności były na niskim poziomie.
Teraz to jedyne wyjście to tylko słanie pomocy cywilom i bierne przypatrywanie się (niestety), aż konflikt się ,,wypali". Lepiej nie wtrącać się w konflikt o tle religijnym.


Czas na interwencje już dawno minął.

Atak wojsk sprzymierzonych w tej chwili przyniósłby długotrwałe negatywne skutki , a pozytywnych dużo mniej.
Jaszczur

Pirat

Licznik postów: 32

Jaszczur, 30-08-2013, 17:54
SkullProphet napisał(a):niszczyciel Izumo, który tak naprawde jest lotniskowcem
Śmigłowcowcem Wink
Hyrule

Gold Experience Requiem

Licznik postów: 2,042

Hyrule, 30-08-2013, 19:58
Zacznijmy od tego, że największa siła Japonii w aktualnej sytuacji na świecie tkwi w tym, że ich sojusznikiem i "protektorem" są USA.
SkullProphet

Wilk morski

Licznik postów: 84

SkullProphet, 30-08-2013, 20:06
Hyrule napisał(a):Zacznijmy od tego, że największa siła Japonii w aktualnej sytuacji na świecie tkwi w tym, że ich sojusznikiem i "protektorem" są USA.

Miałem to napisać, ale zrezygnowałem z tego, bo to truizm.
Quayle

Legendarny piracki oficer

Licznik postów: 833

Quayle, 30-08-2013, 21:06
Twierdzenie, że USA jest atutem Japonii to oczywista oczywistość, ale Heros pisał o ofensywnym, mocarstwowym potencjale Japonii (a w tej kwestii potomkowie samurajów na poparcie Stanów raczej nie mogą liczyć). W ogóle myślę, że Amerykańce krzywo patrzą na zaognianie przez Japońców stosunków z Chinami i Koreą Południową (to ostatnie to już IMO zupełny debilizm).
Co do interwencji w Syrii to jest ona bardzo prawdopodobna (choć nie pewna). Wiemy już, że nie we??mie w niej udziału Wielka Brytania z powodu sprzeciwu Izby Gmin. Ma szansę powodzenie tylko wtedy, gdyby Amerykanie szybko zabili Asada. W przeciwnym wypadku, jeżeli USA i Francja zdecydują sie zaatakować Syrię, popełnią duzy błąd.
Jaszczur

Pirat

Licznik postów: 32

Jaszczur, 31-08-2013, 00:50
Amerykanie tak naprawdę nie potrzebują pomocy do interwencji w Syrii. Potrzebują jednak koalicji, ponieważ łatwiej usprawiedliwiać napaść (bo tym własnie będzie wkroczenie do Syrii), jeśli odpowiedzialność jest zbiorowa. Stanom nie jest potrzebna kolejna fala międzynarodowej krytyki, którą musieliby nosić tylko na własnych barkach, tym bardziej po wpadce z bronią jądrową w Iraku. Choć z drugiej strony, czy na pewno możemy tu mówić o wpadce? Służby i media USA celowo podsuwały opinii publicznej pod nos "dowody" na atomówki w Iraku, celem usprawiedliwienia napaści. Nie zdziwiłbym się, gdyby za kilka lat, a może i wcześniej, okazało się, że tak samo było z gazami bojowymi w Syrii - że do ich użycia wcale nie doszło, a owe "żelazne dowody" stanowiły jedynie polityczną manipulację i prosty pretekst do zbrojnej interwencji.
SkullProphet

Wilk morski

Licznik postów: 84

SkullProphet, 31-08-2013, 11:54
Jaszczur napisał(a):Stanom nie jest potrzebna kolejna fala międzynarodowej krytyki, którą musieliby nosić tylko na własnych barkach

,,Stany" i tak zrobią to co będą chciały, nawet jeśli narażą się na naganę... Bo tak serio, co tak naprawdę mogą zrobić ,,inni" oprócz ,,wyrażenia swojego ubolewania na działania strony amerykańskiej"?? NIC.

Jaszczur napisał(a):Służby i media USA celowo podsuwały opinii publicznej pod nos"dowody" na atomówki w Iraku

Z tego co ja się orientuję, rozpowszechniane informacje dotyczyły ,,Broni masowego rażenia",
czyli nie musiała to być koniecznie broń jądrowa (atomówki). Równie dobrze mogła to być broń biologiczna czy chemiczna.

Edit:
Rosja chce pozbawić Obamę pokojowego Nobla

łoooola Boga nooo ja na miejscu Łobamy bym płakoł.......
Subskrybuj ten wątek Odpowiedź