Manga - Obecne wydarzenia - Wano akt III
Ten temat nie posiada streszczenia.
Aktualnie ten wątek przeglądają: 2 gości
Subskrybuj ten wątek Odpowiedź
Pajmon

Imperator

Licznik postów: 2,143

Pajmon, 13-05-2022, 16:15
Fanaticous w spoilerach zadał słuszne pytanie, bo wcześniej byłem przekonany że na ostatnim panelu leży Kaido. A Kaido nie przebił się przez Onigashime (bo ta odleciała) tylko wbił się pod Wano, tam gdzie BM. Niestety wygląda to na koniec. Bardzo dziadowski koniec. Oda ale żeś to zj*bał!
Was to satysfakcjonuje? To była jedynie większa i doładowana królewskim wersja ataku, która powaliła Dofle. Jedyne co mnie jeszcze trzyma przy nadziei to fakt, że nie dostaliśmy ramki z wynikiem walki. Poważnie, jeśli to naprawdę koniec, to żadne zakończenie walki tak mnie nie rozczarowało jak to. Wstrzymam się z opluciem Ody do kolejnego rozdziału, ale mela już czeka i jest gęsta.

 [Obrazek: giphy.webp] 
 
Nombre de Dios

Kapitan z nowego świata

Wiek: 32
Licznik postów: 454

Nombre de Dios, 13-05-2022, 16:26
(13-05-2022, 16:15)Pajmon napisał(a): Was to satysfakcjonuje? To był
Dla mnie nie ma już sensu przeciągać tej walki, bardziej czekam na reakcje świata niż na pokazanie jakiejś kolejnej umiejętności przez Kaido.
Blade

Piracki oficer

Wiek: 31
Licznik postów: 612

Blade, 13-05-2022, 17:11
(13-05-2022, 16:15)Pajmon napisał(a): Was to satysfakcjonuje?

Jestem już  dziadem którego walki i nowe moce nudzą xD  gear 4, gear 5, gear 9000, co za różnica? 

One Piece mnie przestał satysfakcjonować gdzieś przy Dressrosie (na Zou było lekkie odbicie). Oda wprowadził wtedy  dziesiątki leszczy na hita, do znużenia użył tego samego motywu upadającego państwa i tykającego zegara (Klatka, tort BM, teraz Kaidou z wyspą). Jestem zawiedziony kompletnie tym motywem i powtarzalnością jaka jest serwowana. OP już się nie da czytać z tygodnia na tydzień, trzeba robić to arcami, bo inaczej idzie zasnąć. 

Oda tak męczy tym przeciąganiem że czytelnicy mają dość i chcą zakończenia arcu i pójścia dalej xD Ile ma Wano? 140 rozdziałów? 4 lata życia z Wano Big Grin 

Jego jako pisarza i autora pewnie jara kreowanie dużego żywego świata pełnego postaci które sobie wymyślił. Natomiast dla mnie fabuła > worldbuilding
[Obrazek: fUUjweQ.png]
Obluda

Nowicjusz

Wiek: 27
Licznik postów: 20

Obluda, 13-05-2022, 17:21
Wygląda na to że wreszcie nastąił długowyczekiwany koniec tej walki, ciężko mi ją jednoznacznie ocenić na plus bądż minus bo były zarówno takie i takie momenty gdyby nie te nie równości oceniłabym ją pewnie  lepiej, a tak jest dla mnie w najlepszym wypadku w top 4  gdzie na pierwszym jest walka z Katakurim na drugim z Luccim na trzecim z Doflamingo i na czwartym z kaido, potencjał na najlepszą walkę z pewnością był ale ostatecznie coś nie poszło taka przynajmniej jest moja opinia.
Przez długi czas czekałam na to starcie byłam na nie nahajpowana i początkowo było było bardzo obiecująco i jarałam się każdym kolejnym chapterem, a mniej więcej od kreskókowych wstawek w Gear 5 czułam przeważnie rozczarowanie, więc nie chciało mi się też udzielać.
koniec końców mam takie poczucie że mogło wyjść to lepiej zarówno walka jak i całe wano, ale trudno stało się, Odzie ewidentnie nie idą za długie Arce i tyle, a do tych lepszych momentów z pewnością jeszcze wrócę.
Teraz czekam z niecierpliwością na wydarzenia ze świata, myślę że jeszcze wiele ciekawych  momentów przed nami Historia jest już na tym etapie że coraz więcej ważnych kart zostaje odkrytych, więc zdecydowanie jest na co czekać
Matias Torres

Podporucznik

Licznik postów: 119

Matias Torres, 13-05-2022, 17:34
(13-05-2022, 16:15)Pajmon napisał(a): Bardzo dziadowski koniec. Oda ale żeś to zj*bał!
Was to satysfakcjonuje?
Ciągnięcie tego dalej też byłoby trochę kiepskim ruchem, IMO. Luffy już tyle razy wracał po byciu "pokonanym", że ta walka już i tak wydaje się zanadto przedłużona. Ostatnim razem Kaido nawet dostał oficjalnie ramkę zwycięzcy, ale autor i tak głównego bohatera wskrzesił. Z drugiej strony jednak nie było jeszcze ani słowa o przebudzeniu Kaido, więc kto wie. W końcu autor chyba miał jakiś powód, by zupełnie milczeć na ten temat przez cały czas.

Ale zgadzam się, że zakończenie jest rozczarowujące. Dla mnie składają się na to głównie dwa czynniki:
1. Wszystko związane z przebudzeniem owocu Luffy'ego.
2. Brak dramatyzmu przez cały rajd na Onigashimę. Po którymś z rzędu przywróceniu pokonanej, czy nawet "martwej" postaci do życia i ciągłym marnowaniu okazji na wprowadzenie nieco grozy do wydarzeń, w końcu człowiek przestaje odbierać cokolwiek emocjonalnie. Jest ktoś, kto czytając ostatnie rozdziały brał w ogóle pod uwagę możliwość, że dla sojuszu może cokolwiek pójść nie tak, skończyć się inaczej, niż szczęśliwie? Zresztą, nawet gdyby jakaś postać na prawdę zginęła, to kto by w to uwierzył po tym wszystkim? Mówimy o mandze, w której ludzie wciąż obawiają się powrotu jaguara, który wysadził się w powietrze 150+ rozdziałów temu...
Blade

Piracki oficer

Wiek: 31
Licznik postów: 612

Blade, 13-05-2022, 17:41
(13-05-2022, 17:34)Matias Torres napisał(a): Brak dramatyzmu przez cały rajd na Onigashimę.

Problemem jest to że Słomkowi nie dostali wpie**olu od czasu Sabaody. Tylko Luffy miał mocne przejścia w ID i Marineford. 
Poza dramą z Sanjim w zasadzie nie ponieśli nawet strat "emocjonalnych".
[Obrazek: fUUjweQ.png]
Odachi

Sogeking 2022

Licznik postów: 826

Odachi, 13-05-2022, 17:58
Jeżeli chodzi o rozbicie Rocksów to wydaje mi się, że nie Kaidou mógł w ogóle nie brać w niej udziału (a nie tylko słabo współpracować). Big Mom wcześniej wspominała o długu jaki Kaidou ma u niej. W tym rozdziale uprzedza go o wyprawie do God Valley. Mogło być tak, że mieli jakiś plan związany z tym miejscem (zdobycie phoneglyphu, uber owocu, czy coś jeszcze). Jak zrobiło się gorąco, to zajęli się swoimi sprawami i ulotnili. Później chyba Kaidou ją wystawił i nie wrócił na umówione miejsce.

Nie wiem jaka teoria teraz przoduje jeżeli chodzi o przebudzenie owocu Kaidou, ale ja myślałem, że jest to forma smoka (w końcu owoc ma karpia :p).
A poza tym uważam, że Sanji musi odejść...
Obluda

Nowicjusz

Wiek: 27
Licznik postów: 20

Obluda, 13-05-2022, 18:31
(13-05-2022, 17:34)Matias Torres napisał(a): 2. Brak dramatyzmu przez cały rajd na Onigashimę. Po którymś z rzędu przywróceniu pokonanej, czy nawet "martwej" postaci do życia i ciągłym marnowaniu okazji na wprowadzenie nieco grozy do wydarzeń, w końcu człowiek przestaje odbierać cokolwiek emocjonalnie. Jest ktoś, kto czytając ostatnie rozdziały brał w ogóle pod uwagę możliwość, że dla sojuszu może cokolwiek pójść nie tak, skończyć się inaczej, niż szczęśliwie? Zresztą, nawet gdyby jakaś postać na prawdę zginęła, to kto by w to uwierzył po tym wszystkim? Mówimy o mandze, w której ludzie wciąż obawiają się powrotu jaguara, który wysadził się w powietrze 150+ rozdziałów temu...
No dokładnie bardzo dobrze powiedziane, a przecież były takie momety które można by było bardziej udramatyzować świetnym tego przykładem był moment Gdy Kaido po pokonaniu luffyego zszedł na dół, gdyby zamiast walić w randomów obrał by za cel kogoś ze słomkowych chociażby robin która umie czytać poneglyfy, moglibyśmy poczuć jakieś zagrożenie i czuć by było że stawka jest wysoka, ale zanim zdążyliśmy to poczuć luffy już wrócił i wsumie jego nieobecność przez ten czas ostatecznie nie miała żadnego większego znaczenia
Matias Torres

Podporucznik

Licznik postów: 119

Matias Torres, 13-05-2022, 19:10
(13-05-2022, 18:31)Obluda napisał(a): a przecież były takie momety które można by było bardziej udramatyzować świetnym tego przykładem był moment Gdy Kaido po pokonaniu luffyego zszedł na dół
Dokładnie o tym momencie myślałem jak pisałem tamten komentarz. Okazja na mini masakrę zmarnowana. Zmarnowany również potencjał na jakąś ciekawą scenę/rozwój postaci dla Momonosuke. Jak Kaido zażądał, żeby Momo się przed nim stawił, to pomyślałem, że może dojść do jakiejś krótkiej konfrontacji między tą dwójką, i dopiero wtedy Luffy by powrócił. No ale zamiast tego dostaliśmy niezręczną wersję Looney Tunes, a Momo przez kilka rozdziałów próbował robić chmury.
Marshal

Piracki oficer

Licznik postów: 622

Marshal, 13-05-2022, 19:33
Szczerze nie przeczytałem wszystkich komentarzy więc jak już ktoś o tym pisał to sorry.
Luffy na ostatnim panelu prawdopodobnie już odpada. Kaido na jednym kadrze ma białe oczy co zazwyczaj oznacza K.O. ale z tego co pamiętam nie zawsze. Myślę że powinien jeszcze wstać i dać jakąś przemowę. Ludzie Wano powinni go zobaczyć gdy ten ledwo stojąc na nogach ogłasza że Joyboy powrócił i dopiero wtedy paść na łopatki.
Ogólnie atak fajny ale mógłby być lepszy, pewnie pod koniec mangi zobaczymy coś w stylu Sun god gatling przypominający spadające z nieba meteoryty (czyli płonące pieści).
Teraz opcja zniszczenia grandline przez Luffiego nabiera sensu bo zmieniać się w giganta i używając jakiegoś potężnego ataku możliwe że będzie do tego zdolny bez żadnych mitycznych broni. Może się jeszcze okazać że jego owoc to broń.
BTW Kaido mówi że osoba która go pokona to Joyboy, a przypadkiem w jego zapowiedzi nie było wspomniane przez narratora ze przegrał kilka walk?
wuzzek

Legendarny pierwszy oficer

Wiek: 27
Licznik postów: 1,368

wuzzek, 13-05-2022, 21:18
(13-05-2022, 19:33)Marshal napisał(a): Luffy na ostatnim panelu prawdopodobnie już odpada. Kaido na jednym kadrze ma białe oczy co zazwyczaj oznacza K.O. ale z tego co pamiętam nie zawsze.

Kaido miał białe oczy jak Luffy bez zaawansowanego haki mu przywalił na samym początku Wano ( G3 vs forma smoka ) a wszyscy wiemy, jak to się skończyło, czyli tak jak powinno

(13-05-2022, 19:33)Marshal napisał(a): BTW Kaido mówi że osoba która go pokona to Joyboy, a przypadkiem w jego zapowiedzi nie było wspomniane przez narratora ze przegrał kilka walk?

Mówił, ale nie wiadomo kiedy to było, w sensie Kaido mógł wypowiedzieć te słowa do Kinga jak już stał się niepokonany. 

(13-05-2022, 19:33)Marshal napisał(a): Ogólnie atak fajny ale mógłby być lepszy, pewnie pod koniec mangi zobaczymy coś w stylu Sun god gatling przypominający spadające z nieba meteoryty (czyli płonące pieści).

Fajna opcja. 

Osobiście nie widzę jeszcze porażki Kaido, w sensie myślę (może życzeniowo), że jeszcze wstanie. Luffy dętka. Wszystko podsumowali przedmówcy. 0 emocji. Ktoś w poprzednim komentarzu napisał o tworzeniu chmur Momo, że takie jakieś nie. Ale wszystko się zgadza, zawsze gdy Momo tworzył chmury, panikował (PH albo gdy spadli z onigashimy). Wtedy robił aaaaa i wyrzygiwał chmury  Blush

No to teraz inwazja WG na Wano. Czekam kurczę, nie mogę się wręcz doczekać. Liczyłem na to, że CP0 już opuściło wyspę i Słomiani będą mieli czas na świętowanie, ale nic na to nie wskazuje (chyba, że WG vs BM pirates). Apoo dalej w formie, czarny koń tych zawodów. 

Lets go, 5 miliardów Luffi-chin inc.
[Obrazek: jhin-animated.gif]
Pietrak

Legendarny pierwszy oficer

Wiek: 34
Licznik postów: 1,286

Pietrak, 13-05-2022, 22:43
Witam drodzy Forumowicze. Śledzę was od kilku lat i w końcu coś mnie tchneło by założyć konto :p

Nawiązując do chaptera, moim zdaniem był do przyjęcia.Retrosy fajne. Co mi trochę przeszkadza (przypomina mi to troche dzieciństwo Dragon Ball Z gdzie jeden udezył swoją technika, Son goku kamehame i energia przepychała się w jedną albo w drugą, tam mi to pasowało tutaj.... ) przepychanka siłowa pomiędzy pięścią Słomka, a ognistym smokiem Kaido. wymienili kilka słów i jakby Kaido nie mógł uwierzyć w słowa Luffiego i stracił siłę(nie bierzcie tych słów dosłownie :p). Wolałbym jednak coś w stylu walki z Katem, gdzie równo się uderzyli i finał wszyscy znają. BTW ktoś zauważył czy mi się wydaje, że Kaido stracił swój lewy róg).


Co do wano, moim zdaniem i miał swoje fajne momenty i nudne... największymi mankamentami arcu jest długość która można by skrócić o dobre 40 chapterów i brak uśmiercenia kogo kolwiek oraz nie do końca pasujący mi Gear 5... tzn nie chodzi mi o samego buffa tylko styl kreskowkowy, który nie przypadł mi do gustu wielce . Już mi to nie pszeszkadza, Że luffy wygrał, w końcu to manga, główny bohater musi stawać się silniejszy, Kaido ciągle walczył z kimś, podtrzymywał wyspę, więc to nie była wygrana stricte 1 vs 1 itp...

Miałem coś jeszcze napisać, ale wypadło mi z głowy:p jak już założyłem konto to pewnie będę się odzywać co jakiś czas :p
Dejo

Gorosei

Wiek: 31
Licznik postów: 4,614

Dejo, 13-05-2022, 23:05
Raczej nie szukałbym "nadziei" w tym, że czasami wstają mimo, że widać białka po ciosie Big Grin Rozdział w którym Zoro pokonał Kinga też była retrospekcja w której nawiązywano do Joy Boya. Sam King zadeklarował, że nigdy nie przegra... Teraz całość zamyka się klamrą, mamy retrospekcję, mamy Joy Boya spina się to z walką ich numerów dwa więc to raczej koniec. Poza tym łączy się to też ze schematem Zoro i Sanjiego

Zoro pokonując Kinga uciął mu prawe skrzydło, Sanji tuż przed ostatecznym atakiem urwał Queenowi lewą rękę, a w tym rozdziale ostatni cios Luffyego permanentnie uszkodził głowę Kaidou, stracił róg Wink Prawo-Głowa-Lewo Jeszcze King i Queen odlecieli w przeciwnych kierunkach, a Kaidou poszedł w dół. Wpisuje się to wszystko w schemat trójkąta w którym odbywały się te walki. Luffy walczył na szczycie, Zoro z prawej strony czaszki, a Sanji z lewej. Raczej to koniec.

[Obrazek: 5pkOqh4.png]
 [Obrazek: v19QS9s.gif]
Spoiler

[Obrazek: FPZJ5OUUcAIsrmt?format=jpg&name=large]

Patrikorn

Piracki wojownik

Licznik postów: 148

Patrikorn, 13-05-2022, 23:17
Pewnie przedmówcy już wszystko napisali, ale może mój post będzie na swój sposób odkrywczy. Fajnie, że Luffy już położył Kaido na łopatki. Ostateczny cios może być. Bardziej zakładałem, że to będzie zamiana w giganta Luffiego i jakiś thunder giga gatlinggun. Kaidou na 100% został pokonany o czym świadczą retrospekcje i wzmianka o Joy boyu. Swoją drogą odnoszę wrażenie, że Oda miał plan na dłuższe wspominki, ale z nich zrezygnował ze względu na przeciągnięcie się arcu. Tak na siłę było to troszkę wciśnięte na szybko. Zobaczymy co przyniosą kolejne rozdziały bo Oda chyba ostatnio powiedział, że nie może doczekać się aby narysować końcówkę Wano. Mam kilka typów- pojawienie się Shanksa z wiadomych względów (wychodzi film Red) no i w końcu Luffy pokonał najsilniejszego pirata więc automatycznie spełnił w pewnym sensie oczekiwania rudego o zostaniu wielkim piratem. Być może Czarnobrody zjawi się po owoce BM i Kaidou lub po owoc Nika ?. Wszyscy nasi najsilniejsi bohaterowie nie są raczej w stanie walczyć więc żal nie wykorzystać takiej okazji. A może Dragon zechce spotkać się z synem aby zawżeć sojusz celem odbicia Sabo. Tak czy inaczej teraz będą niezłe dymy.

Co do śmierci postaci podczas tej "wojny" to również jestem mega zawiedziony. Wychodzić na to, że tylko Ashura i ktoś tam zginął.
Dejo

Gorosei

Wiek: 31
Licznik postów: 4,614

Dejo, 13-05-2022, 23:25
Cytat:Co do śmierci postaci podczas tej "wojny" to również jestem mega zawiedziony. Wychodzić na to, że tylko Ashura i ktoś tam zginął.
Spokojnie, Ashura mógł odwalić Pella, nie dodawałbym go do listy martwych jeszcze Big Grin
 [Obrazek: v19QS9s.gif]
Spoiler

[Obrazek: FPZJ5OUUcAIsrmt?format=jpg&name=large]

Subskrybuj ten wątek Odpowiedź